REKLAMA
REKLAMA

El Debate: Mourinho planował przełom fizyczny po 100 dniach

Po 100 dniach pracy José Mourinho Real Madryt zaczął wygrywać mecze w końcówkach, w których najpełniej widać efekty pracy sztabu nad kondycją piłkarzy. Dziś w Santander Królewscy powalczą o szóste zwycięstwo z rzędu.

REKLAMA
REKLAMA
El Debate: Mourinho planował przełom fizyczny po 100 dniach
José Mourinho na treningu w Valdebebas. (fot. Getty Images)

„Staruszek” wciąż jest młody duchem. Ten „staroświecki” pokazał na Camp Nou nowoczesny futbol. Ten, „który przespał swoją epokę”, spędził sen z powiek Barcelonie i jej kibicom. Ten, który „wyszedł z mody”, już po raz drugi wyznacza nowe trendy w Realu Madryt. Ten, któremu „upłynął termin ważności”, odnowił licencję trenera najwyższej klasy. Ten, który „się skończył”, skończył z peanami na cześć gry zespołu Flicka. Nazywa się José Mourinho. Wrócił do Realu Madryt, by zmienić perspektywę, z jakiej patrzy się na cały klub i trzeba przyznać, że mu się to udaje, ocenia Tomás González-Martín z El Debate.

REKLAMA
REKLAMA

Jego filozofia zaczyna przynosić efekty dokładnie wtedy, kiedy sam to przewidywał, po czterech miesiącach pracy. Zanim przyszły zwycięstwa nad Villarrealem, Romą, Sevillą i Lipskiem, była to dosyć skromna uwertura. Dziś w Santander Mourinho chce potwierdzić, że obrany kierunek jest słuszny. Jego projekt opiera się na dwóch rzeczach. Pierwsza to przygotowanie fizyczne. Druga to wiara piłkarzy w system, który wymaga od wszystkich udziału w pressingu, a od każdego z osobna odpowiedzialności za swoje zadania. Po odbiorze ma przyjść kontra. W tych dwóch elementach tkwi najpilniej strzeżona tajemnica Portugalczyka, wskazuje dziennikarz.

Mourinho właśnie tego się spodziewał. Przewidywał, że zespół zrobi taki krok naprzód w październiku, po 100 dniach jego pracy w Realu Madryt. Pod względem taktycznym wciąż jest co doskonalić. Ta praca nigdy się nie skończy, bo trzeba zgrać około dwudziestu piłkarzy zarówno w ataku, jak i w obronie, a to można dobrze przećwiczyć dopiero w meczu przeciwko rywalowi. O powodzeniu decyduje przygotowanie fizyczne. Żeby skutecznie realizować oba plany, „ofensywny i defensywny”, a także wygrywać mecz za meczem, trzeba mieć znakomitą kondycję. Trener spodziewał się postępu właśnie w wydolności zespołu. Dopiero wtedy miało być widać, ile daje jego taktyka. I tak się stało.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt jest w znakomitej formie fizycznej i tu tkwi sedno sprawy. Villarreal, Roma, Sevilla, Lipsk i Barcelona na własnej skórze przekonały się, jaką przewagę daje Królewskim ich kondycja. Gole strzelane w ostatnich trzydziestu minutach tych spotkań pokazały, jak ten postęp przekłada się na punkty. W bezwzględnym i wymagającym świecie zawodowego futbolu po porażce zawsze szuka się winnych. W Realu Madryt znalazło się wielu „winnych” pięciu zwycięstw z rzędu. Mourinho chce w ciągu tygodnia wydłużyć tę serię do ośmiu i potwierdzić, że jego zespół przekroczył Rubikon.

Tomás González-Martín podkreśla, że zasługi w tym wszystkim mają współpracownicy Mourinho. W pierwszej kolejności trenerzy przygotowania fizycznego. To dzięki nim cała drużyna jest w formie, do jakiej przez ostatnie dwa lata nikomu nie udało się jej doprowadzić. Ci trzej ludzie tak zaplanowali przygotowania, że Real Madryt uniknął plagi urazów mięśniowych, które w dwóch poprzednich latach liczono wręcz w dziesiątkach. Za poprawą kondycji piłkarzy stoją António Dias, Antonio Pintus oraz Sandro Carriço, specjalista w dziedzinie nauk o sporcie.

Druga grupa winnych to ludzie, którzy odpowiadają za zgranie zespołu pod względem taktycznym, opracowują strategię i pomagają trenerowi dokonywać trafnych zmian w trakcie meczów. Bazując na pracy poprzedniej trójki, wspólnie z Mourinho decydują, jak korygować ustawienie w poszczególnych fazach spotkania. Odpowiadają za to João Tralhão, drugi trener, oraz Pedro Machado i Sami Khedira, asystenci. Nuno Santos z kolei pracuje nad tym, by zarówno Courtois, jak i Łunin byli numerami jeden. Sztab uzupełnia Roberto Merella, główny analityk, który czuwa nad danymi całej kadry. To wewnętrzny szpieg. Jak biała rękawiczka w teście czystości, on nie kłamie. Po każdym meczu pokazuje, jak pod względem technicznym spisał się każdy zawodnik.

REKLAMA
REKLAMA

Wszyscy realizują program Mourinho. Pod jego kierunkiem mają tak przygotować piłkarzy fizycznie, by na boisku było widać efekty wszystkiego, co zaplanowali i przećwiczyli podczas treningów. Ta praca zaczyna przynosić rezultaty. Mecz w Santander nie budzi wielkiego rozgłosu. Kryje jednak w sobie spore niebezpieczeństwo, ale Królewscy wierzą, że ich praca znowu się obroni.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA