REKLAMA
REKLAMA

Cortegana: Mourinho zyskał swobodę w podejmowaniu decyzji o Viníciusie

Jeszcze w sierpniu trudno było sobie wyobrazić, żeby Vinícius Júnior stracił miejsce w podstawowym składzie Realu Madryt. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mario Cortegana z The Athletic opisuje, jak José Mourinho stopniowo zmieniał podejście do Brazylijczyka i dlaczego może sobie teraz pozwolić na decyzje, które dla Xabiego Alonso były znacznie trudniejsze.

REKLAMA
REKLAMA
Cortegana: Mourinho zyskał swobodę w podejmowaniu decyzji o Viníciusie
Vinícius Júnior. (fot. Getty Images)

José Mourinho od początku swojej drugiej kadencji w Realu Madryt poświęcał Viníciusowi szczególną uwagę. Portugalczyk kontaktował się z nim jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu, wspierał go podczas negocjacji dotyczących nowego kontraktu i jasno dawał do zrozumienia, że Brazylijczyk pozostaje jednym z najważniejszych zawodników drużyny. Kiedy na początku sierpnia Vinícius przedłużył umowę do 2032 roku, jego miejsce w podstawowym składzie wydawało się niezagrożone. Mourinho konsekwentnie na niego stawiał, mimo że skrzydłowy miał problemy z odzyskaniem najlepszej formy.

REKLAMA
REKLAMA

Z czasem trener zaczął jednak zmieniać swoje podejście. Vinícius rozegrał dotychczas 11 spotkań, w których zdobył tylko jedną bramkę i zaliczył trzy asysty. We wrześniu był przedwcześnie zdejmowany z boiska między innymi przeciwko Elche i Atlético, a w październiku podobnie wyglądało to w starciu z Romą. Po przerwie reprezentacyjnej po raz pierwszy rozpoczął mecz na ławce, gdy Real podejmował Villarreal. Z kolei w spotkaniu Ligi Mistrzów z Lipskiem został zmieniony już w 71. minucie, mimo że z powodu zawieszenia i tak nie mógł wystąpić cztery dni później przeciwko Barcelonie. W tym czasie na Santiago Bernabéu nadal można było usłyszeć gwizdy pod adresem Brazylijczyka.

Mourinho nie przestał publicznie wspierać swojego zawodnika, ale zaczął podejmować wobec niego coraz odważniejsze decyzje. Przed spotkaniem z Romą tłumaczył, że początkowo wierzył, iż najlepszym sposobem na odbudowanie Viníciusa będzie regularne wystawianie go w podstawowym składzie. Później uznał jednak, że powinien spróbować czegoś innego. Posadzenie Brazylijczyka na ławce przeciwko Villarrealowi miało go nieco ochronić i umożliwić wejście na boisko w odpowiednim momencie. Sam piłkarz przyznał po meczu z Romą, że był zdenerwowany zmianą, ale ostatecznie trener miał rację, ponieważ drużyna zaczęła grać lepiej.

REKLAMA
REKLAMA

Jak zauważa Cortegana, Mourinho znalazł się teraz w zupełnie innej sytuacji niż Xabi Alonso przed rokiem. Hiszpan również próbował ograniczać czas gry Viníciusa, ale jego decyzje prowadziły do napięć z zawodnikiem i nie spotykały się z pełnym zrozumieniem władz klubu. Portugalczyk najpierw zbudował z Brazylijczykiem dobre relacje, okazał mu zaufanie i publicznie go bronił. Dzięki temu, zdaniem dziennikarza, ma obecnie znacznie większe poparcie klubu, szatni i kibiców, gdy decyduje się pozostawić skrzydłowego poza podstawową jedenastką.

Ogromne znaczenie ma również rozwój Yana Diomandé. Czteromeczowe zawieszenie Viníciusa w La Lidze otworzyło Iworyjczykowi drogę do regularnych występów na lewej stronie ataku, a ten w pełni wykorzystał swoją szansę. Real Madryt pokonał Sevillę 4:1 i Barcelonę 2:1 bez Brazylijczyka, a Diomandé należał do najlepszych zawodników zespołu. Mourinho zyskał więc kolejny argument, by nie traktować miejsca Viníciusa w składzie jako zagwarantowanego. Jeszcze w sierpniu, tuż po przedłużeniu kontraktu wartego około 25 milionów euro rocznie, taki scenariusz wydawał się niemal nie do pomyślenia.

Według informacji Cortegany Vinícius i jego otoczenie podchodzą krytycznie do dotychczasowych występów zawodnika. Rozumieją obecną sytuację i liczą, że dalsza praca pozwoli mu odzyskać najlepszą dyspozycję. Sam Brazylijczyk również nie ukrywał rozczarowania swoją formą. „Nie powiedziałbym, że jestem zaniepokojony, ale jestem zły na siebie, że nie jestem w swojej najlepszej wersji”, mówił po spotkaniu z Romą.

REKLAMA
REKLAMA

Przed Viníciusem jeszcze dwa mecze zawieszenia w La Lidze – przeciwko Racingowi Santander i Valencii. W międzyczasie będzie mógł wystąpić w Lidze Mistrzów przeciwko AEK. Do rozgrywek ligowych będzie mógł wrócić 21 listopada, kiedy Real Madryt zmierzy się z Celtą. Mourinho nie planował początkowo odsuwania Brazylijczyka od podstawowej jedenastki, ale jego słaba forma oraz coraz lepsze występy Diomandé sprawiły, że rywalizacja na lewym skrzydle stała się rzeczywista.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA