– To był trudny mecz, bardzo fizyczny. Na początku mieliśmy trochę trudności, nie rozpoczęliśmy dobrze tej rywalizacji. Fenerbahçe lepiej korzystało ze swojej fizyczności. Wiele nas kosztowało wejście w to spotkanie. Zaliczyliśmy kilka strat i pozwalaliśmy na łatwe punkty. Później na koniec pierwszej kwarty i w drugiej dużo zmieniło pojawienie się Campazzo na parkiecie, a także gra Abalde czy Luwawu-Cabarrot. Byliśmy w stanie zmienić tempo meczu i stawić czoła rywalowi. Znaleźliśmy nasz dobry moment w drugiej kwarcie. W tej części byliśmy lepszym zespołem. Dobrze rozgrywaliśmy i znajdowaliśmy rzuty za trzy punkty. Muszę pogratulować zawodnikom ich determinacji, bo nie jest łatwo grać przeciwko tak znakomitej ekipie, jaką jest Fenerbahçe.
– Wszyscy zawodnicy mają znaczenie. Wyłączając pierwsze kilka minut, bardzo dobrze broniliśmy, szczególnie jeśli chodzi o defensywne zbiórki. Jestem z tego bardzo zadowolony. Tylko przez pierwsze 5 czy 7 minut to nie działało dobrze. Później broniliśmy znakomicie. Myślę, że istotni byli też kibice, którzy nas wspierali. Myślę, że to napędza zawodników. Oni byli bardzo zdeterminowani, skoncentrowani i odpowiednią zwycięską mentalnością.
– Théo Maledon? On zasługuje na to wszystko, bo ciężko pracuje. Poprzedni rok był jego pierwszym w nowym klubie. Myślę, że to stanowiło część procesu. W tym sezonie jest bardziej ukształtowany i dojrzały. Jesteśmy z niego zadowoleni. Dzisiaj jednak moglibyśmy pochwalić wielu zawodników. Każdy wykonał swoją pracę i to było zwycięstwo drużynowe. Ja bardziej myślę o drużynie niż o indywidualnych akcjach.
– Kiedy cierpisz, ale wytrzymujesz te złe chwile, to później wszystko smakuje lepiej. Zawsze powtarzam, że taktyka przychodzi za determinacją i charakterem. To jest zasługa zawodników, że wyszli ze złego momentu. Ich mentalność pozwoliła na rywalizację z taką dobrą ekipą jak Fenerbahçe, która zazwyczaj zostawia cię ze złymi odczuciami. Oni potrafią znakomicie zmieniać defensywę i nakładać na ciebie presję. Braxton Key czy Nicolò Melli są znakomitymi obrońcami. Oni zabierają ci punkty i możliwość oddawania dobrych rzutów. Nie pozostaje ci nic innego w takiej sytuacji, niż próbowanie rozbijania tej defensywy i odważna gra. Pod tym kątem jestem bardzo zadowolony. Jestem dumny, że mogę pogratulować zawodnikom za taką grę.
– Nie możemy być zbyt zadowoleni ze zwycięstw. Znajdujemy się w trakcie procesu, tak jak każdy inny zespół. Mamy wiele rzeczy do poprawy. Musimy się rozwijać. Teraz wszystko układa się dobrze, ale my musimy analizować drużynę i szukać sposobów do rozwoju jako drużyna. Nie możemy myśleć, że wszystko jest gotowe. W niektórych meczach dobrze zbieraliśmy piłki, ale dzisiaj nie było tak dobrze. Jeśli robisz coś kilka razy na odpowiednim poziomie, to wcale nie oznaczać, że będziesz tak robił zawsze. Dzisiaj nie szło nam również przez rywala i jego fizyczność. Wiedzieliśmy, że niektóre rzeczy będą skomplikowane i spodziewaliśmy się brzydkiego meczu, w którym będziemy mieć trudności. Cieszę się, że wygraliśmy, a teraz musimy dalej pracować, żeby się rozwijać.
– Jantunen? Wygląda to na problem z powięzią. Nie wygląda to dobrze, ale musi przejść badania jutro i zobaczymy. Nie wiemy, jak poważny jest to uraz, ale raczej nie będzie dostępny w tym czy przyszłym tygodniu. Byłbym zaskoczony, gdyby w tak krótkim czasie był gotowy do gry. Jego kontuzja jest bardzo podobna do tego, z czym się zmaga Nick Smith, ale nie wiemy, czy coś jest zerwane lub naderwane. Oba urazy dotyczą tego samego obszaru. W przypadku Nicka nie doszło do zerwania, co jest dobrą wiadomością. Teraz jest poza grą, ale nie sądzę, że to potrwa długo. Jeśli chodzi o Mikaela, musimy poczekać na badania i zobaczymy, jak poważny jest jego uraz.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.