W środę Komitet Dyscyplinarny Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) opublikował kary dotyczące incydentów, do których doszło w miniony weekend podczas meczów Primera División. Wśród nich znalazły się także wydarzenia z Klasyku, a konkretnie rzucanie przedmiotami w kierunku piłkarzy Realu Madryt po celebracji drugiego gola Kyliana Mbappé.
Sędzia spotkania, Juan Martínez Munuera, opisał te zdarzenia w protokole meczowym w następujący sposób:
„W 87. minucie, podczas celebracji bramki zdobytej przez drużynę gości, z trybuny Gol Nord, zajmowanej głównie przez kibiców gospodarzy, co można było stwierdzić po ich ubiorze oraz wznoszonych przez nich okrzykach, rzucono jedną butelkę wody oraz jedną puszkę napoju. Żaden z tych przedmiotów nie trafił w żadnego z zawodników. W związku z tymi zdarzeniami uruchomiono pierwszy etap protokołu dotyczącego rzucania przedmiotów, nadając stosowny komunikat przez stadionowy system nagłośnienia. W konsekwencji zaistniałej sytuacji mecz pozostał przerwany”
W rzeczywistości mecz nie został przerwany, a arbiter jedynie opóźnił wznowienie gry po zdobyciu gola do momentu wyemitowania odpowiedniego komunikatu przez stadionowe nagłośnienie, postępując zgodnie z obowiązującym protokołem, co również odnotował w swoim protokole meczowym.
Komitet Dyscyplinarny RFEF nałożył na Barcelonę sankcję za drobne przewinienie dyscyplinarne, wymierzając grzywnę, która zgodnie z artykułem 117. Regulaminu Dyscyplinarnego może wynieść maksymalnie 602 euro. Przepis ten dotyczy „zakłócenia porządku przebiegu meczu o charakterze lekkim”.
Wspomniany artykuł stanowi:
„Jeżeli przy okazji meczu dojdzie do zdarzeń określonych w artykule 15. niniejszego regulaminu, a organ dyscyplinarny zakwalifikuje je jako przewinienia lekkie, odpowiedzialny klub zostanie ukarany grzywną w wysokości do 602 euro”.
Jako że chodzi o lekkie przewinienie dyscyplinarne, ostateczna wysokość grzywny będzie zależała od zastosowanych kryteriów stopniowania kary. Gdyby zastosowano kwotę odpowiadającą średniemu stopniowi sankcji, kara wyniosłaby 301 euro, przekazuje dziennik Mundo Deportivo.
Co z agresją na Camavindze?
Oprócz sankcji finansowej wszczęto również postępowanie dotyczące incydentu, podczas którego kibic (lub kilku kibiców) uderzył Eduardo Camavingę w głowę drzewcem flagi w chwili, gdy piłkarze Realu Madryt cieszyli się z drugiego gola Mbappé.
Jak podaje dziennik AS, po zgłoszeniu złożonym przez La Ligę oraz przy współpracy Barcelony funkcjonariusze Mossos d’Esquadra zidentyfikowali i nałożyli sankcję administracyjną na osobę, która zaatakowała francuskiego pomocnika oraz pozostałych zawodników Królewskich. Władze zgłosiły sprawę na podstawie Ustawy o Sporcie i jeśli naruszenie zostanie zakwalifikowane jako poważne, wysokość grzywny może wynieść od 3 do 60 tysięcy euro. Z kolei w przypadku uznania czynu za bardzo poważne, sankcja finansowa mogłaby wynosić od 60 001 do 650 000 euro. Ponieważ w wyniku zdarzenia nie doszło do powstania obrażeń ani innych szkód, zostanie ono zakwalifikowane jako poważne naruszenie.
Ponadto wobec tej osoby może zostać orzeczony zakaz wstępu na obiekty sportowe na okres od dwóch do pięciu lat. „Warto również podkreślić, że służby bezpieczeństwa FC Barcelony aktywnie współpracowały z policją przy identyfikacji wskazanej osoby, należącej do jednej z grup dopingowych sektora Grada 1957. Sprawa zostanie także przekazana Komisji Dyscyplinarnej Klubu, aby mogła ona podjąć odpowiednie środki dyscyplinarne”, przekazała La Liga. Na tę chwilę kataloński klub postanowił zawiesić sektor z dopingiem na najbliższy mecz, o czym informowaliśmy w poniższym artykule.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.