– To był dobry mecz dla nas, zagraliśmy dobrze w ataku przez całe spotkanie. Dobrze rozgrywaliśmy piłkę i radziliśmy sobie z obroną, którą stawiała nam Baskonia. W obronie mieliśmy więcej problemów, ale trudno się broni przeciwko takim zawodnikom, jakich ma Baskonia, którzy są bardzo szybcy i którzy grają trudne do zatrzymania akcje jeden na jednego. Dużo przez to cierpieliśmy, a poza tym oni bardzo walczyli do końca. Nie poddawali się, nawet kiedy mieliśmy dużą przewagę. Trzeba też dodać, że ich sytuacja nie jest dobra. Trzech bardzo ważnych zawodników jest kontuzjowanych. W Eurolidze mamy 38 kolejek do rozegrania. Czasami masz więcej szczęścia, a innym razem mniej. Tym razem trafiliśmy na rywala grającego bez trzech ważnych graczy, co nie zależało od nas, ale zadziałało na naszą korzyść.
– Nie chcę dzisiaj wyróżniać nikogo ani niczego w szczególności. Ta drużyna ma dobrą mentalność na co dzień i to jest ważne. Wiedzieliśmy, że dzisiaj mamy szansę na zwycięstwo, jeśli dobrze zagramy, biorąc pod uwagę też braki rywala, o których wspominałem. Jednak to trzeba później udowodnić na parkiecie. Musisz mieć dobrą postawę, ale nie wystarczy mieć dobrej postawy w dniu meczu, musisz ją mieć zawsze. To, co robisz na co dzień, widać później podczas meczów, kiedy odpowiedzialność jest większa i jest trudniej. Dzisiaj nie wyróżniłbym nikogo, ale podoba nam się mentalność zawodników na co dzień i mentalność, z jaką przystępują do meczów. Tyle, teraz czas na myślenie o kolejnym spotkaniu. Musimy być szczerzy, zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić, ponieważ dzisiaj byliśmy lepsi od Baskonii. Gdybyśmy zmierzyli się z nimi za jakiś czas, kiedy odzyskaliby swoich zawodników albo sprowadzili nowych, wtedy na pewno poziom trudności byłby znacznie wyższy. Wykonaliśmy nasze zadanie, jakim było udowodnienie, że na dzisiaj jesteśmy lepszą drużyną niż Baskonia.
– Real Madryt jest nie do zatrzymania? Jeszcze niedawno wygraliśmy na parkiecie Obradoiro po dogrywce. Czekają nas jeszcze zwycięstwa i porażki. Tak jak już mówiłem, najważniejsze jest utrzymanie pewnej linii i wzajemne rozumienie. Musimy mieć dobrą codzienność i reszta przyjdzie sama. Nie uważamy się za lepszych od innych, ciągle mamy duży margines do poprawy. Mamy zawodników, których chcemy włączyć w dynamikę drużyny. Niektórych to kosztuje więcej, a innych mniej, co jest normalne w październiku. Mamy jeszcze margines do poprawy. Musimy się rozwijać, żeby być konkurencyjnymi w ważnych momentach rozgrywek, bo poza tym wszystkie momenty są ważne, czy to październik, czy listopad, czy to mecz, czy trening. Nasza codzienność jest ważna. Jednak kiedy poszczególne rozgrywki będą się rozstrzygać, to będziemy mogli się przekonać, w jakim momencie się znajdujemy, jeśli chodzi o pewność siebie i formę. Do tej pory nasi zawodnicy mają ogromny szacunek do rywali, co jest znakomite, nieważne z kim gramy. I to musimy utrzymać, a nie zakładać, że wygrywamy wszystkie mecze, bo mamy passę zwycięstw. Będziemy mieć również porażki, tak jak wszyscy, to jest normalne. Musimy tylko sprawić, żeby to się zdarzyło jak najpóźniej i było możliwe jak najrzadsze. Nie możemy sobie pozwolić na serię porażek, co również jest możliwe.
– Atmosfera w hali? Ja byłem skupiony na swojej pracy. Nie mam nic do oceny, jeśli chodzi o rywala. Życzę im dobrze, bo byłem tutaj i znam tutaj wielu ludzi. Uważam, że Baskonia ma bardzo dobrą drużynę. Mówię to z szacunkiem do wcześniejszego trenera i tego obecnego. Kiedy tylko zdrowie będzie im dopisywać, staną się bardzo groźnym zespołem. Oni mają znakomitych zawodników i myślę, że będą dla nas wielkim przeciwnikiem. Darzymy ich maksymalnym szacunkiem. Kiedy przyjdzie Puchar Króla czy druga runda rozgrywek, Baskonia będzie znakomitą drużyną.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.