W tłumaczeniu poniższego filmiku kursywą zaznaczyliśmy słowa, które odczytano z ust zawodników i sędziów. Pozostałe wypowiedzi należą do narratora.
[od 0:01] Mija 75 sekund od rozpoczęcia meczu i już mamy zagranie piętą. Lamine się uśmiecha, ale jeszcze nie wie, co go czeka. Przyklei się do niego jak plaster. Będzie jego cieniem, podążającym za nim wszędzie i nie dającym mu niemal chwili wytchnienia. Bo kiedy Lamine mierzy się z innymi rywalami, potrafi ich mijać. Ale gdy próbuje tego samego z Cucurellą, raz za razem ponosi porażkę. Marc ma jeszcze do pomocy Diomandé, który podczas jednej z takich asekuracji zakłada Lamine'owi siatkę i zostawia go z taką miną.
[0:38] Frustracja w obozie Barcelony staje się coraz bardziej widoczna. Rodri strofuje Gerarda. „Spokojnie, bracie”. „Nie, spokojnie”. Kolejna awantura. Tym razem Lamine ma pretensje do sędziego asystenta za przerwanie kontrataku. Wykonuje wymowny gest, a arbiter techniczny stawia sprawę jasno i domaga się szacunku. Powtarza mu: „Z szacunkiem”. Sędziemu liniowemu również nie spodoba się to, co powie Lamine, kiedy Marc znów go uprzedzi, a on zacznie protestować, domagając się odgwizdania faulu. Asystent odpowiada: „Dobrze, dobrze, dobrze”.
[1:14] Gordon próbuje szczęścia w starciu z Łuninem. Lamine złości się, że kolega nie podał mu piłki, a Fermín pojawia się, żeby zapobiec kolejnej kłótni. „Spokojnie, spokojnie. Już, już”. I znów Marc zatrzymuje rozpędzonego zawodnika z numerem 10. Tym razem faulem, za który nie ogląda żółtej kartki. Ale to jeszcze nie koniec. Jedna interwencja za drugą. Popis Cucu nie ogranicza się jednak do obrony.
[1:41] Włącza się również do kilku akcji ofensywnych, a jedna z jego szarż kończy się golem na 0:1. Lamine nie ma nawet czasu, żeby otrząsnąć się po straconej bramce. Zaledwie dwie minuty później marnuje okazję na wyrównanie. Jeden świętuje, drugi rozpacza. Marc jest w znakomitej formie. Naprawdę zapracowuje na swoją pensję. Zatrzymuje nawet tych, którzy nie nazywają się Lamine Yamal. A samego Lamine'a powstrzymują również zawodnicy inni niż Cucurella.
[2:13] Choć wydaje się, że Marc ma wszystko pod kontrolą, po szybkim wznowieniu gry przez Lamine'a Raphinha wykorzystuje przestrzeń, którą Cucurella zostawił, ruszając na pomoc Bernardo. Jeden świętuje, ale drugi wcale nie rozpacza. Przeciwnie, zachęca kolegów, żeby dalej grali tak samo. Sam również pozostaje wierny temu postanowieniu. To była tylko drobna wpadka. Nadal prezentuje znakomity poziom i skutecznie wyłącza Lamine'a z gry. Piłkarz Barcelony potrafi stworzyć zagrożenie właściwie tylko wtedy, gdy schodzi do środka, ale brakuje mu odpowiedniej precyzji.
[2:44] Takiego Lamine'a Yamala kibice Barcelony nie są przyzwyczajeni oglądać. Po jednej z kolejnych udanych interwencji Cucurella wydziera się z radości, świętując następny wygrany pojedynek. Jakby tego było mało, w samej końcówce również wychodzi zwycięsko z tej rywalizacji. I tak kończy się starcie dwóch znakomitych zawodników, w którym Cucurella całkowicie neutralizuje Lamine'a Yamala.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.