Koszykarze Realu Madryt nie tylko pozbierali się po słabym początku sezonu w Eurolidze, ale też nabrali takiej prędkości, że ostatnio demolują każdego napotkanego na drodze rywala. Średnia zdobywanych punktów w ostatnich czterech meczach wynosi 116 (!) punktów. Mówimy tutaj nie tylko o ligowych pojedynkach ze słabszymi przeciwnikami, ale też o euroligowych starciach z Maccabi Tel Awiw czy ASVEL-em.
Dzisiejszym rywalem Realu Madryt będzie Baskonia, w której nastroje są zupełnie inne. Baskowie na początek sezonu odpadli w półfinale Superpucharu Endesa, przegrywając z Joventutem. Później przeplatali zwycięstwa z porażkami, ale ostatnie pięć meczów to seria przegranych. W dodatku w żadnych z tych spotkań Baskonia nie przekroczyła bariery 80 punktów, co dobitnie pokazuje różnicę w porównaniu do Realu Madryt.
W przypadku Królewskich wiadomo, że dzisiaj na parkiecie nie pojawi się Nick Smith. Amerykanin ciągle adaptuje się do europejskiej koszykówki, jednak nabawił się urazu, przez to dzisiaj będzie musiał odpoczywać. Pedro Martínez nie będzie miał problemu ze znalezieniem następcy, bo kadra jest szeroka. Mecz z Baskonią jest okazją do dalszej poprawy bilansu, bo sezon zasadniczy Euroligi jest długi i trzeba sobie budować dorobek na dalszą część rywalizacji.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 21:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.