REKLAMA
REKLAMA

Diomandé stawia Viníciusa w trudnym położeniu

Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej sprawia, że ​​wszyscy zapominają o Brazylijczyku. Przbojowy skrzydłowy ma pewne miejsce w jedenastce Mourinho i ostatnio pokazuje się w każdym meczu.

REKLAMA
REKLAMA
Diomandé stawia Viníciusa w trudnym położeniu
Yan Diomandé. (fot. Getty Images)

Pablo Polo z dziennika MARCA stwierdza, że Real wyszedł z Klasyku umocniony, a jednym z tych, którzy złapali po tym meczu jeszcze większą pewność siebie, może być Yan Diomandé. Zaoferowanie za niego 140 milionów euro było szeroko komentowane, ale pierwsze dziesięć meczów ligowych, a zwłaszcza spotkania tej rangi pokazują, że ten transfer się opłaci.

Prawda jest taka, że Yan pokazuje swój potencjał już od pierwszego meczu, w którym wyszedł w pierwszym składzie. Było to starcie z Rayo. Z Elche też zagrał od pierwszej minuty i spisał się znakomicie. Ale to nie wystarczyło, by zapewnił sobie miejsce w pierwszym składzie na derby Madrytu. Wrócił jednak do jedenastki na Villarreal, strzelił gola i od tamtej pory już nie myśli o tym, co było.

Ponownie wyszedł w pierwszym składzie przeciwko Sevilli i zdobył kolejnego gola, następnie zdobył spektakularną bramkę z Lipskiem w Lidze Mistrzów, choć był zmiennikiem Viniciusa, a wczoraj zagrał zadziwiająco dobrze przeciwko Barcelonie. MARCA zauważa, że Diomandé w meczu z Blaugraną często stanowił zagrożenie na połowie rywala, a także był obrońcą na własnej połowie. To niestrudzony pracuś, co było widać choćby z Romą.

REKLAMA
REKLAMA

Czteromeczowa nieobecność Viníciusa stworzyła mu również szansę gry na lewym skrzydle, gdzie Iworyjczyk wydaje czuć się najlepiej w Realu Madryt. To świetny transfer dla Mourinho, ale taki, który wywoła debatę, ponieważ Yan obecnie jest kluczowym zawodnikiem w ofensywnym trio, nie tylko ze względu na swój wkład w grę do przodu, ale także dlatego, że pracuje w obronie. Po powrocie Brazylijczyka zobaczymy, jaki będzie kolejny ruch trenera. Wczoraj Iworyjczyk wyszedł w pierwszym składzie z partnerującymi mu Mbappé i Gülerem.

MARCA stwierdza, że Diomandé nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu w Klasykach. Siateczka między nogami Lamine, kontrowersyjny faul Cancelo (który mógł być wyceniony na czerwoną kartkę) oraz kluczowa rola w pierwszej bramce Kyliana. Był wszędzie, a Mourinho zmienił go dopiero w 94. minucie.

„Zamiast grać z 25, gra ze 125, które za niego zapłacono” – skomentował Mou po dobrym występie Iworyjczyka przeciwko Sevilli. Prawda jest taka, że ​​młody zawodnik gra teraz z mniejszą presją niż na początku sezonu. El Clásico było tego najlepszym przykładem.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA