„Kolejny raz. Następny wniosek CSD do TAD i znowu nagłówki o możliwości pozbawienia mnie prawa do pełnienia funkcji. Powody się zmieniają, ale upór pozostaje ten sam. Spodziewaliśmy się tego. Wiedzieliśmy, że każdy pretekst będzie dobry.
Jest jednak coś, co szczególnie zwraca uwagę. To milczenie. Nie usłyszeliśmy ani jednego słowa krytyki ze strony sekretarza stanu ds. sportu ani najważniejszych przedstawicieli CSD wobec oskarżeń, jakie działacze Realu Madryt i jego klubowa telewizja, która, warto przypomnieć, nadaje na podstawie publicznej koncesji, kierują pod adresem La Ligi i sędziów. Korupcja, ustawione rozgrywki, mistrzostwa, które im „ukradziono”…
ANI JEDNEGO SŁOWA. DLACZEGO?
Czy oskarżanie całego systemu sędziowskiego o korupcję i przedstawianie naszych rozgrywek jako oszustwa nie godzi w godność i dobre obyczaje w sporcie? Czy nie szkodzi to klubom, sędziom i milionom kibiców? A może te wartości zasługują na publiczną obronę tylko wtedy, gdy ktoś odpowiada na takie ataki?
W swoim wpisie wyraźnie rozróżniłem techniki propagandowe od ideologii. To rozróżnienie znajdowało się w tekście od samego początku. TAD będzie musiał ocenić to, co rzeczywiście napisałem, uwzględniając pełną treść mojej wypowiedzi i jej kontekst. A jeśli zajdzie taka potrzeba, zrobią to również sądy.
Przypominałem już, co wydarzyło się w sprawie Olmo i jak niektórzy przechwalali się przy obiadach oraz podczas swoich zwyczajowych spotkań, że jestem już „skończony”. Takie zapowiedzi słyszę od dawna. A ja wciąż tu jestem.
Obrona rozgrywek wymaga również reagowania na tych, którzy nieustannie je dyskredytują. To część mojej odpowiedzialności i zamierzam nadal się z niej wywiązywać.
A o sposobie zarządzania CSD jeszcze porozmawiamy. Chociaż właściwie Trybunał Obrachunkowy już zaczął się na ten temat wypowiadać, prawda, panie Uribes?”, napisał w mediach społecznościowych prezes La Ligi.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.