REKLAMA
REKLAMA

COPE: Prezes Sevilli udał się do Madrytu na spotkanie z Komitetem Technicznym Arbitrów

Sevilla nie zamierza odpuszczać po kontrowersjach sędziowskich w niedzielnym meczu z Realem Madryt. Jak informuje Cadena COPE, prezes andaluzyjskiego klubu, José María del Nido Carrasco, udał się we wtorek do stolicy Hiszpanii, aby spotkać się z przedstawicielami Komitetu Technicznego Arbitrów (CTA) i osobiście zapoznać się z nagraniami dotyczącymi spornych sytuacji z Santiago Bernabéu.

REKLAMA
REKLAMA
COPE: Prezes Sevilli udał się do Madrytu na spotkanie z Komitetem Technicznym Arbitrów
José María del Nido Carrasco. (fot. Getty Images)

Według informacji przekazanych przez Víctora Fernándeza z Cadena COPE prezes Sevilli wyruszył we wtorek rano do Madrytu, gdzie zamierza spotkać się z przedstawicielami CTA. To kolejny krok podjęty przez andaluzyjski klub po niedzielnej porażce 1:4 z Realem Madryt, po której władze, sztab szkoleniowy i piłkarze Sevilli otwarcie krytykowali pracę zespołu sędziowskiego.

W poniedziałek Sevilla wystąpiła do Komitetu Technicznego Arbitrów z prośbą o udostępnienie nagrań rozmów prowadzonych między sędzią głównym Mateo Busquetsem Ferrerem a arbitrem VAR Guillermo Cuadrą Fernándezem. Chodzi przede wszystkim o sytuację z pierwszej połowy, gdy Arda Güler starł się z Peque. Zdaniem gości Turek uderzył rywala łokciem i powinien zostać ukarany bezpośrednią czerwoną kartką. Do zdarzenia doszło przy bezbramkowym remisie, a kilka minut później to właśnie Güler otworzył wynik spotkania.

Jak przekazuje COPE, CTA poinformował Sevillę, że nie może przesłać klubowi żądanych nagrań. Właśnie dlatego Del Nido Carrasco zdecydował się osobiście udać do Madrytu, aby obejrzeć dostępne materiały wideo i wysłuchać rozmów arbitrów. Władze klubu z Nervión nie zamierzają pozostawiać tej sprawy bez wyjaśnienia i chcą dokładnie ustalić, dlaczego VAR nie zalecił sędziemu głównemu obejrzenia spornej sytuacji na monitorze.

REKLAMA
REKLAMA

Według wcześniejszych informacji dziennika AS, który powoływał się na źródła z La Ligi i CTA, przyczyną braku interwencji VAR miał być brak wystarczająco wyraźnych ujęć pozwalających jednoznacznie ocenić kontakt między zawodnikami. Większość kamer śledziła wówczas akcję toczącą się w innej części boiska. Przedstawiciele La Ligi zapewniali również, że żadnych powtórek celowo nie ukrywano.

Kontrowersje dotyczą jednak nie tylko zachowania Gülera. Sevilla domagała się także wyjaśnień w sprawie drugiego gola Realu Madryt, wskazując na domniemany faul Ibrahimy Konaté na Robbiem Ure we wcześniejszej fazie akcji. Po spotkaniu klub opublikował na swojej oficjalnej stronie relację zatytułowaną „Łokieć i po wszystkim”, a następnie kontynuował protesty w mediach społecznościowych.

Andaluzyjczycy oczekują również na stanowisko CTA w programie Tiempo de Revisión, w którym Komitet analizuje wybrane kontrowersje sędziowskie z kolejki ligowej. Wizyta prezesa w Madrycie pokazuje jednak, że Sevilla nie chce ograniczać swoich działań do publicznych protestów i zamierza bezpośrednio domagać się odpowiedzi od władz sędziowskich.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA