Pod koniec września niezależna komisja uznała Manchester City za winny 114 ze 115 zarzutów dotyczących łamania przepisów finansowych Premier League w latach 2009–2018. Wśród stwierdzonych nieprawidłowości znalazły się między innymi sztuczne zawyżanie przychodów, ukrywanie rzeczywistych kosztów oraz naruszenia obowiązku współpracy przy dochodzeniu. Klub nie zgadza się z ustaleniami komisji i złożył odwołanie, a wymiar kary wciąż pozostaje nieznany.
Według informacji Olivera Holta najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest nałożenie na City gigantycznej kary punktowej, która praktycznie zagwarantuje zespołowi spadek do Championship po zakończeniu obecnego sezonu. Towarzyszyć miałaby jej bardzo wysoka grzywna finansowa. Na tym jednak konsekwencje mogą się nie skończyć. Rozważany jest również scenariusz kolejnego odjęcia punktów, już na zapleczu Premier League, co w praktyce uniemożliwiłoby drużynie natychmiastowy powrót do elity. Za rozgrywki Championship odpowiada English Football League, która nie byłaby zobowiązana do zaakceptowania takiej sankcji, ale według źródeł brytyjskiego dziennikarza prawdopodobnie wyraziłaby na nią zgodę.
Znacznie mniej realny wydaje się natomiast scenariusz całkowitego wyrzucenia Manchesteru City z Premier League i przymusowego przeniesienia klubu do League Two, czyli na czwarty poziom rozgrywkowy. Zdaniem Holta taka decyzja wywołałaby bezprecedensowy chaos w angielskim futbolu. Szczególnie problematyczne byłoby zastosowanie jej w trakcie sezonu, ponieważ oznaczałoby konieczność unieważnienia wszystkich dotychczasowych wyników City i postawiłoby pod znakiem zapytania dalszy udział drużyny w rozgrywkach. Dziennikarz przekonuje, że kara powinna być surowa, ale jednocześnie pozostawiać klubowi możliwość odbudowy.
Daily Mail informuje również, że władze Premier League naciskają, aby wymiar kary został ogłoszony jeszcze przed rozstrzygnięciem odwołania Manchesteru City. Decyzji dotyczącej apelacji nie należy spodziewać się przed końcem stycznia 2027 roku. Oznacza to, że klub może poznać swoją sankcję jeszcze w trakcie sezonu, nie mając jednocześnie pewności, czy zostanie ona ostatecznie utrzymana. Sytuacja jest o tyle szczególna, że drużyna prowadzona przez Enzo Marescę wygrała wszystkie siedem dotychczasowych meczów Premier League i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.
Rozwój wydarzeń w Manchesterze uważnie obserwuje również Real Madryt. Jak informował niedawno dziennik El Mundo, Królewscy należą do grona klubów zainteresowanych sytuacją Erlinga Haalanda. Norweg ma kontrakt obowiązujący do 2034 roku, ale według hiszpańskich dziennikarzy w jego umowie znajdują się zapisy ułatwiające odejście w określonych okolicznościach, między innymi w przypadku spadku do niższej ligi. Dotkliwa kara dla City mogłaby zatem doprowadzić nie tylko do degradacji sportowej, lecz także do odejścia największych gwiazd zespołu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.