Komitet Apelacyjny RFEF potwierdził w piątek decyzję Komitetu Dyscyplinarnego, który nałożył na Viníciusa karę czterech meczów zawieszenia po jego czerwonej kartce w spotkaniu z Villarrealem. Real Madryt domagał się anulowania kary lub przynajmniej jej zmniejszenia, ale wszystkie argumenty Królewskich zostały odrzucone.
Jeżeli nic się nie zmieni, Brazylijczyk opuści ligowe mecze z Sevillą, Barceloną, Racingiem Santander i Valencią. Do gry w La Lidze będzie mógł wrócić dopiero po listopadowej przerwie na reprezentacje, w spotkaniu z Celtą zaplanowanym na weekend 21-22 listopada. Real nie zamierza jednak kończyć sprawy na tym etapie i skieruje ją do Trybunału Administracyjnego ds. Sportu.
Cztery mecze kary wynikają z dwóch osobnych przewinień. Pierwsze dwa spotkania zawieszenia Vinícius otrzymał za sytuację, po której został wyrzucony z boiska. Real domagał się anulowania tej części kary albo zastosowania artykułu 121.1 Kodeksu Dyscyplinarnego, który w podobnych przypadkach pociągania rywala za włosy był wcześniej podstawą do wymierzania jednego meczu zawieszenia. Komitet Dyscyplinarny zastosował jednak artykuł 130.2, ponieważ do zdarzenia doszło poza bezpośrednią walką o piłkę.
Komitet Apelacyjny uznał, że w decyzji arbitra nie można mówić o oczywistym błędzie i podtrzymał zastosowanie artykułu 130.2. W uzasadnieniu stwierdzono również, że „nie stwierdzono uchybienia w uzasadnieniu, które prowadziłoby do uchylenia zaskarżonej decyzji”. Minimalna kara przewidziana przez ten przepis wynosi dwa mecze.
Real odwoływał się także od kolejnych dwóch spotkań zawieszenia, które Vinícius otrzymał za protesty wobec sędziego Díaza de Mery już po swojej czerwonej kartce. Klub argumentował, że nie było podstaw do zastosowania artykułu 127 i domagał się całkowitego anulowania tej części kary. Alternatywnie Królewscy wnioskowali o zastosowanie artykułu 118.1, który przewiduje jedynie napomnienie.
Także ten wniosek został odrzucony. Komitet Apelacyjny podkreślił, że brak możliwości dokładnego odtworzenia słów wypowiedzianych przez zawodnika nie oznacza, że arbiter nie mógł ocenić jego zachowania. „Okoliczność, że sędzia nie był w stanie wskazać dokładnych wypowiedzianych słów, nie wyklucza, że dostrzegł postawę, gesty, kierunek i kontekst, w którym doszło do zachowania. Nie można utożsamiać braku możliwości dosłownego przytoczenia użytych słów z brakiem możliwości określenia charakteru zachowania zawodnika”, napisano w uzasadnieniu.
Apelacja odrzuciła również możliwość zastosowania artykułu 118.1, argumentując, że zakwalifikowanie takiego zachowania w ten sposób należy wyłącznie do kompetencji sędziego.
Real Madryt wykorzysta teraz ostatnią drogę odwoławczą i skieruje sprawę do TAD. Klub będzie zabiegał o całkowite lub częściowe anulowanie zawieszenia, a przynajmniej o czasowe wstrzymanie wykonania kary do momentu ostatecznego rozpatrzenia sprawy.
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.