Vinícius spędził na boisku w meczu z Romą 59 minut i ponownie nie potrafił zrobić różnicy. Brazylijczyk zaliczył stratę, po której gospodarze zdobyli bramkę na 2:1, a niedługo później został zmieniony. Rubén Rodríguez z El Confidencial podkreśla, że nie był to pojedynczy słaby występ, ale kolejny element trwającego od miesięcy regresu jednego z zawodników, którzy ze względu na wiek i pozycję w szatni powinni obecnie stanowić o sile Realu Madryt.
Dziennikarz zwraca uwagę na liczby Brazylijczyka. W ostatnich pięciu występach Vinícius zanotował zaledwie cztery dryblingi, a jego bilans w tym sezonie to gol i trzy asysty w dziesięciu spotkaniach. Przeciwko Romie nie oddał żadnego strzału, nie zanotował asysty ani dryblingu, a do tego sześciokrotnie tracił piłkę. Według El Confidencial zawodnik, którego przez lata charakteryzowały radość z gry, szybkość i nieustanne podejmowanie pojedynków, stał się obecnie praktycznie nierozpoznawalny.
Rubén Rodríguez za moment, od którego rozpoczął się stopniowy spadek formy Viníciusa, uznaje galę Złotej Piłki w 2024 roku. Brazylijczyk nie zdobył wtedy nagrody, która trafiła do Rodriego, a później nigdy na dłużej nie wrócił już do swojej najlepszej wersji. Dziennikarz zaznacza przy tym, że odpowiedzialność za problemy Realu Madryt nie spoczywa wyłącznie na Viníciusie, jednak tak słaba postawa jednego z najważniejszych zawodników drużyny staje się coraz większym problemem dla Mourinho.
Do tego dochodzą reakcje Brazylijczyka na zmiany. El Confidencial przypomina jego zachowanie wobec Xabiego Alonso w poprzednim sezonie i wskazuje, że niemal dokładnie rok później podobny obrazek pojawił się na Stadio Olimpico. Tym razem protest był znacznie łagodniejszy i nie był skierowany bezpośrednio w stronę Mourinho, ale Vinícius ponownie wyraźnie pokazał niezadowolenie z decyzji trenera.
Sam zawodnik po spotkaniu przyznał: „To normalne, że denerwuję się po zmianie. Zawsze chcę grać przez wszystkie minuty, chcę być w dobrej formie, żeby pomagać drużynie”. Później dodał jednak: „Nie powiedziałbym, że jestem zaniepokojony, ale jestem zły na siebie, że nie jestem w swojej najlepszej wersji. Przyszedłem tutaj w bardzo młodym wieku, w wieku 18 lat i zawsze dawałem z siebie wszystko za ten klub, za tę drużynę. Na końcu Vini zawsze wraca. Nie mam żadnych wątpliwości, że wrócę, że znów będę strzelał gole i pomogę umieścić drużynę oraz klub tam, gdzie na to zasługują”.
Na coraz trudniejszą sytuację Brazylijczyka zwraca również uwagę Christian Blasco ze Sportu. Jego zdaniem Real Madryt i Mourinho mierzą się już z „kryzysem Viníciusa”. Problem polega przede wszystkim na zderzeniu hierarchii zawodnika z jego aktualną dyspozycją. Ze względu na swoją pozycję w zespole Vinícius jest piłkarzem, któremu bardzo trudno ograniczyć minuty, ale pod względem czysto sportowym jego obecna forma może stawiać go za kilkoma kolegami.
Sport zauważa, że kiedy sytuacja robi się trudna, Mourinho zaczyna już podejmować takie decyzje. Vinícius usiadł na ławce w spotkaniu z Villarrealem, a w Rzymie został zdjęty z boiska, gdy Real potrzebował odwrócić losy meczu. Królewscy przegrywali wtedy 1:3, a ostatecznie bez Brazylijczyka na murawie zwyciężyli 4:3.
Osobną kwestią pozostaje praca w defensywie. Mourinho po spotkaniu przyznał, że Roma regularnie tworzyła po stronie Viníciusa i Marca Cucurelli przewagę liczebną. „Zmiażdżyli nas po tej stronie sytuacjami dwóch na jednego. Czasem wychodził też Mancini i robili trzech na jednego. Zmiażdżyli nas w tym sektorze. Vini miał ciężko. W drugiej połowie dałem mu swobodę gry po drugiej stronie”, tłumaczył Portugalczyk. Po przesunięciu Yan Diomandé sytuacja wyglądała inaczej. „Oczywiście Diomandé wykonywał innego rodzaju pracę w defensywie. Przy Diomandé Wesley przestał istnieć w ofensywie. A Vini stracił piłkę, której nie może stracić, ale stało się”.
Blasco zwraca przy tym uwagę, że Mourinho doskonale zna problem z zaangażowaniem Viníciusa w defensywę. Różnica względem Kyliana Mbappé polega jednak obecnie na tym, że Francuz rekompensuje mniejszy udział w bronieniu swoją produkcją w ataku. W przypadku Brazylijczyka zabrakło ostatnio również goli, asyst i przewagi w pojedynkach jeden na jednego.
Joel del Río z Marki ujmuje sytuację nieco inaczej i skupia się przede wszystkim na utracie pewności siebie. Jego zdaniem Vinícius być może znalazł się obecnie w najdelikatniejszym momencie od przyjazdu do Hiszpanii. Same liczby są słabe, ale jeszcze bardziej niepokojące ma być wrażenie, że zniknęła pewność siebie, dzięki której Brazylijczyk stał się kiedyś jednym z najbardziej decydujących piłkarzy na świecie.
Vinícius sam ma świadomość problemu i nie zamierza się poddawać. „Kiedy miałem 18 lat, wielu się ze mnie śmiało i mówiło, że nie będę strzelał goli. A dzisiaj mam ponad 100 bramek w tej koszulce i wiele tytułów. Nie muszę wymieniać nazw trofeów, które tutaj zdobyłem. To jednak jest mój zły moment. Muszę dalej pracować, a wszystko wróci na właściwe tory”, mówił po meczu w Rzymie.
MARCA podkreśla, że przeszłość pokazuje, iż Brazylijczyk potrafił już odwracać bardzo trudne sytuacje. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o ponowne odnalezienie drogi do bramki. Vinícius musi odzyskać przekonanie, z którym podejmował pojedynki, próbował kolejny raz po nieudanej akcji i brał na siebie odpowiedzialność za grę zespołu. Mourinho może dawać mu kolejne szanse, drużyna może próbować mu pomagać, ale odbudowanie pewności siebie pozostaje przede wszystkim zadaniem samego zawodnika.
W tej sytuacji paradoksalnie pomocne może okazać się czteromeczowe zawieszenie Viníciusa w La Lidze. El Confidencial i Sport wskazują, że pozwoli ono Mourinho sprawdzić inne rozwiązania bez konieczności podejmowania głośnej decyzji o posadzeniu Brazylijczyka na ławce. Te cztery spotkania mogą więc wpłynąć na układ sił w drużynie. Po ich zakończeniu Portugalczyk będzie musiał zdecydować, czy nazwisko i dotychczasowa pozycja Viníciusa nadal wystarczają do miejsca w jedenastce, jeśli jego forma się nie poprawi.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.