REKLAMA
REKLAMA

Oficjalnie: Vinícius zawieszony na cztery mecze!

Vinícius został ukarany czterema meczami zawieszenia za wydarzenia ze spotkania z Villarrealem. Brazylijczyk otrzymał dwa mecze kary za pociągnięcie Nathana Saliby za włosy i kolejne dwa za zachowanie po czerwonej kartce. Opuści między innymi Klasyk z Barceloną.

REKLAMA
REKLAMA
Oficjalnie: Vinícius zawieszony na cztery mecze!
Vinícius Júnior. (fot. Getty Images)

Komitet Dyscyplinarny nałożył na Viníciusa karę czterech meczów zawieszenia. Dwa spotkania to konsekwencja bezpośredniej czerwonej kartki za pociągnięcie Nathana Saliby za włosy w sytuacji, w której zawodnicy nie walczyli o piłkę. Kolejne dwa mecze kary nałożono za późniejsze protesty i agresywną postawę Brazylijczyka wobec arbitra.

REKLAMA
REKLAMA

Oznacza to, że skrzydłowy Realu Madryt nie wystąpi w ligowych spotkaniach z Sevillą na Santiago Bernabéu, Barceloną na Camp Nou, Racingiem Santander na El Sardinero oraz Valencią na Estadio Mestalla. Do gry w La Lidze będzie mógł wrócić dopiero po listopadowej przerwie na reprezentacje, gdy Królewscy zmierzą się z Celtą Vigo.

Vinícius został wyrzucony z boiska w drugiej połowie sobotniego spotkania z Villarrealem. Brazylijczyk pojawił się na murawie w 52. minucie, a później trafił do siatki po akcji Jude'a Bellinghama. Gol został jednak anulowany po interwencji VAR-u. Powtórki wykazały, że na początku akcji Vini pociągnął za włosy Nathana Salibę. Isidro Díaz de Mera po obejrzeniu sytuacji na monitorze odgwizdał przewinienie i pokazał zawodnikowi Realu Madryt bezpośrednią czerwoną kartkę.

Kluczowe dla wysokości kary okazały się zapisy w protokole sędziego. Díaz de Mera wskazał, że Vinícius został wykluczony „za ciągnięcie przeciwnika za włosy, gdy piłka była w grze, a zawodnicy ci nie walczyli o nią”. To właśnie brak możliwości walki o piłkę sprawił, że za samo przewinienie Brazylijczyk otrzymał dwa mecze zawieszenia.

Arbiter opisał również zachowanie Viníciusa już po pokazaniu czerwonej kartki. Według protokołu skrzydłowy nadal głośno protestował i ruszył w stronę sędziego z agresywną postawą, przez co musieli przytrzymywać go koledzy z drużyny. Díaz de Mera zaznaczył przy tym, że nie był w stanie wychwycić żadnego konkretnego sformułowania wypowiedzianego przez zawodnika. Za tę część zdarzenia Komitet Dyscyplinarny dołożył kolejne dwa spotkania zawieszenia.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt próbował przekonać Komitet do łagodniejszej interpretacji wydarzeń, ale przedstawione argumenty zostały odrzucone. Jeszcze przed wydaniem decyzji w klubie spodziewano się trzech meczów zawieszenia i liczono, że ostatecznie uda się zmniejszyć karę do dwóch. Królewscy byli jednak pogodzeni z tym, że Viníciusa zabraknie w Klasyku. Ostatecznie wymierzono mu cztery mecze kary, a według Asa w klubie uznają taką decyzję za nieproporcjonalną.

Czerwona kartka za samo pociągnięcie za włosy wywołała duże kontrowersje. Przepisy nie przewidują automatycznego wykluczenia za takie zachowanie. Przy ocenie sytuacji znaczenie mają między innymi użyta siła, brutalność oraz okoliczności zdarzenia. W przypadku Viníciusa VAR uznał jednak jego zachowanie za gwałtowne, a sędzia po obejrzeniu powtórek zdecydował się na bezpośrednią czerwoną kartkę.

Po meczu Vinícius przeprosił drużynę i kibiców. Następnie opublikował w mediach społecznościowych kolaż przedstawiający agresywne zagrania rywali wobec niego, które w przeszłości nie zakończyły się czerwonymi kartkami.

Czteromeczowe zawieszenie obowiązuje wyłącznie w La Lidze, dlatego Vinícius może normalnie występować w Lidze Mistrzów. Brazylijczyk jest do dyspozycji José Mourinho w spotkaniach z Romą, RB Lipsk i AEK-iem. W rozgrywkach ligowych zabraknie go natomiast przeciwko Sevilli 18 października, Barcelonie 25 października, Racingowi Santander 1 listopada i Valencii 7 listopada.

REKLAMA
REKLAMA

Pełne uzasadnienie Komitetu Dyscyplinarnego:

DE OLIVEIRA DO NASCIMENTO, VINICIUS JOSÉ „VINI JR.” (Real Madryt) – 2 mecze zawieszenia za gwałtowne zachowanie poza grą, w sytuacji, w której zawodnik nie miał możliwości walki o piłkę lub gdy gra była przerwana, wraz z dodatkowymi karami finansowymi na podstawie artykułu 52 Kodeksu Dyscyplinarnego. (Artykuł 130.2)

DE OLIVEIRA DO NASCIMENTO, VINICIUS JOSÉ „VINI JR.” (Real Madryt) – 2 mecze zawieszenia za protesty wobec sędziego głównego, sędziego asystenta lub sędziego technicznego, wraz z dodatkowymi karami finansowymi na podstawie artykułu 52 Kodeksu Dyscyplinarnego. (Artykuł 127)

Po pierwsze. Real Madryt wskazuje w swoim piśmie, że doszło do oczywistego błędu faktycznego. Klub argumentuje, że przedstawione nagrania dowodzą, iż zawodnik nie pociągnął rywala za włosy, lecz podczas przepychanki między oboma piłkarzami jego dłoń przypadkowo zetknęła się z włosami i opaską przeciwnika.

Real Madryt podnosi również, że do zdarzenia doszło w trakcie trwającej akcji i że zawodnik miał możliwość walki o piłkę, czego dowodem ma być jego późniejszy udział w tej samej akcji zakończonej golem.

Wreszcie, odnosząc się do zachowania piłkarza po czerwonej kartce, klub utrzymuje, że jego protesty nie mogą być uznane za odrębne przewinienie ani stanowić podstawy do zaostrzenia kary.

Po drugie. Komitet Dyscyplinarny wielokrotnie wskazywał, że stwierdzenie oczywistego błędu faktycznego w protokole sędziowskim wymaga przedstawienia dowodów, które w sposób jednoznaczny i niepozostawiający żadnych uzasadnionych wątpliwości potwierdzają albo brak zdarzenia opisanego w protokole, albo oczywistą arbitralność zawartej w nim oceny.

Utrwalone stanowisko Komitetu opiera się na następujących przesłankach:

Po pierwsze, artykuł 155 Regulaminu Rozgrywek Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej stanowi w pierwszym akapicie, że „sędzia jest jedyną i niepodważalną w kwestiach technicznych władzą sportową uprawnioną do prowadzenia spotkania”.

Ten sam regulamin wskazuje, że do obowiązków sędziego należy „udzielanie napomnień lub wykluczanie z gry, w zależności od wagi przewinienia, każdego zawodnika, który zachowuje się niewłaściwie lub postępuje w nieodpowiedni sposób, a także trenerów, członków sztabu i innych osób objętych regulaminem” (artykuł 156 ustęp 2 litera e).

Do obowiązków sędziego należy również „sporządzenie w sposób wierny, zwięzły, jasny, obiektywny i kompletny protokołu ze spotkania, a także wszelkich dodatkowych raportów, które uzna za stosowne, oraz jak najszybsze przekazanie ich właściwym podmiotom i organom” (artykuł 156 litera b).

Jeżeli chodzi o wartość dowodową protokołów sędziowskich, artykuł 27 Kodeksu Dyscyplinarnego RFEF stanowi, że „są one niezbędnym dowodem dokumentowym w ramach postępowania dotyczącego naruszeń przepisów i zasad sportowych” (ustęp 1).

Przepis dodaje również, że „przy ocenie naruszeń dotyczących dyscypliny sportowej decyzje sędziego odnoszące się do zdarzeń związanych z grą są ostateczne i uznaje się je za zgodne z rzeczywistością, chyba że doszło do oczywistego błędu faktycznego” (ustęp 3).

Oznacza to, że protokoły sędziowskie korzystają z domniemania prawdziwości, które może jednak zostać obalone, jeżeli zostanie wykazane istnienie oczywistego błędu faktycznego.

Po drugie, takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie organów dyscyplinarnych RFEF oraz Sportowego Trybunału Administracyjnego. Organy te w wielu swoich decyzjach jasno wskazywały, że przedstawione dowody muszą w sposób rozstrzygający wykazywać oczywisty błąd sędziego.

Można w tym miejscu przywołać decyzję Sportowego Trybunału Administracyjnego z 29 września 2017 roku w sprawie 302/2017. Wskazano w niej, że kiedy artykuł 27 Kodeksu Dyscyplinarnego RFEF stanowi, iż decyzje sędziego odnoszące się do zdarzeń związanych z grą są „ostateczne i uznaje się je za zgodne z rzeczywistością, chyba że doszło do oczywistego błędu faktycznego”, oznacza to, że zasada niezmienności decyzji sędziego, służąca pewności prawa i stabilności zasad gry, może zostać przełamana w przypadku wystąpienia „oczywistego błędu faktycznego”.

Chodzi przy tym o szczególną postać błędu faktycznego, czyli, jak wskazywał hiszpański Trybunał Konstytucyjny w odniesieniu do tego pojęcia występującego w przepisach proceduralnych, błąd jasny i oczywisty, niezależny od jakiejkolwiek opinii, oceny, interpretacji czy kwalifikacji prawnej.

Po trzecie, z powyższego wynika, że aby podważyć prawdziwość decyzji zapisanych w protokole sędziowskim, strona odwołująca się musi przedstawić organowi dyscyplinarnemu odpowiednie i wystarczające dowody potwierdzające istnienie „oczywistego błędu faktycznego”.

Sportowy Trybunał Administracyjny wielokrotnie potwierdzał przy tym pełną dopuszczalność materiału wideo jako środka dowodowego pozwalającego na podważenie treści protokołu sędziowskiego.

Do obowiązków Komitetu Dyscyplinarnego należy z kolei obejrzenie i ocena przedstawionych nagrań w celu ustalenia, czy ich treść odpowiada argumentacji przedstawionej przez stronę odwołującą się.

Ostatecznie tylko udowodnienie istnienia oczywistego błędu faktycznego może obalić domniemanie prawdziwości protokołu sędziowskiego i umożliwić uchylenie zakwestionowanej kary.

Po trzecie. Zdaniem Komitetu Dyscyplinarnego w rozpatrywanej sprawie żadna z tych przesłanek nie została spełniona, ponieważ Real Madryt nie przedstawił żadnego dowodu, który pozwalałby podważyć treść protokołu sędziowskiego.

Wręcz przeciwnie, nagrania są zgodne z opisem przedstawionym przez arbitra i jednoznacznie pokazują pociągnięcie za włosy. Argumenty dotyczące ułożenia dłoni, położenia palców czy rzekomo przypadkowego charakteru kontaktu nie pozwalają stwierdzić istnienia oczywistego błędu faktycznego w rozumieniu artykułu 27.3 Kodeksu Dyscyplinarnego.

Ponadto sam fakt, że piłka znajdowała się w grze albo że zawodnik później uczestniczył w tej samej akcji ofensywnej, nie oznacza automatycznie, iż dokładnie w momencie popełnienia karanego przewinienia miał możliwość walki o piłkę.

W protokole sędziowskim wyraźnie zaznaczono, że do pociągnięcia za włosy doszło „w sytuacji, w której piłka nie była przedmiotem walki między nimi”. Okoliczność ta, oceniana łącznie z materiałem wideo, pozwala uznać, że zachowanie miało miejsce poza faktyczną walką o piłkę.

W konsekwencji Komitet uznaje za właściwe zastosowanie artykułu 130.2 Kodeksu Dyscyplinarnego i nałożenie kary dwóch meczów zawieszenia, czyli minimalnej sankcji przewidzianej w tym przepisie.

Jeżeli chodzi natomiast o argumenty przedstawione przez Real Madryt w odniesieniu do zachowania zawodnika po czerwonej kartce, Komitet uznaje, że zdarzenia opisane w części protokołu zatytułowanej „Inne incydenty” stanowią odrębne zachowanie, niezależne od tego, które doprowadziło do wykluczenia zawodnika z gry.

Nagrania pozwalają stwierdzić, że po otrzymaniu czerwonej kartki Vinícius protestował przeciwko decyzji sędziego, ruszył w jego kierunku z agresywną postawą i musiał być powstrzymywany przez kolegów z drużyny.

Na tej podstawie należy nałożyć karę dwóch meczów zawieszenia zgodnie z artykułem 127 Kodeksu Dyscyplinarnego. Jest to minimalna sankcja przewidziana w tym przepisie.

W związku z powyższym Komitet Dyscyplinarny postanawia:

Nałożyć na Viníciusa José de Oliveirę do Nascimento karę dwóch meczów zawieszenia na podstawie artykułu 130.2 Kodeksu Dyscyplinarnego RFEF, wraz z odpowiadającymi jej dodatkowymi karami finansowymi.

Nałożyć na Viníciusa José de Oliveirę do Nascimento karę dwóch meczów zawieszenia na podstawie artykułu 127 Kodeksu Dyscyplinarnego RFEF, wraz z odpowiadającymi jej dodatkowymi karami finansowymi.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (116)

REKLAMA