Tym razem nie chodzi o pracowników zajmujących się przebudową Spotify Camp Nou. Protest zapowiedziała grupa osób zatrudnionych przez Barcelonę na stałych umowach obejmujących pracę w określonych okresach, przede wszystkim w dniach meczowych. Strajk ma rozpocząć się 23 października o północy i potrwać do godziny 6:00 26 października. Obejmie więc także niedzielny Klasyk z Realem Madryt.
Pracownicy skarżą się na stopniowe pogarszanie warunków zatrudnienia, braki kadrowe oraz nierówne traktowanie wewnątrz tej grupy. Rozmowy z władzami klubu nie przyniosły dotychczas porozumienia, choć kolejne spotkania mają odbyć się w przyszłym tygodniu.
„Potępiamy niewywiązywanie się z zawartych porozumień, nieprawidłowości dotyczące umów, przypadki dyskryminacji między pracownikami tego samego klubu, nieprzestrzeganie układu zbiorowego oraz stopniowe zmniejszanie naszej kadry przy jednoczesnym przekazywaniu kolejnych usług firmom zewnętrznym. Ostrzegamy, że prowadzi to do pogorszenia jakości usług, zmniejsza możliwość reagowania na problemy i negatywnie wpływa na obsługę socios oraz kibiców”, przekazał komitet strajkowy.
Obecnie grupa liczy 60 pracowników. Zdaniem jej przedstawicieli optymalna liczba wynosiłaby od 90 do 95 osób, aby można było prawidłowo wykonywać wszystkie obowiązki. Komitet zwraca też uwagę, że Barcelona po raz ostatni zatrudniła nowych pracowników tego typu w październiku 2024 roku.
Klub miał informować zatrudnionych, że do całkowitego zakończenia przebudowy Spotify Camp Nou nie planuje kolejnych przyjęć. Władze Barcelony uważają zresztą ten model zatrudnienia za „przestarzały” i podkreślają, że największe kluby La Ligi powierzają podobne zadania firmom zewnętrznym. Według przedstawicieli Blaugrany obecne warunki zatrudnienia tej grupy są również „oderwane od realiów rynkowych”, a zwiększenie kadry nie jest obecnie brane pod uwagę.
Znaczenie tych pracowników w dniach meczowych jest jednak bardzo duże. Odpowiadają między innymi za obsługę wejść na stadion, rozwiązywanie problemów z biletami, pomoc socios i kibicom, organizację parkingów oraz wjazd piłkarzy obu drużyn, działaczy, autokarów grup kibicowskich i publiczności.
Do ich obowiązków należy również obsługa mediów przy murawie, pomoc podczas konferencji prasowych, współpraca z zespołem sędziowskim i delegatami spotkania oraz koordynowanie obsługi osób, które kupiły pakiety VIP na Spotify Camp Nou.
Strajk nie dotknąłby wyłącznie pierwszej drużyny piłkarskiej. W tym samym czasie swoje spotkania mają rozgrywać także żeński zespół Barcelony, drużyna koszykarska oraz sekcja piłki ręcznej. Pracownicy tej grupy odpowiadają między innymi za otwieranie obiektów dla publiczności na Estadi Johan Cruyff i w Palau Blaugrana.
Komitet strajkowy określa trzydniowy protest jako „ostateczność” wobec braku postępów w negocjacjach. Barcelona zapewnia jednak, że działalność klubu „w żadnym wypadku” nie zostanie zatrzymana.
Jak dodaje AS, władze Blaugrany nie obawiają się o rozegranie Klasyku i są przekonane, że spotkanie z Realem Madryt odbędzie się normalnie. W przyszłym tygodniu mają odbyć się kolejne rozmowy, które mogą jeszcze doprowadzić do odwołania strajku.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.