REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: W futbolu nie ma cudów

José Mourinho udzielił wywiadu telewizji Movistar+ po wygranym 4:3 meczu z Romą na Stadio Olimpico w Lidze Mistrzów. Przestawiamy wypowiedzi trenera Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: W futbolu nie ma cudów
José Mourinho. (fot. Getty Images)

Jesteśmy z José Mourinho. Właśnie wyszedłeś z szatni po meczu, który był szaleństwem. Jak ocenisz to spotkanie z tym wszystkim, co oglądaliśmy?
Dziękuję. To był trudny rywal, który gra zupełnie inny futbol, inny sport w porównaniu z tym, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. To rywal, przeciwko któremu gra się bardzo trudno. Dla nich jednak granie z takim rytmem i intensywnością przez całe 90 minut również jest bardzo trudne. Zasłużenie wyszli na prowadzenie, pomimo że gole, które straciliśmy… Nie podobało mi się to, ale to też część futbolu. Później odwróciliśmy wynik dzięki naszej odwadze. Odwadze, którą mieli nasi piłkarze. Byli odważni nawet przy remisie, który w obecnym formacie Ligi Mistrzów również byłby cenny. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, mamy sześć punktów po dwóch meczach z silnymi rywalami. Nie mówię, że z najmocniejszymi, bo wciąż czeka nas Arsenal, ale w tej grupie mecze z dwiema włoskimi drużynami były bardzo wymagające. Teraz jesteśmy w dobrej pozycji.

Fede Valverde powiedział, że nie potrafiliście dobrze zrozumieć meczu i rozegrać go tak, jak wcześniej nad nim pracowaliście. To było najbardziej widoczne w momencie zmian. Czemu tak się stało?
Całkowicie nie zgadzam się z Fede. Oni przygotowali pomysł na grę, który zmusił nas do grania w zupełnie inny sposób niż w poprzednich meczach tego sezonu. Atakowali nas trzema zawodnikami na prawej stronie. Pozycja Soulé sprawiła, że Cucurella nie mógł doskakiwać do Wesley'a…

REKLAMA
REKLAMA

Właśnie tego dotyczyły poprawki w pierwszej połowie, gdy dużo rozmawiałeś z Tchouaménim?
To były poprawki… Ale później, gdy zaczęła się druga połowa, pomyślałem, że drużyna wyglądała bardziej stabilnie… Wtedy straciliśmy gola, którego nie mieliśmy prawa stracić. Popełniliśmy błąd w środku pola. Później zdobyli trzecią bramkę po szybkim przejściu do ataku… A później się zbuntowaliśmy. Bunt w cudzysłowie, bo mówię o buncie zorganizowanym. To był bunt emocjonalny i taktyczny, który w tamtym momencie bardzo nam pomógł. Doskonale wiem jak grają drużyny Gasperiniego, bo byłem wiele lat we Włoszech. Zaskoczył nas swoim ofensywnym planem. Ale… w futbolu nie ma cudów, nie mogli grać 90 minut na takiej intensywności.

Znów były zmiany, Fede grał na prawej, wszedł Bernardo… Czy to może być punkt zwrotny? Arda zagrał też bardzo dobrze przeciwko Villarrealowi… Czy to może być punkt zwrotny dla ustawienia w środku pola?
Są mecze i mecze. Gdy grasz z Ardą i Bernardo w środku pola… [koniec wywiadu przez problemy z sygnałem z Rzymu].

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA