REKLAMA
REKLAMA

Bloomberg: Władze Emiratów grożą Brytyjczykom ograniczeniem swoich inwestycji

Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich zagroził ograniczeniem inwestycji w Wielkiej Brytanii w zależności od surowości kary dla Manchesteru City za nieprawidłowości finansowe. Według Bloomberga, brytyjskie władze są sfrustrowane tą postawą, ponieważ uważają, że Emiraty wiedziały o nielegalnych działaniach klubu.

REKLAMA
REKLAMA
Bloomberg: Władze Emiratów grożą Brytyjczykom ograniczeniem swoich inwestycji
Widok na stadion Manchesteru City w 2025 roku. (fot. Getty Images)

Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich zagroził ograniczeniem inwestycji w Wielkiej Brytanii w zależności od surowości kary, jaką otrzyma Manchester City w związku ze sprawą nieprawidłowości finansowych, w której w tym tygodniu został uznany za winnego przez niezależną komisję Premier League, donosi Bloomberg, który jest cytowany przez dziennik MARCA.

Według serwisu ekonomicznego, przedstawiciele władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich ostrzegli brytyjski rząd, że kara, o której zdecyduje niezależna komisja, a która może obejmować grzywnę, odjęcie punktów, degradację, a nawet wykluczenie z zawodowego futbolu, może wpłynąć na „chęć podejmowania inwestycji i zobowiązań na dużą skalę w Wielkiej Brytanii”.

REKLAMA
REKLAMA

Manchester City został kupiony w 2008 roku przez fundusz inwestycyjny z Abu Zabi należący do wiceprezydenta i wicepremiera Emiratów, który od tamtej pory zasila klub pieniędzmi. Jak wykazała Premier League, angielski zespół dopuścił się w latach 2009–2018 oszustw na kwotę ponad miliarda euro poprzez zawyżone umowy sponsorskie, zawierane w większości z firmami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Według informacji Bloomberga, tylko w ostatnich pięciu latach Zjednoczone Emiraty Arabskie zainwestowały ponad 30 miliardów funtów (36 miliardów euro) w ważne sektory brytyjskiej gospodarki, takie jak obronność, nauka i technologia. Ponadto na październik zaplanowano szczyt obu państw. To samo źródło wskazuje również, że członkowie brytyjskiego rządu są „sfrustrowani” postawą Zjednoczonych Emiratów Arabskich w tej aferze. Uważają bowiem, że tamtejsze władze wiedziały o nieprawidłowościach, których Manchester City dopuszczał się przez niemal dekadę, a mimo to upierały się, że nie robią niczego niewłaściwego.

Stanowisko Zjednoczonych Emiratów Arabskich pojawiło się po kontrowersyjnych słowach brytyjskiego premiera Andy’ego Burnhama, który musiał wycofać się ze stwierdzenia, że utrata właścicieli Manchesteru City byłaby „bardzo niepokojąca”, gdyby z powodu afery musieli odejść z klubu. Kilka godzin później rzecznik prasowy z Downing Street musiał wydać oświadczenie, w którym jasno zaznaczył, że nikt nie stoi ponad prawem, a winni będą musieli ponieść konsekwencje swoich czynów. Manchester City poinformował w piątek, że złożył już odwołanie w sprawie nieprawidłowości finansowych. Ostatecznego rozstrzygnięcia w tym postępowaniu Premier League oczekuje się do stycznia.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA