Pau Quesada: Mamy bardzo klarowną wizję procesu, który chcemy budować
– Spodziewamy się bardzo atrakcyjnego meczu. Myślę, że jesteśmy dwoma zespołami, które lubią długo utrzymywać się przy piłce i nieustannie atakować. One czują się bardzo komfortowo, budując akcje już z pierwszych sektorów, żeby później uruchamiać z przodu Hemp czy Shaw. Będziemy musieli bardzo uważnie kontrolować ich zawodniczki grające w środku, bo mają ogromną jakość. Spodziewam się bardzo wyrównanego spotkania, jak wszystkie, które oglądamy w tej edycji Ligi Mistrzyń. Mam wrażenie, że będzie to mecz niezwykle atrakcyjny dla kibica.
– To będzie mecz z maksymalnymi wymaganiami, ponieważ wiemy, z kim gramy i jak bardzo będą nas naciskać od pierwszej minuty. Musimy wyjść po trzy punkty. W zeszłym roku poznaliśmy ten nowy format Ligi Mistrzyń i zobaczyliśmy, że to, co wydaje się oczywiste na początku, później wcale takie nie jest – i odwrotnie. Dynamika jest bardzo zmienna. Nie możemy myśleć o przewadze punktowej, którą mamy. Mecze z PSG, Bayernem czy samym City to spotkania, które mogą rozstrzygać się na drobnych detalach. W zależności od tego, kto będzie bardziej precyzyjny, ten zgarnie trzy punkty. Dlatego nie myślimy o punkcie, który już mamy, tylko o tym, żeby pokonać wielkiego rywala. Jesteśmy w tej Lidze Mistrzyń po to, żeby grać takie mecze. Jesteśmy przygotowani i nie możemy się doczekać.
– W jakim miejscu kobiecej piłki ustawiłbym City? Gdybyśmy dziś mieli zrobić ranking, to myślę, że wszyscy umieściliby Barcelonę i Lyon ponad resztą. Potem jest drugi poziom, na którym postawiłbym Manchester City, Bayern Monachium, Arsenal, Chelsea, PSG i również nas. Obecnie w Lidze Mistrzyń są dwa wyraźne szczeble. Lyon i Barça doszły w zeszłym roku do finału, a za ich plecami poziom jest niezwykle wyrównany. City to zespół, który bardzo lubiłem oglądać w zeszłym sezonie. Ma ogromne możliwości w grze kombinacyjnej i zawodniczki, które potrafią zrobić różnicę indywidualnie. Prawdopodobnie, zaraz po Barcelonie i Lyonie, to jeden z najbardziej rozpędzonych zespołów i takich, które najlepiej pracowały w poprzednim sezonie. Jesteśmy świadomi rywala, który stoi przed nami, i uważam, że dobrze przygotowaliśmy to, co możemy zrobić przeciwko drużynie o takim profilu.
– Remis z Eibarem w lidze? Jeśli mam być szczery, to właśnie mecz z Eibarem najbardziej mi się podobał. To było spotkanie, w którym mieliśmy największy flow zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Bardzo je kontrolowaliśmy. Stworzyliśmy 26 sytuacji, a one wygenerowały tylko jeden rzut rożny. To właśnie trzeba robić u siebie przeciwko takim rywalom: tworzyć mnóstwo okazji, nie pozwalać im wyjść z pola karnego i cały czas naciskać. Zawodniczki zagrały znakomity mecz. Dla mnie to było najbardziej kompletne spotkanie w tym sezonie, nawet bardziej niż te z Atlético czy Realem Sociedad. Zabrakło skuteczności. Ale powiedziałem też zawodniczkom, że będą mecze, w których stworzymy pięć sytuacji i zdobędziemy pięć bramek, jak ostatnio przeciwko Realowi Sociedad. Musimy oceniać cały proces i ten ciągły flow. Przeciwko PSG zagraliśmy znakomitą drugą połowę, w której zespół na naszym poziomie praktycznie nie stworzył nam więcej niż jedną, półtorej okazji. To jest droga, którą chcemy podążać. Niezależnie od wyniku, mamy bardzo klarowną wizję procesu, który chcemy budować, aby być zespołem niezwykle konkurencyjnym, a przy tym takim, który dobrze się ogląda. Skuteczność w tego typu rozgrywkach jest fundamentalna, ale naszym głównym celem jest generowanie dużej liczby sytuacji bramkowych.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.