REKLAMA
REKLAMA

Tebas o karze dla City: Są zasady, których warto bronić, nawet jeśli ma to swoją cenę

Prezes La Ligi skomentował na swoim koncie na X temat nadchodzącej kary dla Manchesteru City za naruszenia finansowego fair play. Przedstawiamy pełny wpis Javiera Tebasa w tej sprawie.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas o karze dla City: Są zasady, których warto bronić, nawet jeśli ma to swoją cenę
Javier Tebas, prezes La Ligi. (fot. Getty Images)

We wrześniu 2017 roku podczas Soccerex w Manchesterze publicznie napiętnowałem coś, co od dłuższego czasu budziło mój niepokój: tak zwany doping finansowy w europejskim futbolu. Mówiłem o Manchesterze City i PSG. O klubach, których siła ekonomiczna nie wynikała wyłącznie z ich bieżącej działalności, lecz także ze wsparcia w postaci ogromnych środków zewnętrznych. O umowach sponsorskich, których wycenę uważaliśmy za oderwaną od realiów rynkowych. I o konsekwencjach, jakie ten model mógł wywołać w całym ekosystemie: wzroście wynagrodzeń, kwot transferowych i kosztów, które ostatecznie musiały ponosić także pozostałe kluby.

REKLAMA
REKLAMA

Wypowiedzenie tych słów miało swoje konsekwencje. Manchester City publicznie określił moje wypowiedzi jako „niedoinformowane” i „czystą fikcję” oraz zapowiedział, że rozważa podjęcie przeciwko mnie kroków prawnych. Nie było to przyjemne. Nie był to też pierwszy ani ostatni raz, gdy obrona określonych stanowisk ściągała na mnie groźby, krytykę i wiele nieprzyjemności. Jednak 3 lata później wydarzyły się rzeczy, które warto przypomnieć.

W lutym 2020 roku UEFA ukarała Manchester City wykluczeniem ze swoich rozgrywek na 2 sezony i grzywną w wysokości 30 milionów euro, uznając, że doszło do poważnych naruszeń zasad kontroli finansowej, obejmujących między innymi kwestie związane z wykazywaniem określonych przychodów ze sponsoringu. Potem przyszedł czas na Sportowy Sąd Arbitrażowy (TAS). W lipcu 2020 roku uchylił on wykluczenie z europejskich rozgrywek. Część naruszeń uznano za przedawnione, a inne za niewystarczająco udowodnione w świetle wymaganego standardu dowodowego. Podtrzymał natomiast ustalenie, że Manchester City nie wywiązał się z obowiązku współpracy przy dochodzeniu UEFA i potwierdził karę finansową, zmniejszając ją do 10 milionów euro.

Nigdy nie zgadzałem się z tamtym „dziwnym” orzeczeniem. Dla mnie było ono punktem zwrotnym w ocenie wiarygodności TAS jako niezależnego organu arbitrażowego w sporcie. Uważałem tę decyzję za głęboko błędną, niezwykle szkodliwą dla wiarygodności systemu kontroli ekonomicznej europejskiego futbolu i trudną do pogodzenia z zasadą, którą uznaję za fundamentalną: wszystkich muszą obowiązywać te same reguły.

REKLAMA
REKLAMA

Dlatego gdy wracam do tamtego wystąpienia z 2017 roku i wszystkiego, co wydarzyło się później, nie robię tego, by powiedzieć: „A nie mówiłem?”. Robię to, ponieważ ta historia dość dobrze wyjaśnia walkę, którą toczę od wielu lat.

Stabilność ekonomiczna nie jest biurokracją. Kontrola finansowa nie jest kaprysem. A obrona zasady, zgodnie z którą kluby powinny rywalizować przede wszystkim przy wykorzystaniu środków, które same są w stanie wypracować, również nie oznacza występowania przeciwko jakiemukolwiek konkretnemu klubowi. To obrona pewnego modelu. Modelu, w którym sukces sportowy nie zależy od tego, kto ma za sobą najpotężniejsze wsparcie finansowe, lecz od tego, kto lepiej zarządza, wypracowuje więcej środków, buduje lepsze drużyny i przestrzega tych samych zasad co pozostali. Obrona tego stanowiska kosztowała mnie wiele krytyki i niemało nieprzyjemności.

Ale nadal myślę dokładnie tak samo jak w Manchesterze w 2017 roku. Są zasady, których warto bronić, nawet jeśli ma to swoją cenę. I ta jest dla mnie jedną z nich.

Teraz, niemal 9 lat po tamtych słowach wypowiedzianych podczas Soccerex, niezależna komisja Premier League uznała za udowodnione, według opublikowanych informacji, 114 ze 115 naruszeń finansowych zarzucanych Manchesterowi City.

REKLAMA
REKLAMA

Przed nami jeszcze długa droga. Wciąż czekamy na ogłoszenie kary, a postępowanie się nie zakończyło. Jednak to, co się wydarzyło, po raz kolejny pokazuje, dlaczego kontrola ekonomiczna, przejrzystość i jednakowe zasady dla wszystkich są niezbędne, by chronić uczciwość i stabilność futbolu. Nadal będziemy bronić tych zasad. Tak jak w 2017 roku.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA