REKLAMA
REKLAMA

Cortegana: Do Klasyku nie widzę tego, by Mourinho posadził Viníciusa

Mario Cortegana to dziennikarz The Athletic zajmujący się Realem Madryt. Przedstawiamy jego wypowiedzi o sytuacji Viníciusa i Kyliana Mbappé z debaty na Twitchu. Komentarze zostały wystosowane przed kontuzją Mbappé.

REKLAMA
REKLAMA
Cortegana: Do Klasyku nie widzę tego, by Mourinho posadził Viníciusa
Vinícius i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

– Coraz częściej w otoczeniu klubu zwracają mi uwagę na Viníciusa i Mbappé, a nie środek pola. Rozmawiałem o tym z osobą, która była w Valdebebas i znała codzienne funkcjonowanie zespołu. Pytałem: „Kurde, ale chodzi o kwestie piłkarskie, o ego czy o co? Bo przecież teoretycznie dobrze się dogadują”. Odpowiedziała mi, że wszystkiego po trochu. Tłumaczyła mi, że nawet jeśli dobrze się dogadują, to ostatecznie nie jest to taka łatwa i oczywista sytuacji. Chodzi nie tyle o kwestie osobiste, ile o wspólne funkcjonowanie. Bo w tym przykładzie Vinícius i Mbappé dobrze się dogadują, ale oczywiście to, co przekazuje jeden, trochę koliduje z tym, co przekazuje lub czego chce drugi. Mają te same interesy. Ostatecznie to dwie wielkie gwiazdy, rozumiesz? A przy dwóch gwiazdach takiego kalibru w jednej szatni, choćby dobrze się dogadywały, jest potem coś, co nie pozwala im się zgrać. I coraz częściej zwracano mi uwagę również na tę sytuację.

– Przypomnij sobie: kiedy oglądaliśmy najlepszy Real w poprzednim sezonie? Moim zdaniem za Arbeloi, kiedy nie było Mbappé i wtedy Vinícius prezentował się lepiej, a Bellingham zaczynał też trochę dochodzić do głosu. A drugi najlepszy okres to początek sezonu z Xabim Alonso. Moim zdaniem ten Real grał mniej efektownie, ale był bardziej praktyczny i lepiej zorganizowany. Vinícius odgrywał w nim zdecydowanie drugoplanową rolę, a Alonso wyraźnie przyznał dowodzenie Mbappé.

REKLAMA
REKLAMA

– Czy Mbappé nie wolałby grać po lewej stronie? Nie, nie. Otoczenie Mbappé mówi, że on już od dawna nie chce grać po lewej stronie. Nie wiem, czy ostatecznie będzie tam grał. Zobaczymy podczas tej przerwy na reprezentacje, bo pojawiła się informacja od Zidane'a, że chce go tam zobaczyć. Ale w Madrycie moim zdaniem to w dużej mierze była narracja prasy, przede wszystkim tej, która chciała pozbyć się Viníciusa. Jest też wiele osób, które teraz twierdzą, że Diomandé gra lepiej po lewej stronie, chociaż umówmy się, w życiu nie widziały go po lewej stronie. Ale dobrze, to ma znacznie więcej sensu niż Mbappé na lewej stronie. Rzeczywistość jest taka, że od przyjścia Mbappé, podczas przygotowań, prób i treningów prowadzonych już przez Ancelottiego, trener ani przez chwilę nie rozważał wystawienia go po lewej stronie, ponieważ Mbappé lepiej czuje się w środku, a do tego Ancelotti uważał, że właśnie tam gra lepiej.

– Ostatnio rozmawiałem jednak z byłym piłkarzem, który w kontekście derbów zwracał mi uwagę na to, jak mało jest w Mbappé typowego napastnika. W takim sensie, że na przykład w derbach wskazał: „Słuchaj, jest ten Cuti Romero, a on nie zbliżył się do niego nawet na trzy kilometry”. A przecież napastnik, nawet jeśli nie jest napastnikiem w typie Carlosa Espí czy Joselu, musi częściej przebywać w polu karnym. Czasami musisz też znaleźć się między stoperami i wykonać zryw czy odciągnąć obrońcę. Spodobało mi się to wyjaśnienie, bo przecież nie trzeba być Carlosem Espí czy Lewandowskim, żeby pojawić się w polu karnym. Każda dziewiątka, każdy napastnik musi też wykonywać zadania związane z pracą dla drużyny. I w Realu tak to nie wygląda, bo jeśli przyjrzysz się Mbappé, to często podczas meczu cofa się często po piłkę na połowę połowy, dostaje piłkę praktycznie przodem do bramki, trochę się obraca, ustawia i rusza na dwóch czy trzech rywali. Zwykle mija jednego lub dwóch, a trzeci już go przewraca. Robi to bardzo często. I w przypadku napastnika to też może być bardzo dobre, jeśli uda ci się wyciągnąć obrońców z ich strefy. Ale musisz też być tam z przodu, musisz wiązać stoperów i czasami odegrać piłkę. A Mbappé tego nie robi, ponieważ nie leży to w jego naturze. Tyle że w pewnym momencie, jeśli chcesz się rozwijać, musisz też zacząć robić rzeczy, których wcześniej nie robiłeś albo których nigdy nie robiłeś w swojej karierze.

– Czy Mourinho posadzi teraz Vinícius na ławce? Do Klasyku tego nie widzę. Zresztą pojawiła się informacja w którymś dzienniku, że miejsce Viníciusa w składzie jest niepewne i coś w rodzaju tego, że Mourinho zamierza posadzić go na ławce. Pokazałem to ludziom, którzy bardzo dobrze znają Mourinho i powiedzieli mi, że to nieprawda. To było po derbach. Ludzie mają na to nadzieję po szybkiej zmianie w derbach, ale powtarzam: z kolei ludzie, którzy znają Mourinho i codzienne funkcjonowanie Realu Madryt, mówią mi, że Mourinho nie jest na tym etapie, by to zrobić. Myślę, że rozwój tej sytuacji będzie bardzo ciekawy. To, co Mourinho robił do tej pory, wydawało mi się inteligentne, ale i ryzykowne: próbował chronić Viníciusa ze świadomością swojej roli, bo ostatecznie jest trenerem Realu Madryt. My możemy tutaj bawić się tak, jakby to była gra na konsoli, ale niech każdy odniesie to do własnej pracy i zobaczy, co sam w niej robi. Kiedy szef każe ci pracować dwie godziny dłużej i ci za nie nie płaci, ktoś z zewnątrz powie: „To odejdź z tej roboty”. Ale ten, kto ją wykonuje, odpowie: „Słuchaj, muszę to przełknąć z tego czy innego powodu”. Mourinho jest więc trenerem Realu Madryt i jest w tym też aspekt polityczny… Bo polityka w Realu Madryt jest na każdym poziomie, od zarządu po samą szatnię. Równowaga sił, hierarchie… Bardzo trudno tym wszystkim zarządzać, ale na tym polega ta praca w Realu Madryt.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA