Pamiętamy twój debiut w reprezentacji jako piłkarza, który miał miejsce już 32 lata temu. Czy debiut w roli selekcjonera może wywołać u ciebie porównywalne emocje?
Może nawet większe [śmiech]. Powiedziałbym, że może nawet większe, bo rzeczywiście te 32 lata temu to było dawno. Dzisiaj odczuwam ogromne wzruszenie, mogąc być tutaj, na czele reprezentacji Francji jako selekcjoner.
Dwa krótkie pytania. Czy twoim zdaniem już jutro zobaczymy w grze reprezentacji Francji trochę charakterystycznego stylu Zidane’a? I jak zamierzasz wykorzystać Ousmane’a Dembélé?
Zacznę od drugiego pytania: zobaczycie jutro, bo nie będziemy teraz zdradzać tego, co zamierzamy zrobić. Przekonamy się jutro. Wprowadziliśmy pewne rzeczy, a naszym zamysłem jest to, żeby dzięki nim pokazać na boisku coś ciekawego. Nie będziemy jednak mówić o „stylu Zidane’a”. Nie o to chodzi. Najważniejsze, żebyśmy jutro byli gotowi. Odbyliśmy trzy treningi, trzy i pół. Do tego podróżowaliśmy. Wprowadziliśmy więc 2-3 rzeczy i jutro trzeba będzie być dobrze przygotowanym, żeby rozegrać dobry mecz, bo naprzeciwko nas stanie wymagająca drużyna, mająca bardzo dobrych zawodników.
Przy ogłoszeniu powołań zapowiedziałeś, że Kylian Mbappé będzie twoim kapitanem. Czy możesz najpierw powiedzieć, jak wygląda jego stan fizyczny? Widzieliśmy, że na początku zgrupowania miał drobny problem zdrowotny [przeziębienie]. I dlaczego przed twoim pierwszym meczem na ławce reprezentacji to nie on, jako kapitan, pojawił się na konferencji prasowej?
Obowiązek jest taki, że przychodzą jeden piłkarz i jeden trener [śmiech]. Piłkarz pojawił się przede mną. Dzisiaj był to Adrien Rabiot i tyle. A Kylian czuje się dobrze. Czuje się dobrze. Miał drobny problem, ale nic poważnego. Będzie gotowy, żeby jutro zagrać.
[dziennikarz z Turcji] To jeden z najpiękniejszych momentów w mojej 28-letniej karierze, ponieważ mogę zadać pytanie Zidane’owi. Kilka tygodni temu siedziałem w domu i pomyślałem: „Bardzo brakuje mi Zidane’a”, po czym włączyłem twoje dawne mecze. Jeszcze raz witam i życzę powodzenia. Czy w światowym futbolu zobaczymy kolejnych Zidane’ów? Trenowałeś Real Madryt, Arda gra w Realu Madryt, a ty masz ogromne doświadczenie związane z tym klubem. Przyniosłem też książkę i byłoby mi bardzo miło, gdybyś podpisał ją po konferencji. Dziękuję.
Tak, zrobimy to później, bez problemu [śmiech]. Jeśli chodzi o Ardę Gülera, to oczywiście jest bardzo wielkim tureckim piłkarzem, który występuje w Realu Madryt. Ma mocny charakter, a to, co robi w swoim wieku, jest bardzo dobre. Cieszę się z jego powodu, a także z powodu Realu, że pozyskał takiego zawodnika. A jeśli chodzi o to, czy będą kolejni Zidane’owie… Dzisiaj są piłkarze reprezentacji Francji, którzy są sobą i są bardzo dobrzy. Cieszę się, że mam tych zawodników i mogę prowadzić tę drużynę. Naprawdę jest w niej jakość i mam nadzieję, że praca z tym zespołem sprawi mi mnóstwo przyjemności.
Zrozumieliśmy, że musimy poczekać do jutra, żeby zobaczyć twoje ustawienie taktyczne. Nie możemy się doczekać. Mimo wszystko pozwolę sobie zapytać, czego konkretnie oczekujesz od swojej drugiej linii, jeśli zdecydowałbyś się na system podobny do tego, który stosowałeś na przykład w czasach pracy w Madrycie?
Zobaczycie jutro, ale tak czy inaczej nie chodzi wyłącznie o środek pola. To jest to, o czym wam mówiłem: jutro czeka nas trudny mecz z bardzo dobrym zespołem. Zagramy na trudnym terenie i zmierzymy się z bardzo dobrą drużyną. Będziemy więc musieli dobrze grać zarówno bez piłki, jak i z piłką. W każdym razie będzie to piękny mecz. Ale nie chodzi wyłącznie o drugą linię. Myślę, że będziemy musieli dobrze spisywać się we wszystkich formacjach.
Przed tobą pojawił się tutaj Adrien Rabiot. Czy należy do tej czwórki kapitanów, którą wybrałeś? Czy możesz zdradzić nazwiska pozostałych trzech?
Tak. To Kylian, Ousmane, Adrien i Jules [Koundé]. Tyle.
W 2012 roku nie byłeś jeszcze trenerem Realu Madryt, ale przyjąłeś w klubie młodego chłopaka, Kyliana Mbappé. Czy wyobrażałeś sobie wtedy, że 14 lat później spotkacie się w reprezentacji Francji? [śmiech, wielkie oczy] On powiedział w tym tygodniu, że pracując z tobą, czuje się jak w filmie. Czy współpraca z nim również dla ciebie znaczy dzisiaj coś szczególnego?
Odpowiadając wprost: nie. Kiedy zobaczyłem, jak przyjeżdża do Realu Madryt, zupełnie nie myślałem o tym, że w 2026 roku będę mógł znaleźć się z nim w takiej sytuacji w reprezentacji Francji. Nie, tego nie było w planach. Natomiast widziałem w nim jego potencjał i to, co potrafił robić na boisku, bo właśnie to pokazał, kiedy przyjechał tam na testy [uśmiech]. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że wszystkich zaskoczył, ale w każdym razie wszyscy byli podekscytowani perspektywą oglądania Kyliana w Realu. Wtedy do tego nie doszło, a dalszą historię już znamy [śmiech].
Powiedziałeś, że głównymi bohaterami są piłkarze, ale mówi się niemal więcej o tobie niż o nich. Jak to przeżywasz? Tak wygląda całe twoje życie. Czy cię to irytuje? Jak sobie z tym wszystkim radzisz?
Czy mnie to irytuje? [rozkłada ręce] Myślę, że po prostu trzeba zaakceptować rzeczy takimi, jakie są. Ja tego nie szukam i nie po to tu jestem. Spróbuję wykonywać swoją pracę z piłkarzami i coś zbudować, żebyśmy mogli wygrywać mecze. To mnie interesuje. To interesuje mnie najbardziej.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.