Kiedy Real Madryt przegrywał finał ostatniej edycji Euroligi z Olympiakosem, niewiele wskazywało na to, że zakończy sezon bez trofeów, bo był głównym kandydatem do mistrzostwa. Skończyło się rozczarowaniem w ćwierćfinale i porażką z Tenerife. Karą za to był brak trofeów i brak udziału w Superpucharze Endesa. Rozpoczęło to serię niespodziewanych zdarzeń. Zaczęło się od rewolucji kadrowej, a skończyło na wygraniu pierwszej edycji Superpucharu Euroligi. Królewscy otrzymali od losu szansę i ją wykorzystali.
Superpuchar Euroligi rozgrywano w Dubaju i w półfinale Real Madryt mierzył się z gospodarzami i to oni o wiele lepiej rozpoczęli mecz. W pierwszej połowie nadawali tempo spotkaniu i zostawili Madrytczyków w tyle. Reakcja przyszła w porę i udało się odwrócić losy rywalizacji, ale Dubaj pokazał, że potrafi być groźny. Dzisiaj, niecały tydzień później, ponownie obie drużyny staną naprzeciw. Tym razem stawką będzie pierwsze zwycięstwo w Eurolidze.
Real Madryt nie zgłosił na razie do sezonu Nicka Smitha. Młody zawodnik potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do formy, bo na razie przebywa z zespołem dopiero od tygodnia, a jest to jego pierwsza europejska przygoda. Pedro Martínez mógł być zadowolony z postawy wielu zawodników na początku sezonu. W starciu z Dubajem kluczowi byli Edy Tavares (późniejszy MVP turnieju), Luwawu-Cabarrot oraz Pradilla. Dzisiaj ta trójka też będzie ważna, tak samo jak ważne jest rozpoczęcie sezonu zasadniczego od wygranej.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.