Kylian Mbappé coraz wyraźniej podkreśla, że to on zasługuje na tegoroczną Złotą Piłkę, a wizyta na Metropolitano będzie dla niego doskonałą okazją, by wzmocnić swoją kandydaturę. Do zakończenia głosowania na najbardziej prestiżową nagrodę indywidualną pozostało już niewiele ponad tydzień, podkreśla MARCA.
Jak dodaje hiszpański dziennik, w końcowej fazie kampanii liczy się każdy występ. Derbowe starcie z Atlético jest więc dla Francuza wyjątkową okazją, której nie zamierza zmarnować. Poza oczywistą stawką spotkania dla całego Realu Madryt, atakujący ma również własny, bardzo konkretny cel. Chce być jedną z największych gwiazd wieczoru, aby jeszcze bardziej przekonać do siebie głosujących. Kapitalny występ na Metropolitano i zwycięstwo Realu Madryt z Mbappé w roli głównej byłyby mocnym argumentem w jego staraniach o triumf w plebiscycie.
Sezon rozpoczął w znakomitym stylu. W siedmiu meczach zdobył osiem bramek. Tylko w dwóch spotkaniach, z Espanyolem i Betisem, nie wpisał się na listę strzelców. Ostatnio ponownie odegrał kluczową rolę przeciwko Elche, strzelając gola i asystując przy trafieniu Espíego na 3:2 w doliczonym czasie gry. Atlético nie zamierza jednak ułatwiać mu zadania, szczególnie na swoim obiekcie. Mbappé wciąż ma pewne rachunki do wyrównania z ekipą z Metropolitano. W dwóch sezonach w stolicy Hiszpanii zdobył przeciwko Los Colchoneros zaledwie dwie bramki i żadna z nich nie dała Królewskim zwycięstwa.
Co ciekawe, Francuz nie wygrał jeszcze ani razu na Metropolitano. Porażka w Lidze Mistrzów w sezonie 2024/25 miała jednak szczęśliwy koniec, ponieważ Real ostatecznie awansował po rzutach karnych. MARCA przypomina, że Mbappé odegrał w nich swoją rolę, ponieważ jako pierwszy zwrócił uwagę sędziów na nietypowe zachowanie Juliána Álvareza przy pamiętnym rzucie karnym.
W swoim pierwszym sezonie w Realu Madryt atakujący z powodu kontuzji nie wystąpił w ligowych derbach na Metropolitano. W rewanżu na Santiago Bernabéu zdobył za to bramkę na 1:1, która ustaliła wynik spotkania. W dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów rozegrał oba mecze w pełnym wymiarze, ale ani razu nie trafił do siatki. W poprzedniej kampanii zdobył bramkę na obiekcie rywala, ale zespół Xabiego Alonso poległ 2:5. Z powodu urazu nie zagrał w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Z kolei w meczu ligowym na Bernabéu rozpoczął mecz na ławce, a na murawie spędził 26 minut.
Mbappé wciąż czeka więc na swój przełomowy występ w derbach Madrytu. Najbliższa okazja nadarzy się już teraz. Dodatkową motywacją jest rekord Cristiano Ronaldo. Mbappé ma obecnie na koncie 94 gole dla Realu Madryt i do 2 listopada może spróbować pobić tempo, w jakim Portugalczyk dotarł do setki. Właśnie tego samego dnia, ale w 2011 roku, Cristiano zdobył swoją setną bramkę w białej koszulce w meczu z Lyonem. Też rozgrywał wówczas swój trzeci sezonie w klubie, a trenerem był José Mourinho. CR7 ustanowił wtedy rekord szybkości osiągnięcia 100 trafień w historii klubu, a teraz Mbappé ma szansę go poprawić. Do 2 listopada pozostało jeszcze trochę czasu, ale nadchodząca długa przerwa reprezentacyjna ograniczy liczbę spotkań, w których Francuz będzie mógł powiększać swój dorobek.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.