Skuteczność napastników jest słabą stroną Królewskich podczas tegorocznych przygotowań do sezonu. Pod nieobecność kontuzjowanego Ruuda van Nistelrooya trojkę napastników tworzyli Raul, Saviola i Soldado, jednak ich efektywność nie była oszałamiająca. Strzelili zaledwie pięć goli, co jest wynikiem dość miernym, tym bardziej porównując go z osiągiem Ruuda, który strzelił bramkę grając jedynie 79 minut w meczu z Cadiz.
Ostatni sezon Holender miał imponujący, na 63 gole strzelone w lidze przez Królewskich, 25 były jego dziełem. Capello i spółka w ogromnym stopniu właśnie jego instynktowi zawdzięczają tytuł mistrzowski. Ruud strzelił dziesięć bramek w ostatnich siedmiu kolejkach i tylko kontuzja w meczu z Mallorcą uniemożliwiła mu wyrównanie rekordu Puskasa (który strzelał w siedmiu kolejkach z rzędu). Kibice wierzą, że geniusz "Van Gola" pomoże pokonać Sevillę i zdobyć pierwszy w tym sezonie tytuł.
Van Nistelrooy na boisko wyjdzie razem ze swoimi rodakami – Sneijderem i Drenthem. Napastnik Królewskich potrzebuje ich wsparcia, żeby móc strzelać gole i zdobyć drugi tytuł w przeciągu niecałych dwóch miesięcy. Holenderskie trio ma być kluczem do zwycięstwa nad Sevillą.
Van Nistelrooy na ratunek
Holender ma być remedium na słabą skuteczność Królewskich
REKLAMA
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się