POSTMECZ to cykl, w którym po zakończonych spotkaniach wybieramy jedną sytuację lub temat zasługujący na szerszą ocenę i dyskusję. Dzisiaj skupiamy się na zapaści zespołu w pierwszej części drugiej połowy.
Po 25 minutach drugiej połowy statystyki tej części gry wskazywały:
REAL MADRYT vs RAYO VALLECANO
OCZEKIWANE GOLE: 0,06 – 0,65
POSIADANIE PIŁKI: 40% – 60%
STRZAŁY: 2 – 8
STRZAŁY CELNE: 0 – 2
WIELKIE SZANSE: 0 – 1
PODANIA: 96/111 – 141/157.
Real Madryt stracił kontrolę nad meczem i balansował nad krawędzią utraty bramki kontaktowej na 3:2. José Mourinho po meczu nie wystosował żadnej krytyki w tej sprawie i stwierdził, że tak po prostu musiało być ze względu na trudną regenerację po meczu z Interem. Podkreślmy, że mecz z Włochami odbył się we wtorek, w środę piłkarze mieli wolne, a jeszcze w czwartek podstawowi zawodnicy odbywali regenerację.
Portugalczyk po meczu z Rayo powiedział:
Zabiliśmy mecz w pierwszej połowie, a potem w drugiej nie mieliśmy błysku jak w pierwszej, ale nie jest łatwo. Nie jest łatwo zagrać z Interem 3 dni wcześniej, pracować jak pracowaliśmy i do tego te mecze Ligi Mistrzów to nie tylko zmęczenie fizyczne, ale także mentalnie to bardzo trudne spotkania do zarządzania. W drugiej połowie widziałem zmęczenie. [...] Natomiast drugą połowę całkowicie im wybaczam, ponieważ to wybaczenie ma konkretne, oczywiste podstawy. Widzieliście, w jakim stanie Jude kończył mecz. Podobnie na przykład Dumfries czy Konaté. Nie mogłem zmienić 10 zawodników, przeprowadziłem kilka zmian.
Wiedziałem, że zespół nie miał ani sił fizycznych, ani psychicznych, żeby w drugiej połowie nadal grać tak, jak grał wcześniej. Wiedziałem, że drużyna nie będzie w stanie tego zrobić. Myślę, że moje słowa dobrze ilustruje sposób, w jaki Jude Bellingham rozegrał ostatnie 10 minut, kiedy praktycznie nie miał już żadnej energii. A kiedy mówimy o energii, chodzi o energię fizyczną, ale także mentalną. Spada nie tylko intensywność gry, ale również poziom koncentracji, pojawia się więcej błędów. Praktycznie wszyscy popełniali błędy w tej pierwszej fazie budowania akcji, w której straciliśmy trzy czy cztery piłki. Mieliśmy trudności z pressingiem, broniliśmy niżej, a Rayo oddawało więcej strzałów na bramkę, pod którą w pierwszej połowie nawet się nie pojawiało. Wiedziałem o tym wcześniej. Przy moim wieloletnim doświadczeniu w Lidze Mistrzów spodziewałem się, że ten mecz będzie trochę tak wyglądał. Naszym zamiarem było mocne rozpoczęcie i szybkie rozstrzygnięcie spotkania. To nam się udało.
Stawiamy następujące pytania: Czy akceptujesz te tłumaczenia trenera? Czy uważasz, że niezależnie od zmęczenia należy dominować takiego rywala w takim kontekście w meczu u siebie w 100% od początku do końca? Czy widzisz problem w braku większej liczby zmian ze strony Mourinho w jedenastce i również w trakcie meczu (wykorzystał tylko 4 z 5 możliwych, w tym ostatnią w 89. minucie)? Czy może uważasz, że problem jest głębszy niż tylko regeneracja po Interze?
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.