– Jesteśmy szczęśliwi, zjednoczeni, dobrze pracujemy. Oczywiście dobra praca to też dobra regeneracja. Dzisiaj mieliśmy trening taktyczny bez wielkiej intensywności, ale bardzo szanujemy naszego rywala. Chcę podziękować tu trenerowi Beñatowi San José, bo miał wobec mnie zbyt sympatyczne słowa. Nie zasługuję na tyle, ale dziękuję mu publiczne. Jutro go uściskam.
– Gdzie powinien odbyć się finał mundial? Jedno gdzie powinien, a druga gdzie chciałbym. Wybaczcie, chciałbym finału w Lizbonie [śmiech]. Ale cieszę się z tego, że nasz kraj ma jakieś mecze mundialu. Przy tym moja odpowiedź nie wynika z tego, że jestem trenerem Realu. Myślę, że dobrze mnie znacie i jeśli możesz zagrać na legendarnym stadionie, historycznym stadionie, gdzie grali najlepsi w historii, na stadionie największego klubu w historii, to uważam, że finał powinien odbyć się tutaj. Mówię to niezależnie od bycia trenerem Realu Madryt.
– Niepowtórzony karny na Betisie po tłumaczeniach sędziów, którzy potwierdzili decyzję z meczu? Nie zaskakuje mnie to, bo jedną z rzeczy, jaką podziwiam u sędziów, jest solidarność między nimi. Zawsze istnieje u nich wielka ochrona ze strony instytucji. Nie mówię tylko o Hiszpanii. We wszystkich krajach widziałem to samo. To coś dziwnego i trudnego, by wyszli krytykować sytuację sędziowską. Są bardzo zjednoczeni i zjednoczenie daje siłę.
– Praca Viníciusa, która nie przekonuje kibiców? Hmm… W Portugalii jest przysłowie: rzucasz kamieniem tylko w drzewa, które mają owoce. Nie rzucasz w drzewo, które nic ci nie da. A co zrobił tu Vini w ostatnich latach? Ile wygrał Lig Mistrzów? Ile goli strzelił? Co zrobił tu Vinícius w ostatnich 5-6 latach? To drzewo z wieloma owocami i ludzie rzucają kamieniami, bo chcą owoców, czyli najlepszego od Viníciusa. Najlepsze nadejdzie. Vinícius w poprzednim sezonie przeciwko Benfice sam skończył dwumecz, gdy Bernabéu się bało. Ten Vinícius nadejdzie. Nie ma go tu jeszcze, ale pracuje teraz więcej niż kiedykolwiek. To czasy statystyk. Statystyki pokazują, że jest blisko swojej najwyższej prędkości. W wolumenie biegów na wysokiej intensywności - rekord. Odzyskane piłki - rekord. Odzyskane piłki w tercji defensywnej - rekord. On nadejdzie.
– Rotacje i szansa dla Diomandé? Nie powiem, czy Diomandé zagra. Nie chcę mówić, kto zagra. Nie o to mi chodzi. Nie myślę o trzech nadchodzących meczach, tylko o jutrzejszym. Chcę wygrać. Ale rzeczywiście jest miejsce… może nie na rotacje, ale na nową energię. Na nogi z dużym zapasem paliwa. Włożyliśmy mnóstwo pracy w wtorkowy mecz. Odzyskaliśmy Camavingę, Bernardo, Ardę… Mamy mocną grupę, możemy dać szansę gry zawodnikom, którzy mają dużo paliwa w nogach. A innym dać czas na odpoczynek. To trzy mecze w dziewięć dni, Elche za trzy… Ale skupiamy się na tym, jak wygrać jutro. A w ramach tego „jak” ważne jest, by dwóch czy trzech zawodników, którzy nie grali w ostatnim meczu, mogło dać drużynie trochę więcej energii.
– Mbappé odpowiedział krytykom, że gracz strzelający gole nigdy nie będzie problemem? Nie mówię o krytykach. Użyję tego samego przysłowia co z Vinim. To drzewo z wieloma owocami. Bardzo wieloma. Wypowiedzi Kyliania mogę komentować. Ma rację: zawodnik strzelający 40 goli nigdy nie jest problemem dla drużyny. Do tego są rzeczy, które jako trener widzę i bardzo doceniam. Przy tym są niektórzy, którzy nie rozumieją. Oglądają futbol, ale nie znają się na nim w głębi. Inni rozumieją głębię futbolu, ale przydaje im się nierozmawianie o dobrych rzeczach. Ja widziałem drużynę, która w 90. minucie grała w 10 przez 2 minuty i widziałem, że Mbappé grał przez 2 minuty jako lewoskrzydłowy przed martwym Cucurellą. Kylian też był martwy, ale bronił przeciwko uciążliwemu zawodnikowi. Widziałem to jako trener i to doceniam w sposób niesamowity. Dla mnie to radość oglądać takie zachowanie. Są ludzie, którzy znają się na futbol tak bardzo jak ja i oni też to widzieli, ale o tym nie mówię. O tym nie mówią! Potem mówią, że nie broniliśmy dobrze i mogliśmy stracić 3-4 gole. Ale nie mówią, że mogliśmy strzelić 8! Mogliśmy strzelić 8! Są mecze bardzo nudne i może taki się nam trafi. Są mecze Ligi Mistrzów, które często są bardzo nudne. Drużyny boją się siebie, nic nie ryzykują, kończy się 0:0, ludzie wracają do domu ze złym posmakiem. Raz wygrasz po kontrze w 90. minucie i jesteś szczęśliwy. W tym meczu mogli nam strzelić 4? Tak, tak, ale mogliśmy strzelić 8. Ale ludzie znający się na piłce jak tego już nie mówią. Dlaczego? Bo nie cieszą się z naszego zwycięstwa? To jest powód? My jesteśmy na naszej drodze. Wszyscy z zawodnikami i sztabem czujemy zjednoczenie. Razem przegraliśmy z Betisem i życie szło dalej. Mamy między sobą zobowiązanie, by pracować dla Realu i będziemy to utrzymywać. Zrobimy wszystko, by ludzie byli szczęśliwi.
– Powrót Tchouaméniego po wydarzeniach z Valverde? Słuchaj, nic nie zrobiłem. Oni zrobili wszystko. Ja nic. Jest empatia w grupie, przyjaźń w grupie, wspólna praca, wspólne wygrywanie, wspólne przegrywanie, siadanie na ławce ze wsparciem kolegów grających na boisku, wchodzący w ostatniej minucie idzie pomóc drużynie... Ogólnie grupa jest fantastyczna. Jeśli chodzi o tę sytuację konkretną, to gdybym nic nie wiedział, to wydawaliby mi się dwoma wielkimi przyjaciółmi. Oczywiście po przyjściu i powrocie Tchouaméniego z mundialu, to obserwowałem to. Musiałem wyczuć, czy muszę interweniować i być ministrem pokoju. A nie zrobiłem nic! Kredyt i zasługi są w pełni dla zawodników. Stworzyli grupę, która bardzo mi się podoba.
– Czy krytyka Realu jest za bardzo niesprawiedliwa? Ja niczego nie oglądam, ale ci tutaj są strasznie upierdliwi [wskazuje na szefa biura prasowego; śmiech]. Kiedy tu przychodzę, dają mi całą biblię z tym, co gadacie [śmiech na sali prasowej]. A niesprawiedliwa? Nie chcę w to wchodzić, bo wtedy wejdę w to, co mówią, piszą, gadają... Nie chcę tego. Skupiam się na swojej pracy, piłkarze też. Jestem całkowicie spokojny, że ani krytyka, ani gwizdy nie zmienią stanu duszy tej drużyny.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.