REKLAMA
REKLAMA

Güler prosi o więcej

Pomocnik rozpoczął w tym sezonie od pierszej minuty trzy z czterech spotkań, ale w żadnym nie przebywał na murawie do ostatniego gwizdka. Arda błyszczy, ale nadal nie ma pełnego zaufania Mourinho.

REKLAMA
REKLAMA
Güler prosi o więcej
Arda Güler. (fot. Getty Images)

Sergio Rodríguez z dziennika MARCA zwraca uwagę, że Arda Güler wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie dzięki ciężkiej pracy. Na początku tego sezonu Turek stał się bardzo ważnym elementem jedenastki Mourinho. Jest zawodnikiem, wokół którego koncentruje się większość ataków Realu Madryt. Mimo to wciąż nie rozgrywa pełnych spotkań. Pomimo ogromnego talentu, wciąż jest ściągany z boiska w drugich połowach.

REKLAMA
REKLAMA

Widzieliśmy to na Estadio La Cartuja. W meczu z Betisem Arda był jednym z najlepszych piłkarzy Realu Madryt, a nawet ​​zakończył spotkanie z nagrodą MVP, ale i tak został zmieniony. Mourinho uzasadnił tę zmianę, powołując się na żółtą kartkę, którą Turek otrzymał. To dobry powód, ale nie przyćmiewa sedna sprawy. Mou ma „nietykalnych”, takich jak Bellingham, Mbappé i Vinicius, Gülera „łatwiej” mu się zdejmuje. Ściąga Turka z boiska, nawet gdy ten gra kapitalnie.

Liczby nie kłamią. Na razie w sezonie 2026/27 Arda zagrał w czterech meczach Realu, trzy razy od początku. Jednak nie ani razu nie dostał pełnych 90 minut. Ten trend, wcale nie nowy, utrzymuje się od czasu jego przybycia do stolicy Hiszpanii. Turek nauczył się już z tym żyć. Wie, że niezależnie od tego, co zrobi, jest jednym z pierwszych do zmiany.

MARCA przypomina, że w zeszłym sezonie w meczu z Benficą Arda miał już wykonać rzut rożny, ale zobaczył swój numer na tablicy i zszedł z murawy zrezygnowany, mamrocząc: „Zawsze ja, zawsze ja”. Zdanie to doskonale oddaje frustrację piłkarza, który wie, że może odmienić losy meczu, ale rzadko ma szansę dokończyć dzieła na boisku.

W sezonie 2023/24 nie dostał nawet minuty w Lidze Mistrzów, którą ostatecznie wygrali Królewscy, a w La Lidze wystąpił w wyjściowym składzie tylko dwa razy. Jego początki były więc nieśmiałe. Pewne postępy nadeszły w sezonie 24/25. Turek dołożył sporo występów od pierwszej minuty w La Lidze (w 14 z 38 spotkań), chociaż w Lidze Mistrzów tylko raz znalazł się w jedenastce. Dopiero podczas Klubowego Mundialu pod wodzą Xabiego Alonso zyskał zaufanie i zagrał w pięciu meczach w wyjściowym składzie.

REKLAMA
REKLAMA

MARCA stwierdza, że w zeszłej kampanii Turek mocno poprawił swój status w drużynie, jednak i tak rozegrał tylko jeden pełny mecz w Champions League (rewanż z Bayernem). W lidze miał 33 występy (25 w wyjściowym składzie), ale tylko w czterech meczach przebywał cały czas na boisku.

Statystyki są bolesne dla Gülera. W ostatnich trzech sezonach zaliczył tylko 12 pełnych spotkań w Realu, z czego większość w La Lidze. Bardzo rzadko zdarzało mu się to w Lidze Mistrzów (mecz z Bayernem) czy Copa del Rey (spotkanie z Albacete). Mourinho, który potrafił wydobyć z Ardy to, co najlepsze, stoi teraz przed wyzwaniem, jakim jest danie mu pełnego zaufania. 21-latek z pewnością ma wystarczająco dużo talentu, by tego oczekiwać od trenera.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA