REKLAMA
REKLAMA

Fan Guardioli zmierzy się z Mourinho na Bernabéu

Juanfran Funes przez lata czerpał inspirację z futbolu Pepa Guardioli, a dziś prowadzi Málagę grającą odważnie i bez kompleksów. Jorge Cabrera z dziennika AS przybliża sylwetkę szkoleniowca, który na Santiago Bernabéu stanie naprzeciwko José Mourinho – wielkiego rywala Katalończyka z czasów pamiętnych Klasyków.

REKLAMA
REKLAMA
Fan Guardioli zmierzy się z Mourinho na Bernabéu
Juanfran Funes. (fot. Getty Images)

Pep Guardiola wpłynął na sposób postrzegania futbolu przez wielu trenerów z pokolenia Juanfrana Funesa. Obecny szkoleniowiec Málagi zaczął zgłębiać jego idee jeszcze wtedy, gdy sam grał w Loja, a teraz na Santiago Bernabéu zmierzy się z José Mourinho, który w czasach najbardziej zaciekłej rywalizacji Realu Madryt z Barceloną był największym antagonistą Katalończyka.

REKLAMA
REKLAMA

Funes od zawsze żył futbolem. Pochłaniał książki poświęcone tej dyscyplinie, spędzał długie godziny przy PC Fútbol i Football Managerze, a jednym z jego trenerskich punktów odniesienia był również Juanma Lillo. „Czytał też mnóstwo innych książek o futbolu”, opowiadał jego brat José Miguel Funes na łamach Asa po awansie Málagi do Primera División.

José Miguel do dziś pamięta historię z czasów, gdy był juniorem, a trenował go właśnie Juanfran. Funes poprosił swoich zawodników, by zapisali na kartce wynik, który najbardziej chcieliby osiągnąć w meczu. Pojawiały się odpowiedzi 5:3, 4:3 czy 5:2, ale także 1:0. Dla Funesa najlepszy był właśnie ten ostatni rezultat, ponieważ oznaczał zachowanie czystego konta.

– Później nadeszła era Guardioli i wtedy zmienił sposób myślenia – wspominał jego brat.

Trener, który niegdyś najbardziej cenił szczelną defensywę, zbudował dziś Málagę odważną, bezkompromisową i naturalnie dążącą do zdobycia kolejnego gola. Funes nie zamierza rezygnować z tej filozofii również w starciu z Realem Madryt.

W obecnej kadrze Málagi znajduje się aż 16 wychowanków klubu, a większość z nich rozwijała się pod okiem Funesa. Jego zawodnicy dobrze pokazują również jego sposób pracy. Szkoleniowiec jest nauczycielem przebywającym obecnie na urlopie zawodowym i utrzymuje z młodymi piłkarzami bardzo bliską, momentami niemal ojcowską relację.

REKLAMA
REKLAMA

W pracy chętnie korzysta z pedagogiki. Filmy, metafory, przysłowia czy różnego rodzaju historie od lat służą mu do przekazywania zawodnikom swoich pomysłów. Jego brat wspominał, że już na początku trenerskiej drogi w Loja Funes pokazywał piłkarzom fragmenty filmów. Carlos Dotor opowiadał w tym tygodniu na łamach Asa, że za głośną już anegdotą z „Kung Fu Pandy” kryje się przede wszystkim „wariat na punkcie futbolu”, który dał swoim zawodnikom ogromne zaufanie i wiele ich nauczył.

Sam Funes przyznaje, że nigdy nie spodziewał się, iż jako trener znajdzie się w takim miejscu.

– Są marzenia, które się spełniają, ponieważ człowiek o nich myśli, i są takie, które spełniają się, choć nawet wcześniej się ich nie wyobrażało. To prawdopodobnie jeden z tych przypadków. Szczerze mówiąc, nigdy nie zakładałem, że będę prowadził drużynę w meczu rozgrywanym w takim miejscu – powiedział szkoleniowiec Málagi.

Przed spotkaniem z Realem Madryt został również zapytany o José Mourinho. W odpowiedzi zwrócił uwagę przede wszystkim na umiejętności komunikacyjne Portugalczyka, a swoją refleksję zakończył kolejnym odniesieniem do Guardioli.

– Jest jedna rzecz, którą zawsze bardzo w nim ceniłem. Potrafił robić różnicę w różnych ligach, a udało się to bardzo niewielu trenerom na świecie. Podkreśliłbym jego zdolność do komunikowania się, nie tylko poprzez to, co mówi, ale również dlatego, że potrafi robić to w kilku językach. Kiedy ktoś musi się komunikować, nie mam na myśli wyłącznie tego, co przekazuje na zewnątrz, ale również komunikację wewnątrz zespołu. W drużynach walczących o największe trofea zazwyczaj znajdują się zawodnicy wielu różnych narodowości.

REKLAMA
REKLAMA

– My na przykład mamy kadrę złożoną praktycznie wyłącznie z Hiszpanów. Nie wiem nawet, ile narodowości jest w Realu Madryt. Mourinho spotykał się z tym samym w innych projektach i innych krajach. Jego zdolność do komunikowania się nie tylko poprzez odpowiedni przekaz, ale również możliwość przekazania go w różnych językach, jest czymś dostępnym dla bardzo niewielu trenerów. Bardzo ceniłem to także u Guardioli, gdy wyjeżdżał do Niemiec. Zrobił sobie wcześniej przerwę właśnie po to, żeby opanować język. To godne pochwały, ponieważ tacy trenerzy wiedzą, jak ważna jest umiejętność dotarcia do zawodnika i porozumiewania się z nim. To szkoleniowcy, którzy potrafią robić różnicę – podsumował Funes.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA