REKLAMA
REKLAMA

Endrick szuka światełka w tunelu

Endrick wciąż nie wrócił do pełni zdrowia po przeciążeniu mięśniowym i nie zagra z Málagą. Carlos Espí, jego główny rywal o miejsce w składzie, zapewnił wygraną z Espanyolem i pchnie się w górę w hierarchii José Mourinho.

REKLAMA
REKLAMA
Endrick szuka światełka w tunelu
Endrick w sparingu z Ferencvárosem. (fot. Getty Images)

Endrick wciąż nie widzi światełka w tunelu, stwierdza AS. Napastnik Realu Madryt kontynuuje rehabilitację, powoli wracając do zdrowia po problemach mięśniowych. W środę nie znalazł się w kadrze na mecz z Realem Sociedad. To już trzecie spotkanie opuszczone przez Brazylijczyka od czasu powrotu do Valdebebas pod skrzydła José Mourinho.

Wszystko zaczęło się przed ostatnim sparingiem z Schalke, gdy media zaczęły informować, że zawodnik zmaga się z przeciążeniem mięśniowym. Choć początkowym celem był powrót na 1. kolejkę La Ligi, jego powrót się przeciąga. „Nie potrafię dokładnie powiedzieć, na czym polega konkretny problem. Ma zapalenie ścięgna i niewielki problem mięśniowy w jego okolicy, ale bardziej chodzi o ostrożność niż o jakiś poważny uraz”, tłumaczył Mourinho na konferencji prasowej przed starciem z Realem Sociedad.

REKLAMA
REKLAMA

Kontuzja 20-latka nadeszła w najgorszym możliwym momencie. Wcześniej, przeciwko Fiorentinie, Endrick wybiegł w wyjściowej jedenastce po zaledwie trzech treningach z zespołem. Jednocześnie był to jego pierwszy występ w koszulce Królewskich od ośmiu miesięcy. Za okazane zaufanie odpłacił się golem zdobytym już w 12. minucie i ogromną pracą na boisku, co po meczu publicznie docenił sam szkoleniowiec.

Na urazie pech napastnika się jednak nie kończy, dodaje AS. Carlos Espí, jego bezpośredni rywal w walce o minuty, wszedł do drużyny z wielkim przytupem. Były snajper Levante ma już na koncie trzy trafienia dla Los Blancos. Dwa z nich zaliczył w meczach towarzyskich, a trzecie, to najważniejsze, zapewniło wygraną w samej końcówce starcia z Espanyolem.

Sytuacja Brazylijczyka trochę przypomina tę sprzed roku. Na początku sezonu 2025/26 jego kontuzja zbiegła się z eksplozją formy Gonzalo na Klubowych Mistrzostwach Świata. Młody Hiszpan został wtedy królem strzelców tego turnieju. Endrick spadł w hierarchii trenera i zimą udał się na wypożyczenie do Lyonu. We Francji odbudował swoją pozycję. Zdobył 8 goli, do których dołożył 5 asyst w 21 meczach. Dobra forma zapewniła mu nie tylko powołanie do reprezentacji Brazylii na mundial, ale i powrót na Santiago Bernabéu. Dziś scenariusz znów wygląda podobnie, choć AS podkreśla, że 20-latek nigdzie się nie wybiera i nie zamierza składać broni.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

Reset Viníciusa

Brazylijczyk wrócił na Bernabéu i zaakceptował nową rolę

6
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA