REKLAMA
REKLAMA

Mourinho rozpędza swoje BMV

Real Madryt pokonał Real Sociedad 4:1, a MARCA zwraca uwagę przede wszystkim na występ ofensywnego tercetu Królewskich. Jude Bellingham rozdawał piłki, Kylian Mbappé skompletował hat-tricka, a Vinícius Júnior dołożył gola i asystę. Zdaniem dziennika José Mourinho dostał pierwszy pokaz tego, jak duży potencjał drzemie w jego ataku.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho rozpędza swoje BMV
Vinícius Júnior i Jude Bellingham. (fot. Getty Images)

MARCA pisze, że ofensywa Realu Madryt na dobre wystartowała podczas pierwszego ligowego meczu tego sezonu na Santiago Bernabéu. Cała trójka podstawowych zawodników odpowiadających za atak rozegrała bardzo dobre spotkanie, choć każdy zrobił to na swój sposób. Kylian Mbappé zakończył wieczór z hat-trickiem, Vinícius Júnior otworzył swój dorobek bramkowy w nowych rozgrywkach, a Jude Bellingham, mimo że sam nie trafił do siatki, był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku.

REKLAMA
REKLAMA

Anglik zaliczył dwie asysty. Najpierw obsłużył Mbappé przy trafieniu na 2:1, które ponownie dało gospodarzom prowadzenie i pozwoliło im przejąć pełną kontrolę nad spotkaniem. Później wyłożył piłkę Viníciusowi przy trzeciej bramce. Sam poruszał się po bardzo dużej przestrzeni, ale pozostawał blisko pola karnego i regularnie uczestniczył w akcjach ofensywnych. Gdy po niespełna 80 minutach Mourinho zdjął go z boiska, Bellingham otrzymał od kibiców zasłużoną owację.

Według Marki 23-latek coraz bardziej przypomina zawodnika ze swojego pierwszego sezonu w Realu Madryt. W jego grze ponownie widać pewność siebie i zdecydowanie, które sprawiały, że po transferze z Borussii Dortmund niemal od razu stał się jedną z najważniejszych postaci zespołu.

Mbappé rozpoczął strzelanie tuż przed przerwą. Fede Valverde ruszył z piłką, minął kolejne linie Realu Sociedad i uruchomił Francuza, który znalazł się sam przed Álexem Remiro. Napastnik zwodem stworzył sobie miejsce i lewą nogą uderzył w okienko. Później dołożył jeszcze dwa trafienia i zakończył spotkanie z hat-trickiem.

Francuz mógł zdobyć nawet więcej bramek. Okazji miał wprawdzie mniej niż kilka dni wcześniej na stadionie Espanyolu, ale tym razem był znacznie skuteczniejszy. Trzy gole pozwoliły mu objąć prowadzenie w klasyfikacji strzelców La Ligi, w której od momentu przyjazdu do Hiszpanii regularnie znajduje się na samym szczycie.

REKLAMA
REKLAMA

Przy czwartym golu zadziałała również współpraca Mbappé z Viníciusem. Brazylijczyk posłał podanie w wolną przestrzeń, a Francuz bez większych problemów wykorzystał sytuację. MARCA podkreśla, że właśnie ta współpraca w poprzednich sezonach wywoływała sporo znaków zapytania. Tym razem obaj potrafili się uzupełniać.

Vinícius spośród całej trójki błyszczał najmniej, ale i tak pozostawił po sobie dobre wrażenie. Lepiej wyglądał w rozegraniu i ostatnim podaniu niż w pojedynkach jeden na jednego, a występ zakończył golem i asystą. Jego trafienie było w dużej mierze zasługą Bellinghama, który stworzył mu dogodną okazję.

Pod koniec spotkania Mourinho wprowadził jeszcze Yana Diomandé, jednak Iworyjczyk dostał zbyt mało czasu, by na dobre dołączyć do ofensywnego popisu kolegów. MARCA zaznacza, że ze względu na hierarchię w zespole zaczyna swoją walkę o miejsce w składzie z gorszej pozycji, ale po raz kolejny zostawił po sobie kilka interesujących zagrań. Jednocześnie wciąż musi mierzyć się z presją wynikającą z ogromnej kwoty transferu.

Bellingham, Vinícius i Mbappé tego ciężaru już nie mają. Hiszpański dziennik podsumowuje, że Mourinho dysponuje ofensywą z najwyższej półki, a spotkanie z Realem Sociedad było pierwszym w tym sezonie meczem, w którym wszystkie jej najważniejsze elementy zadziałały jednocześnie.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA