Barcelona potwierdziła dzisiaj transfer Dominika Livakovicia z Fenerbahçe. Chorwacki bramkarz związał się z klubem czteroletnią umową obowiązującą do 30 czerwca 2030 roku. Katalończycy nie podali oficjalnie kwoty transakcji.
Media są jednak w tej kwestii zgodne. Mundo Deportivo, AS i Cadena SER informują, że Barcelona zapłaci Fenerbahçe 2 miliony euro podstawy, a kolejne 2 miliony mogą trafić do tureckiego klubu w formie bonusów. Początkowo operacja była planowana przede wszystkim z myślą o sezonie 2027/28. Livaković miał zostać kupiony już teraz, następnie spędzić obecne rozgrywki na wypożyczeniu i dopiero za rok zająć miejsce Wojciecha Szczęsnego, którego kontrakt z Barceloną wygasa w czerwcu 2027 roku.
W ostatnich dniach plany jednak się zmieniły. Jak informowała Cadena SER, Barcelona zdecydowała się od razu włączyć Chorwata do kadry Hansiego Flicka. Livaković ma odgrywać rolę drugiego bramkarza za Joanem Garcíą, a Szczęsny ma w tej sytuacji spaść na trzecie miejsce w hierarchii.
31-latek wraca tym samym do La Ligi po bardzo nietypowym poprzednim sezonie. Latem 2025 roku został wypożyczony z Fenerbahçe do Girony, ale nie rozegrał tam ani minuty. Míchel cały czas stawiał na Paulo Gazzanigę, a zimą Livaković przeniósł się na wypożyczenie do Dinama Zagrzeb. W Chorwacji wystąpił w 15 spotkaniach, w których stracił tylko 10 bramek i osiem razy zachował czyste konto, pomagając zespołowi w zdobyciu mistrzostwa kraju.
Mundo Deportivo przypominało przy okazji negocjacji, że pobyt Livakovicia w Gironie zakończył się w napiętej atmosferze. Míchel publicznie stwierdził wówczas, że Chorwat odmówił gry, gdy Gazzaniga zmagał się z gorączką. Występ mógłby bowiem uniemożliwić mu zimowe odejście do trzeciego klubu w tym samym sezonie.
Livaković największe sukcesy odnosił wcześniej w Dinamie Zagrzeb, dla którego rozegrał 295 spotkań i zdobył siedem mistrzostw Chorwacji. W 2023 roku przeniósł się do Fenerbahçe. Jest także od lat podstawowym bramkarzem reprezentacji Chorwacji. Znalazł się w jej kadrze na trzy ostatnie mundiale, a z drużyną narodową zdobył srebrny medal w 2018 roku i brązowy cztery lata później.
Livaković jest szóstym transferem Barcelony do pierwszego zespołu w tym oknie. Wcześniej Katalończycy sprowadzili Anthony'ego Gordona z Newcastle, Karima Adeyemiego z Borussii Dortmund, Jessego Bisiwu z Club Brugge, Rodriego z Manchesteru City oraz João Cancelo z Al-Hilal. Jednocześnie kataloński klub mocno przewietrzył kadrę: Iñaki Peña odszedł do Panathinaikosu, Ansu Fati do Monaco, Ferran Torres do Paris Saint-Germain, Jofre Torrents do Ajaxu, a Marc-André ter Stegen i Ronald Araújo zostali wypożyczeni odpowiednio do Ajaxu i Liverpoolu.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.