POSTMECZ to nowy cykl na RealMadryt.pl, w którym po zakończonych spotkaniach będziemy wracać do jednego konkretnego wydarzenia lub tematu. Czasem będzie to decyzja arbitra, czasem zagranie jednego z zawodników, gol, zmiana trenera albo sytuacja, która wzbudziła szczególne emocje. Po meczu z Espanyolem pod lupę bierzemy przede wszystkim sposób, w jaki Sánchez Martínez traktował Viníciusa.
Pierwsza kontrowersyjna sytuacja miała miejsce już na początku spotkania. Przy przerwanej grze Brazylijczyk leżał na murawie, a Álex Calatrava kopnął go w plecy. Uderzenie nie było szczególnie mocne, ale nie miało też nic wspólnego z walką o piłkę – zawodnik Espanyolu kopnął leżącego rywala już po zatrzymaniu gry. Mimo tego Sánchez Martínez nie zdecydował się nawet na żółtą kartkę, a do interwencji nie wkroczył również VAR, za który odpowiadał Figueroa Vázquez. Według ekspertów zachowanie Calatravy kwalifikowało się na bezpośrednią czerwoną kartkę, ponieważ intencją było wyłącznie zaatakowanie rywala.
Ta decyzja miała też bardzo wymierne konsekwencje dla dalszego przebiegu spotkania. Calatrava pozostał na boisku i w 30. minucie zdobył bramkę na 1:1. Dopiero chwilę później zobaczył żółtą kartkę po przepychance z Viníciusem.
Tym bardziej rzucało się to w oczy w zestawieniu z późniejszym zachowaniem arbitra. Kiedy Vinícius sam lekko odepchnął rywala w ramię, Sánchez Martínez potrzebował zaledwie kilku sekund, by pokazać mu żółtą kartkę.
Do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji doszło w drugiej połowie. Vinícius upadł w polu karnym po kontakcie z Edu Expósito i domagał się jedenastki. Arbiter nie dopatrzył się przewinienia, natomiast gospodarze oczekiwali ukarania Brazylijczyka za symulowanie. Oficjalne konto Espanyolu na X poszło nawet krok dalej i opublikowało wpis: „Po ilu nurkowaniach pokazuje się drugą żółtą kartkę? Pytam dla kolegi”. Vinícius miał już wówczas na koncie kartkę, więc przekaz był oczywisty – gospodarze domagali się wyrzucenia go z boiska.
Do wpisu Espanyolu po spotkaniu odniósł się Thibaut Courtois. Belg zwrócił uwagę, że zanim gospodarze zaczęli domagać się drugiej żółtej kartki dla Viníciusa, powinni przyjrzeć się zachowaniu własnych zawodników. Jego zdaniem Calatrava powinien wcześniej wylecieć z boiska za kopnięcie Brazylijczyka w plecy. Bramkarz przypomniał też o jeszcze jednym zdarzeniu: na początku drugiej połowy Calatrava, mając już żółtą kartkę, sfaulował Carrerasa. Courtois stwierdził, że gdyby Hiszpan nie był wcześniej napomniany, „sędzia na sto procent pokazałby mu ją za ten faul”.
Jeszcze szerzej o sytuacji Viníciusa wypowiedział się José Mourinho. Portugalczyk zaznaczył, że Brazylijczyk „nie jest święty”, ale jednocześnie ocenił, że zachowanie rywali wobec niego jest przesadne i powtarza się z meczu na mecz. Opisał wręcz pewien schemat: kolejni przeciwnicy faulują Viníciusa, a gdy jeden z nich otrzyma kartkę, ciężar prowokowania czy ostrej gry przejmuje następny. „Z Viníciusem wciąż mamy bullying”, stwierdził trener Realu Madryt, podkreślając przy tym, jak dużej kontroli emocjonalnej wymaga to od jego zawodnika.
Co ciekawe, Mourinho jednocześnie bardzo dobrze ocenił samą pracę Sáncheza Martíneza i z perspektywy ławki stwierdził, że arbiter zaliczył „świetny mecz”. Zastrzegł jednak, że po ponownym obejrzeniu spotkania jego opinia może się zmienić.
Jak Wy oceniacie postawę Sáncheza Martíneza wobec Viníciusa? Czy Calatrava powinien wylecieć z boiska już na początku spotkania? I czy Waszym zdaniem arbiter stosował wobec Brazylijczyka inne kryteria niż wobec jego rywali?
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.