Przejście Rodriego do Barcelony jest bez wątpienia jednym z największych transferów tego lata. Mimo prób Realu Madryt, zawodnik od początku był pewien (a przynajmniej tak twierdzi), że jego pierwszą opcją była Barça i szybko odrzucił możliwość dołączenia do Królewskich.
Jak poinformował minionej nocy dziennikarz Quim Domènech w programie El Chiringuito, nie wszyscy zawodnicy Realu byli zwolennikami sprowadzenia Rodriego, wskazując wprost na Bernardo Silvę. „Powiedzmy, że Bernardo i Rodri nie mieli najlepszej relacji. Nie było między nimi chemii. Dlaczego? Cóż, przez lata wspólnej gry w City ich relacja się po prostu zużyła i to, co mi przekazano, jest takie, że kiedy Bernardo dowiedział się, iż istnieje możliwość, że Rodri przejdzie do Realu Madryt, skrzywił się”, zdradził Domènech.
Oznaki napiętej relacji między oboma zawodnikami widzieliśmy już latem podczas meczu Hiszpanii z Portugalią w 1/8 finału mundialu. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry bramkę na 1:0 dla Hiszpanii zdobył Mikel Merino. Kiedy wydawało się, że zwycięstwo La Roja jest już przesądzone, to chwilę później doskonałą okazję na doprowadzenie do remisu zmarnował Bernardo, co Rodri postanowił celebrować prosto w jego twarz, czym zaskoczył wszystkich, ponieważ uchodzi za bardzo ułożonego gracza.
Nowy piłkarz Barcelony szybko się zreflektował i przeprosił Portugalczyka z uśmiechem, ale zawodnik Realu był mocno zagotowany i tylko dzięki zachowaniu Unaia Simóna i Laporte'a udało się uniknąć zaognienia sytuacji.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się