REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Poruszyłem z Viníciusem temat świętowania goli

José Mourinho we wtorek po swojej prezentacji udzielił wywiadu Chiringuito. Przedstawiamy opublikowany fragment tej rozmowy Portugalczyka z Josepem Pedrerolem na temat gwiazd ataku Królewskich. To program prezentował tylko urywki całej rozmowy. Dzisiejszej nocy pokaże kolejne urywki.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: Poruszyłem z Viníciusem temat świętowania goli
José Mourinho w trakcie tej rozmowy. (fot. Chiringuito)

Czy Mbappé zrozumiał już, czym jest Real Madryt? Czy uważa pan, że Mbappé, którego oglądaliśmy przez te lata w Realu Madryt, jest takim Mbappé, jakiego pan oczekuje?
[uśmiecha się] Mbappé jest niesamowity. [parska śmiechem] Czasami podczas treningów wywołuje u mnie śmiech. Naprawdę mnie rozśmiesza.

REKLAMA
REKLAMA

Dlaczego?
Ponieważ jest zbyt dobry! To piłkarz z poziomu stratosferycznego. Nie do mnie należy ocenianie czy analizowanie tego, co zrobił w poprzednim sezonie. To był dziwny sezon... Moim zdaniem skomplikowany dla wszystkich. Na końcu historia zawsze wygląda tak samo. To Xabi [Alonso] i Álvaro [Arbeloa] zapłacili za rozbite talerze, jak to mówi się w Hiszpanii. Zawsze powtarzam, że wygrywanie i przegrywanie jest wieloczynnikowe. Powiedziałem to wszystkim już pierwszego dnia tutaj, w Valdebebas. Wszystkim, nie tylko zawodnikom. Powiedziałem, że nie akceptuję sytuacji, w której winę przypisuje się wyłącznie jednym, a oklaski zbierają wyłącznie drudzy. To do mnie nie przemawia. Wiele osób zawiodło w poprzednim sezonie. Nie tylko trenerzy. Nie tylko piłkarze. Zawiedli również ludzie pracujący tutaj, wewnątrz klubu. Właśnie takiego wspólnego zaangażowania teraz oczekuję. A kiedy pytasz mnie o Kyliana, wolę myśleć o tym, kim Kylian może być teraz. O tym, kim Kylian może się stać. A gość, który mógł wrócić 14 sierpnia, ale stawił się tutaj już 12 sierpnia - to już mi o czymś mówi. Naprawdę to mi o czymś mówi. A dlaczego chciał pojawić się 12 sierpnia? Ponieważ chciał zagrać w meczu z Schalke, będąc przynajmniej w minimalnie odpowiedniej dyspozycji. Przy tym trenował dokładnie tak samo jak wszyscy. Dokładnie tak samo jak pozostali, z takim samym zaangażowaniem i taką samą chęcią poprawy. Muszę ci powiedzieć, że treningi nie są łatwe. Treningi są trudne. Dlatego mówię, że wolę myśleć o tym, kim może być.

REKLAMA
REKLAMA

On usłyszał gwizdy na Bernabéu. Bellingham również słyszał gwizdy na Bernabéu. Nie wiem, czy Mbappé musi więcej biegać? Albo więcej pressować?
Wszyscy musimy być bardziej drużyną. Jednak liczby jednego i drugiego są niesamowite. To, czego obaj dokonali na mundialu, jest niewiarygodne. Jude rozegrał niesamowity mundial, ale Kylian przeszedł do historii. Kiedy pracuje się z najlepszymi, trzeba sprawić, aby w ramach funkcjonowania całej drużyny mogli pozostać sobą. Muszą być sobą. Właśnie to spróbuję z nimi osiągnąć. Uważam, że zmierzamy we właściwym kierunku. To nie ja jestem pełen entuzjazmu, to nie są kibice ani prezes… To oni! To piłkarze są podekscytowani.


Vinícius przedłużył kontrakt. Zrobił to dzięki panu?
Nie! [śmiech] Nie, jak to dzięki mnie?

Rozmawiał pan z Viníciusem...
Oczywiście, że z nim rozmawiałem, ale Vinícius jest zakochany w Realu Madryt [uśmiech]. Powiedziałem mu tylko: „Vini, dokąd chcesz odejść? Znasz tylko Real... Byłeś w Brazylii i stamtąd trafiłeś bezpośrednio do Realu. Nie znasz niczego poza Realem Madryt. A to, czym jest Real Madryt, poznajesz dopiero wtedy, kiedy z niego odchodzisz. Dopiero po odejściu dowiadujesz się, czym jest Real Madryt. Nie odchodź, bo nie warto”. [uśmiech; śmiech Pedrerola] Myślę również, że to, co on zauważył w rozwoju całej grupy, w naszym sposobie pracy i w tym, jak się rozwijaliśmy, dało mu bardzo ważne odczucia. I to kolejny motorek. Kolejny motorek, którego praca daje ogromną przyjemność. Mamy bardzo dużo jakości. Naprawdę bardzo dużo.

REKLAMA
REKLAMA

Spięcie z nim i ten konflikt z Benfiki były dla pana delikatną sytuacją...
Nie...

Dotyczył przecież pańskiego piłkarza...
Dokładnie!

Ale także Viníciusa.
Dokładnie!

To był temat rasizmu...
Dokładnie! Dla mnie odpowiedź jest jednak bardzo prosta: Prestianni był moim piłkarzem. Kropka. To wszystko. Tyle. Nie ma tutaj o czym dyskutować [śmiech]. Jeśli Prestianni jest moim piłkarzem, może przeciwko niemu wystąpić 20 zawodników, a ja i tak będę stał po jego stronie. Tyke. Nie ma żadnej historii. Myślę, że Vini już o tym wie. Już wie, po której stronie stoję i wie, że może na mnie spojrzeć oraz liczyć na to, że będę przy nim. Ostatnio, kiedy na nie odgwizdano na nim rzutu karnego tak ogromnego jak Bernabéu, to byłem od razu na środku boiska i walczyłem w jego obronie [uśmiech]. On wie, że będę przy nim.

Czy on musi nauczyć się zachowywać inaczej? Sam mówił pan, że czasami prowokował atmosferę, która nie była odpowiednia.
Myślę, że ludzie również muszą nauczyć się odpowiednio zachowywać wobec niego. I mówię także o sędziach. Vinícius jest takim samym piłkarzem jak inni. Nie można odgwizdać rzutu karnego, gdy faulowany jest Pedrerol, a nie odgwizdać go tylko dlatego, że faulowany był Vinícius. Nie można chronić Mourinho, a nie chronić Viníciusa. Ludzie muszą patrzeć na niego niezależnie od tego, czy jest bardziej, czy mniej sympatyczny. Trzeba patrzeć na to, co robi na boisku i traktować Viníciusa jak każdego innego piłkarza. Oczywiście jest lepszy od pozostałych...

REKLAMA
REKLAMA

Więc nie chroni się go?
Nie. Moim zdaniem nie okazuje się mu szacunku. Dotyczy to także zachowania na stadionach. Zgadzam się z tobą i ja również trochę poruszyłem z nim ten temat. Dla mnie czym innym jest świętowanie gola ze swoimi ludźmi, a czym innym jest celebrowanie go przed fanami rywala. Tutaj można znaleźć odrobinę równowagi. Jednak jaki sens ma gwizdanie na jednego z najlepszych piłkarzy na świecie przez cały stadion, kiedy ten zawodnik nie zrobił niczego przeciwko tym ludziom? Jedziesz rozegrać mecz towarzyski do A Coruñi czy Gelsenkirchen, a nie sądzę, aby Vinícius kiedykolwiek wcześniej grał w Gelsenkirchen albo przeciwko Depor... Więc dlaczego gwiżdże się na niego już przy pierwszym kontakcie z piłką? Trzeba spróbować znaleźć jakiś kompromis, ponieważ możliwość oglądania go na boisku jest przywilejem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA