Spotkanie na Veltins Arena rozpoczęło się od sporych problemów z transmisją, które na szczęście nie dotyczyły one Królewskich. Drużyna José Mourinho szybko, bo już w 6. minucie wyszła na prowadzenie dzięki dobremu pressingowi i czujności Kyliana Mbappé, który przeczytał podanie Rona Schallenberga do Lorisa Kariusa, przejął piłkę i nie dał szans golkiperowi gospodarzy. Kilka chwil później Francuz mógł ustrzelić dublet po indywidualnej akcji, ale tym razem przegrał pojedynek z Niemcem.
W 20. minucie było już 2:0 dla Los Blancos po trafieniu Deana Huijsena, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Ardy Gülera, niezbyt agresywne krycie i skierował piłkę do siatki. Po pół godzinie gry stoper mógł podwoić swój dorobek bramkowy, ale tym razem jego strzał głową po dośrodkowaniu Kyliana instynktownie wybronił Karius. Real Madryt imponował szybkimi wyjściami i po jednym z nich, wyprowadzonym przez Ardę, Kyliana i Viniego mógł podwyższyć na 3:0, ale po strzale Brazylijczyka piłkę sprzed linii bramkowej wybił Timo Becker. Do przerwy wyższość Królewskich nie podlegała dyskusji.
W przerwie Mou tradycyjnie wprowadził kilka zmian: Courtois między słupkami zastąpił Łunin, a Konaté, Güler i Mbappé ustąpili pola Rüdigerowi, Camavindze i Espíemu, który po niecałym kwadransie gry podwyższył na 3:0, wykańczając dośrodkowanie Álvaro Carrerasa. W kolejnych minutach na placu gry pojawili się Dumfries, Bellingham, Diomandé i Cucurella, ale mecz nabrał już mocno letniego tempa i można było odnieść wrażenie, że myśli Królewskich są już zdecydowanie bliżej RCDE Stadium niż Veltins Areny. W końcówce dobrą szansę po zagraniu na wolne pole od Diomandé miał Vinícius, ale przegrał fizyczny pojedynek w polu karnym i nie oddał nawet strzału. W 90. minucie Alexis Ciria spudłował z 8. metra na pustą bramkę.
Ostatecznie Królewscy pokonali Schalke 3:0 i w dobrych humorach rozpoczną ostatni tydzień przygotowań do ligowego debiutu. W grze Królewskich jest jeszcze sporo elementów do poprawy, jak chociażby skuteczność w ataku czy wyzbycie się nonszalanckich zachowań w obronie, choć na pewno cieszy fakt, że Courtois, Łunin a w ostatnich minutach Wołoszyn nie stracili żadnej bramki.
Schalke – Real Madryt 0:3 (0:2)
0:1 Kylian Mbappé 6'
0:2 Dean Huijsen 20' (asysta: Arda Güler)
0:3 Carlos Espí 57' (asysta: Álvaro Carreras)
Schalke: Karius; Kuruçay (62' Wöber), T. Becker, Schallenberg (62' Tanaka), Sylla (80' Džeko); Adamu, Ljubičić (77' Vozar), El-Faouzi, Aouchiche (77' Bachmann), Katić (46' Ayhan); V. Becker.
Real Madryt: Courtois (46' Łunin (87' Wołoszyn)); Trent (61' Dumfries), Konaté (46' Rüdiger), Huijsen (86' Rivas), Carreras (61' Cucurella); Valverde (74' Cestero), Bernardo (61' Bellingham); Brahim (61' Diomandé), Güler (46' Camavinga), Vinícius (87' Ciria); Mbappé (46' Espí)
Komentarze (896)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się