Bez wątpienia bardzo chcieliśmy dziś z nim porozmawiać. Jest z nami Marc Cucurellą, jednym z bohaterów tego dnia. Marc, gratulacje, przede wszystkim dlatego, że to twój debiut. Co oznacza rozegranie pierwszych minut w barwach Realu Madryt i założenie tej koszulki?
Bardzo się cieszę. Myślę, że wszyscy zagraliśmy świetny mecz i to bardzo dobry wynik, by rozpocząć ligę. To pierwsze minuty, było dużo chęci, trochę się ta chwila przeciągała, ale powoli łapię rytm i nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu ligowego.
Jak się dziś czułeś?
Dobrze, bardzo dobrze. Z takimi kolegami wszystko jest łatwiejsze. To pierwsze minuty w sezonie, powoli łapię rytm, bo zaraz zaczyna się to, co najważniejsze.
Za tobą niewiarygodne lato: mistrzostwo świata, transfer do Realu Madryt, dziś debiut. Jak wytłumaczyłbyś to, co dzieje się u ciebie w ostatnich tygodniach?
Jestem bardzo szczęśliwy. Za tym wszystkim stoi ogrom pracy i cały wysiłek, który wkładałem przez te lata, naprawdę się opłacił. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, co mnie spotyka, i oby tak dalej, oby dalej zdobywać kolejne trofea i przede wszystkim cieszyć się tą przygodą.
Pierwszy wyjazd, pierwsz wspólna podróż z drużyną. Jacy są koledzy? Co o nich sądzisz?
Bardzo dobrze, jestem bardzo zadowolony. To świetni ludzie, bardzo ułatwiają wszystkim wejście do zespołu. Najważniejsze jest mieć dobrą grupę, żeby było to widać później na boisku, że jesteśmy jednością. Właśnie tak wygrywa się mecze.
I na koniec: czy zdajesz sobie sprawę z tego, jaką sympatią darzą cię kibice? Jak bardzo madridistas czekają, żeby zobaczyć cię w akcji? Dociera do ciebie ten entuzjazm? Jak to odbierasz?
Tak, jestem bardzo szczęśliwy. Otrzymałem mnóstwo wiadomości. Zawsze będę starał się dawać z siebie wszystko, w każdej minucie, którą dostanę. Najważniejsze jest to i wszyscy tego chcemy, by zdobywać tytuły w tej koszulce.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się