REKLAMA
REKLAMA

Szef sędziów: Powtórki kartki Femeníi były niewystarczające [VIDEO]

Fran Soto od roku jest prezesem Komitetu Technicznego Arbitrów w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Przedstawiamy jego wypowiedzi z nocnej rozmowy w radiu SER.

REKLAMA
REKLAMA
Szef sędziów: Powtórki kartki Femeníi były niewystarczające [VIDEO]
Fran Soto. (fot. RFEF)

Czy chip zawiódł na początku meczu Sevilla–Rayo [i start spotkania został odłożony o kilka minut]?
Tak. Wystąpił błąd w komunikacji z chipem, ale trwało to dosyć krótko. System natychmiast przywrócono i nie spowodowało to żadnych problemów podczas meczu.

REKLAMA
REKLAMA

UEFA cały czas naciska, by interwencje VAR-u były rzadsze i krótsze, a ponad 3 minuty sprawdzamy czerwoną kartkę Femeníi czy również 3 minuty tego karnego Romero z Batallą. To nie było najbardziej efektywne.
Tak, musimy wciąż na to naciskać. Walczymy o to, by analizy trwały jak najkrócej. Niektóre akcje wymagają dłuższej analizy. Po zakończeniu kolejki dokładnie sprawdzimy, co wydarzyło się podczas każdej z interwencji, aby zobaczyć, czy możemy coś poprawić. Jednym z naszych celów jest skrócenie czasu interwencji VAR-u.

Opublikowaliście podręcznik kryteriów, który ma przybliżyć kibicowi to, jak rozumuje arbiter.
Tak. Jako Komitet Arbitrów wykazaliśmy się dużą odwagą, robiąc coś historycznego, czego nie ma nigdzie na świecie: spisaliśmy na papierze wszystkie kryteria dotyczące poszczególnych sytuacji wraz z praktycznymi przykładami i nagraniami. To krok, na który do tej pory nikt nie odważył się zdecydować. Chcemy w ten sposób pokazać wszystkim transparentność, którą pragniemy zapewnić na tym nowym etapie. Program „Czas Rewizji” było w ubiegłym roku czymś historycznym i wyjątkowym, a w tym roku dzięki podręcznikowi kryteriów robimy kolejny krok, by dalej rozwijać ideę transparentności.

REKLAMA
REKLAMA

Co do przejrzystości, powtórki dotyczące wyrzucenia Femeníi z boiska wywołały sporo dyskusji. Wydaje się, że to czerwona kartka, ale powtórki pokazane sędziemu nie są wyraźne i oczywiste [do obejrzenia poniżej]. Dobrze byłoby też wiedzieć, na podstawie jakiej powtórki sędzia podejmuje decyzje, bo tu na 98% to była czerwona kartka, ale nie było wyraźnej powtórki, która pokazałaby to na 100%.
Wszyscy to widzieliśmy i na pewno materiał był niewystarczający. Dokładnie przeanalizujemy, co się wydarzyło: czy nie było więcej ujęć, czy może pojawił się problem z realizacją transmisji telewizyjnej. Wydaje się, że to czerwona kartka i ja w to wierzę. Sprawdzimy, co się wydarzyło. Masz rację. Zobaczymy, czy nie było więcej kamer, czy nie udostępniono kamer sędziemu. To robimy jednak po czasie. Na gorąco nie ma sensu tego tłumaczyć, bo trzeba to spokojnie przeanalizować. Jesteśmy jednak tutaj po to, by sprawdzać wszystko, co możemy poprawić i dalej się rozwijać. Nie mam jednak teraz odpowiedzi, bo jeszcze tego nie analizowaliśmy.

W podręczniku wyjaśniane są różne sytuacje: zagrania ręką, rzuty karne za zagranie ręką, przedwczesne wyjście z linii czy kartki za brutalną grę. Żeby wiedzieli to ludzie, którzy nas słuchają: przedstawiono tam serię sytuacji na boisku i próbuje się wyjaśnić, w jakich momentach lub na jakiej podstawie sędzia podejmuje taką, a nie inną decyzję. W części poświęconej zagraniu ręką znajduje się punkt dotyczący odbitych piłek w kierunku ręki. Zamieszczono tam różne nagrania z przykładami oraz opisy. W trzecim i czwartym opisie tekst jest taki sam poza zakończeniem, w którym mówi się o istotnym wpływie taktycznym. Jeżeli sytuacja ma istotny wpływ taktyczny, to jest rzut karny, a jeśli go nie ma, to w przypadku takiego samego zagrania karnego nie ma. Panie przewodniczący, czym jest ten wpływ taktyczny?
Proszę posłuchać, kwestie techniczne, ściśle techniczne – a to jest właśnie taka kwestia – wolę pozostawiać do rozstrzygnięcia ekspertom. To pytanie należałoby skierować do Komisji Technicznej, która z pewnością będzie gotowa udzielić wam odpowiednich wyjaśnień. Powtarzam, że w ramach tego etapu otwartości odbyliśmy już spotkanie z przedstawicielami mediów i dziennikarzami, podczas którego wyjaśniliśmy wszystkie zmiany. Jeszcze wczoraj w La Lidze zorganizowaliśmy nawet spotkanie z osobami relacjonującymi i komentującymi mecze. Powtarzam więc, że jesteśmy otwarci na wszystko i gotowi udzielać wszelkich stosownych wyjaśnień, ale jest to bardzo specjalistyczna kwestia i naprawdę uważam, że nie powinienem być osobą, która się na jej temat wypowiada.

REKLAMA
REKLAMA

Inny temat to wprowadzenie Sztucznej Inteligencji. Wszyscy o tym mówią. Dlaczego Sztuczna inteligencja zacznie wybierać sytuacje do oceny w „Czasie rewizji”? Jak Sztuczna Inteligencja będzie oceniać te akcje?
Musimy przekazać sztucznej inteligencji wszystkie dane wejściowe, aby La Liga mogła wybierać sytuacje. Bo podkreślmy tu jedną podstawę: nie chcemy, żeby robił to Komitet Arbitrów. Uważamy, że bardziej transparentne będzie, jeśli sytuacje do analizy będą wybierały osoby spoza Komitetu. Bo my nie boimy się niczego wyjaśniać, ale gdybyśmy sami dokonywali wyboru, pojawiałoby się więcej kontrowersji i pojawiałaby się pytania, dlaczego tę akcję omawiamy, a tej nie. W poprzednim sezonie sytuacje wybierał komitet ekspertów, ale jego członkowie nie chcieli kontynuować tej pracy z powodu między innymi presji. Wiedząc, jak trudne jest to zadanie, La Liga zaproponowała nam wykorzystanie Sztucznej Inteligencji, której zostaną przekazane odpowiednie argumenty i informacje pozwalające na wybór sytuacji, a nam wydało się to dobrym pomysłem. Ponadto Komitet Arbitrów będzie mógł dodać do programu ze swojej strony jakąś dodatkową sytuację, nie zastępując przy tym żadnej z już wybranych. Wierzymy w innowacje i postęp technologiczny. Nie możemy się na to zamykać. Sztuczna Inteligencja będzie nam również pomagać przy obsadzie sędziowskiej i klasyfikacji arbitrów. Trzeba jednak pamiętać, że jest to narzędzie oddane do dyspozycji ludzi. Sztuczna Inteligencja nie będzie o niczym decydować – decyzje będą podejmowały konkretne osoby. Decyzje będziemy podejmować my, ale musimy być otwarci na nowe czasy i pomoc z zewnątrz. Chcemy być nowoczesnym i innowacyjnym Komitetem Arbitrów, otwartym na wszystkie tego rodzaju rozwiązania.

REKLAMA
REKLAMA

Kto będzie wprowadzał dane do Sztucznej Inteligencji, aby mogła wybierać sytuacje? Bo to będzie kluczowy aspekt wyboru.
Osoba wprowadzająca dane służące do wyboru sytuacji nie należy do Komitetu Arbitrów. La Liga ma bardzo mocno rozwinięty dział technologiczny. Nie jest tak, że ktoś siada i wymyśla cztery kwestie, które wprowadza do systemu. Zostaną przygotowane bardzo rozbudowane i dokładnie zaplanowane parametry określające, czego konkretnie będziemy wymagać od Sztucznej Inteligencji przy wyborze sytuacji. Wszystko zostanie przeprowadzone w bardzo profesjonalny sposób i wierzymy, że przyniesie efekty. Musimy wypróbować wszystkie rozwiązania dostępne na rynku. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Jeśli to nie przyniesie efektów, nic się nie stanie – zmienimy rozwiązanie i tyle. Popełnialibyśmy znacznie mniej błędów, gdybyśmy nic nie robili, ale jesteśmy tutaj po to, by działać, a nie tylko być. Dlaczego mielibyśmy nie spróbować? Zobaczymy, czy wybierane sytuacje będą tymi, o których wszyscy myślą i tymi, które mają największą wartość dydaktyczną.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA