Gdy stalowe drzwi bloku A się zatrzasnęły, charakterystyczny metaliczny pogłos jasno sugerował, że żarty się skończyły. Pan Józek rozejrzał się uważnie i nie potrzebował zbyt wiele czasu, by wyciągnąć pierwsze wnioski. „Kto do tego w ogóle dopuścił? Tak jak myślałem, wszystko źle”, pomyślał. Wcale go to jednak nie przeraziło. Wiedział przecież, że tam, gdzie jest dobrze, nikt go nie woła.
Na korytarzu rozległ się dźwięk syren. Z izb zaczęły niespiesznym krokiem wychodzić kolejne osoby, jego nowi podopieczni. Pan Józek wyciągnął z kieszeni niewielkie metalowe ustrojstwo, a następnie przyłożył je do ust i zaczął w nie dmuchać. Zdezorientowani zawodnicy zaczęli nawzajem zerkać na siebie pytającymi spojrzeniami.
– Dlaczego jeszcze nie stoicie w dwuszeregu? – zapytał Pan Józek.
– Nie było żadnego polecenia – odważył się stwierdzić po krótkiej chwili jeden z graczy.
– Widzicie to, co trzymam w dłoni? – zapytał. – To gwizdek na ultradźwięki. Każdy wierny pies powinien na niego reagować. Od dziś jesteście moją armią ogarów. Na jedno dmuchnięcie ustawiacie się w dwuszeregu, na dwa ruszacie przeciwnikowi do gardła.
Po chwili Pan Józek dmuchnął jeszcze raz, a grupa ustawiła się w dwuszeregu. Następnie, ku zaskoczeniu nowego opiekuna, udało im się bez problemu zrealizować polecenie „kolejno odlicz”.
Po paru sekundach milczenia ktoś podniósł rękę.
– Mówi – rzucił Pan Józek w kierunku zgłaszającego się osobnika.
– Trenerze, jako kapitan chciałem tylko powiedzieć na wstępie, że nie urodziłem się, by grać na prawej obro…
– Milcz. Od dzisiaj to ja decyduję, po co się urodziłeś. W tym momencie zaś uważam, że urodziłeś się po to, by do końca dnia przebywać w karcerze. Gdy wyjdziesz, zapraszam do składania kolejnych wniosków formalnych.
Karcer mieścił się pod podłogą na końcu korytarza. Była to mierząca metr na metr na metr dziura wypełniona do połowy wodą. W klapie od góry znajdowały się jedynie dziury, przez które do wnętrza dostawało się powietrze. Na drugi dzień Federico pytany o to, czy ma może jakieś wnioski formalne, odpowiedział, że na ten moment nie przychodzą mu do głowy żadne konkretne prośby. Wszyscy bardzo szybko zrozumieli, że czasy bezstresowego wychowania się skończyły.
Nowo osadzeni mieli na starcie jeszcze gorzej. Pan Józek celowo dokręcał im śrubę, by przypadkiem nie przesiąknęli na wejściu pozostałościami po złych nawykach reszty. Przekonał się o tym choćby Marc Cucurella.
– Te, kudłaty – wypalił któregoś razu w jego stronę Pan Józek. – Skoro taki z ciebie mistrz świata, to teraz ładnie wyjdziesz na środek i zaśpiewasz nam hymn Hiszpanii.
– Míster, ale on nie ma słów…
– Śpiewasz czy nie?
Dalsze relacje pozostają sprzeczne, jednak fakty pozostają takie, że obrońcy koniec końców udało się uniknąć karceru. Według najczęściej powtarzanej wersji obrońca wzniósł się na wyżyny improwizacji i wymyślał tekst każdej zwrotki na bieżąco.
Przy innej okazji z kolei pokazał, że nie ma też problemu z ustawianiem do pionu nawet największych łobuzów.
– Ej, ty! Tak, ty z tym wielkim kinolem – spojrzał na Kyliana Mbappé.
Gdy Francuz do niego podszedł, Pan Józek pokazał mu zdjęcie skrzyżowania bez sygnalizacji świetlnej, na którym znajdowały się trzy auta. Następnie kazał mu określić, jakie w tej sytuacji panują zasady pierwszeństwa.
– Míster, ja nie mam prawa jazdy – rzekł z zakłopotaniem w głosie Kylian.
– A jaką masz wymówkę na to, że po boisku też nie umiesz się poruszać i nie wiesz, gdzie masz być?
To była cenna lekcja, która w plastyczny sposób uświadomiła Francuzowi, że po zakończeniu kariery będzie chciał zostać kierowcą autobusu.
Pan Józek wiedział jednak, że skuteczny kontakt z podopiecznymi nie gwarantuje pełni sukcesu. Wiedział, że musi mieć kontrolę nad każdym szczegółem. 5:30 pobudka, 21:00 capstrzyk. Łoża twarde niczym charakter zespołu, zawsze idealnie pościelone i z bezwzględnym zakazem wylegiwania się w trakcie dnia. Do tego regularne kontrole czystości. Również zakładowa kuchnia otrzymała konkretne wytyczne. Posiłki nie były zbyt smaczne, ale za to pożywne. Gotowane kamienie zapewniały kalorykę, natomiast trawa dostarczała niezbędnych witamin. Najbardziej i tak wszyscy czekali na deser w postaci błotnego puddingu. Do picia z kolei na stole zawsze stał dzbanek Kałużanki i szklanka kompotu z wilczych jagód.
Codzienne zajęcia także zostały zaplanowane w każdym aspekcie. W ich trakcie nie było czasu, by choćby pomyśleć o kwestionowaniu ich sensowności. Tak naprawdę cała grupa czuła jednak w głębi, że ich wychowawca może i jest szorstki, ale na robocie się zna jak mało kto. Kiedy trzeba było ganić, ganił. Kiedy trzeba było nagradzać, nagradzał, przede wszystkim brakiem kary. Zdawali sobie sprawę z tego, że niczym w Legii Cudzoziemskiej, kto nie maszeruje, ten ginie. Mieli też mimo wszystko świadomość, że jeśli nadążą za tempem marszu, wyjdą na ludzi.
W końcu nadszedł dzień pierwszego egzaminu. Pana Józka zatrudniono w końcu po to, by jego metody miały przełożenie na prawdziwe życie. Ten wieczór miał dać odpowiedź na pytanie, czy grupa jest już gotowa, by pokazać na zewnątrz efekty resocjalizacji.
– Jutro jedziemy na wycieczkę do Barcelony – rzekł podczas porannego apelu tuż po pojedynczym dmuchnięciu w gwizdek. – Jeśli narobicie wstydu, uwierzcie, że dziura na końcu korytarza nie jest najgorszym, co może was czekać. Musicie bowiem zrozumieć, że nie robicie tego wszystkiego dla mnie, lecz dla siebie i dla tych, których do tej pory tak bardzo rozczarowywaliście. Widzimy się nazajutrz rano.
Następnie Pan Józek odwrócił się i wyszedł. Do końca dnia nie pojawił się już ani na chwilę. Łoża wciąż były zasłane, toalety czyste, a gotowane kamienie smakowały jak kawior.
W sobotę chwilę przed 21:30 dmuchnął w gwizdek dwa razy. Ogary zaś ruszyły, nie zważając na to, że wcale nie bronią dziś swojego terytorium.
Mecz z Espanyolem rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:30 na RCDE Stadium. W Polsce spotkanie będzie można obejrzeć na CANAL+ Sport 6 w serwisie CANAL+ Online.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.