REKLAMA
REKLAMA

Diomandé dziesiątym afrykańskim piłkarzem w historii Realu Madryt

Yan Diomandé dołączył do Realu Madryt jako najdroższy transfer w historii klubu. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej jest dziesiątym afrykańskim piłkarzem, który zagra w pierwszym zespole Królewskich. Jednym z nich jest Brahim Díaz, który będzie teraz dla Iworyjczyka kolegą z zespołu.

REKLAMA
REKLAMA
Diomandé dziesiątym afrykańskim piłkarzem w historii Realu Madryt
Yan Diomandé. (fot. Getty Images)

Auguste Blanchet z portalu Afrik-Foot pisze, że dołączenie do Realu Madryt to szczytowe osiągnięcie dla każdego piłkarza. W bogatej historii klubu, kilku afrykańskich piłkarzy miało zaszczyt nosić białą koszulkę. Yan Diomandé wkrótce będzie jednym z nich. Przyjrzyjmy się dziewięciu afrykańskim zawodnikom, którzy grali już w zespole Królewskich, przed przybyciem Iworyjczyka.

REKLAMA
REKLAMA

Samuel Eto'o (Kamerun)

Wielu o tym nie pamięta, ale zanim stał się legendą Barcelony, Samuel Eto'o grał najpierw dla jej rywali z Madrytu. W latach 1998-2000 najsłynniejszy z kameruńskich zawodników rozegrał siedem meczów w pierwszej drużynie Realu, nie zdobywając ani jednej bramki. Eto'o miał wtedy zaledwie 17 lat i nie zdołał zaistnieć w zespole Los Blancos. W styczniu 2000 roku został wypożyczony do Mallorki, gdzie jego kariera nabrała rozpędu. Jego kolejne lata w Barcelonie i Interze okazały się pełne sukcesów.

Geremi Njitap (Kamerun)

Geremi Njitap może nie był wielką gwiazdą, ale miał karierę, jakiej każdy gracz mógłby mu pozazdrościć! Ten wszechstronny pomocnik grał w barwach Realu Madryt w latach 1999-2003. W erze Los Galácticos, Kameruńczyk rozegrał dla Królewskich 108 meczów i strzelił 3 gole. Nie miał miejsca w pierwszej jedenastce i, co znamienne, nie zagrał w obu zwycięskich finałach Ligi Mistrzów w 2000 i 2002 roku. Kontynuował karierę na wypożyczeniu w Middlesbrough. Potem grał w Chelsea przez cztery sezony i Newcastle, zanim zakończył swoją znakomitą karierę w Ankaragücü (Turcja) i Larissie (Grecja).

Valdo (Republika Zielonego Przylądka)

Były ofensywny pomocnik Valdo, którego nie należy mylić z jego słynnym brazylijskim imiennikiem, który grał w PSG, rozpoczął karierę w rezerwach Realu Madryt w wieku 20 lat. Rozegrał nawet kilka meczów w pierwszej drużynie (łącznie 4, w tym 2 w Lidze Mistrzów). Chociaż nie pokazywał poziomu, który pozwoliłby mu zaistnieć w klubie takim jak Real Madryt, ani przebić się do kadry Hiszpanii (był młodzieżowym reprezentantem), Valdo kontynuował karierę w różnych klubach La Ligi (Osasuna, Espanyol, Levante). Później, w wieku 30 lat, krótko reprezentował Republikę Zielonego Przylądka.

REKLAMA
REKLAMA

Javier Balboa (Gwinea Równikowa)

Javier Balboa grał w młodzieżowych drużynach Realu Madryt, a w pierwszym zespole zadebiutował w sezonie 2005/06. Po wypożyczeniu do Racingu Santander ofensywny pomocnik nie zdołał zadomowić się na Bernabéu z powodu dużej konkurencji i opuścił klub po 15 występach, w których strzelił 2 gole, w tym jednego w Lidze Mistrzów. Resztę kariery spędził głównie w lidze portugalskiej (Benfica, Beira Mar, Estoril). Z reprezentacją Gwinei Równikowej zajął sensacyjnie czwarte miejsce w Pucharze Narodów Afryki 2015, a sam był gwiazdą turnieju.

Mahamadou Diarra (Mali)

Po czterech udanych sezonach w Lyonie Mahamadou Diarra postanowił dołączyć do Realu Madryt latem 2006 roku. W zespole Królewskich był przez cztery i pół roku, ale nigdy nie był niekwestionowanym graczem pierwszej jedenastki. Pomimo tego rozegrał imponujące 125 meczów i strzelił 4 gole. Choć ostatecznie nie udało mu się zastąpić Claude'a Makélélé, który odszedł do Chelsea trzy lata wcześniej, może pochwalić się decydującym golem w ostatnim meczu sezonu La Liga 2006/07, w którym Real zapewnił sobie tytuł mistrza Hiszpanii.

Emmanuel Adebayor (Togo)

Emmanuel Adebayor, który zakończył już piłkarską karierę, był jednym z najlepszych napastników swojego pokolenia. Jego występy w Arsenalu, Manchesterze City i Tottenhamie zapadły w pamięci kibiców. Najsłynniejszy togijski piłkarz występował również w barwach Realu Madryt od stycznia do czerwca 2011 roku. Podczas tego półsezonowego wypożyczenia z Manchesteru City, pochodzący z Lomé piłkarz strzelił 8 bramek w 22 meczach. Był to przyzwoity bilans, ale niewystarczający dla Los Blancos, którzy wówczas nie skorzystali z opcji jego wykupienia, mając już na tę pozycję Karima Benzemę i Gonzalo Higuaína.

REKLAMA
REKLAMA

Michael Essien (Ghana)

Essien znany jest przede wszystkim z gry dla Chelsea, w której w latach 2005-2014 zaliczył 256 meczów (strzelając 24 gole). Zdobywca Ligi Mistrzów z 2012 roku, w kolejnym sezonie został jednak wypożyczony do Realu Madryt. Pomocnik rozegrał w koszulce Los Blancos 35 meczów i strzelił 2 gole. Grał dobrze, ale nie przyniosło to Realowi żadnych konkretnych trofeów (wicemistrzostwo Hiszpanii i finał Pucharu Króla). Klub z Madrytu nie wykupił Ghańczyka po sezonie 2012/13, a ten trafił z Chelsea do Milanu.

Achraf Hakimi (Maroko)

Prawy obrońca od dziecka kształtował swoją karierę w szkółce Realu Madryt, a w sezonie 2017/18 zadebiutował w pierwszym zespole. Z powodu konkurencji rozegrał w nim tylko 17 meczów i strzelił 1 gola, po czym został wypożyczony na dwa kolejne sezony do Borussii Dortmund, a następnie grał w Interze Mediolan. Od 2021 roku występuje w Paris Saint-Germain.

W bardzo młodym wieku, kiedy dołączył do pierwszej drużyny (miał zaledwie 19 lat), reprezentant Maroka nie był jeszcze wielką gwiazdą, jaką znamy dzisiaj. W każdym okienku transferowym pojawiały się plotki o jego powrocie do Realu, ale nigdy nie udało się go zrealizować.

Brahim Díaz (Maroko)

Po spokojnym pierwszym okresie w Realu Madryt w latach 2019-2020, nadeszło dla Brahima Diaza trzyletnie wypożyczenie do Milanu, które pozwoliło wrócić pomocnikowi do Królewskich z większym doświadczeniem. W wyniku zaciętej rywalizacji o miejsce w jedenastce ofensywny pomocnik nigdy stał się niekwestionowanym piłkarzem pierwszego składu, ale często wchodzi z ławki rezerwowych lub zastępuje kolegów w jedenastce, wnosząc kreatywność, dynamikę i niekiedy strzelając decydujące gole.

REKLAMA
REKLAMA

To właśnie podczas tego drugiego okresu w Realu podjął ważną decyzję dotyczącą swojej kariery reprezentacyjnej. Po występach w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii i rozegraniu jednego meczu w barwach La Roja, ostatecznie zdecydował się reprezentować Maroko w 2024 roku, przekonany projektem Lwów Atlasu i swoimi korzeniami. Ten wybór sprawił, że stał się ulubieńcem marokańskich kibiców. Sam pomocnik pokazał, że nawet nie grając w pierwszym składzie Realu, może mieć duży wpływ na wyniki reprezentacji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA