Według The Athletic Barcelona wykonała już pierwsze ruchy w sprawie Rodriego. Przedstawiciele klubu rozmawiali z otoczeniem Hiszpana o warunkach, na jakich mogłoby dojść do transferu. Na razie nie ma jednak informacji o rozpoczęciu negocjacji z Manchesterem City ani o przygotowaniu przez Katalończyków oficjalnej oferty. Rodri ma pozytywnie postrzegać możliwość przenosin do Barcelony ze względu na styl gry zespołu oraz spodziewaną łatwą adaptację w szatni. Spotkałby w niej ośmiu zawodników, z którymi zdobył mistrzostwo świata.
Katalończycy zaczęli dokładniej analizować tę operację po poważnej kontuzji Frenkiego de Jonga. Holender zerwał więzadło poboczne piszczelowe w prawym kolanie i czeka go długa przerwa. Przeprowadzenie transferu Rodriego wymagałoby jednak wcześniejszej sprzedaży kilku zawodników, aby Barcelona zwolniła miejsce w kadrze i poprawiła swoją sytuację finansową.
Informacje Pola Ballúsa i Mario Cortegany stoją w sprzeczności z wcześniejszymi doniesieniami Marki. Dziennik zapewniał, że Hansi Flick i Deco nie planują sprowadzenia kolejnego środkowego pomocnika, a kontuzja De Jonga nie zmieniła ich stanowiska. Według gazety Barcelona nie zamierzała przeznaczać około 70 milionów euro na Rodriego i spodziewała się, że ostatecznie trafi on do Realu Madryt.
Najnowsze wiadomości są natomiast zbieżne z tym, co kilka dni temu przekazała Cadena SER. Katalońska rozgłośnia informowała, że Barça obserwuje sytuację zawodnika, skontaktowała się z jego otoczeniem i byłaby gotowa podjąć wysiłek finansowy, gdyby sam Rodri dał zielone światło na transfer. Podkreślano jednocześnie, że Real Madryt wyprzedza Barcelonę w działaniach.
AS utrzymywał z kolei, że pomocnik bierze pod uwagę wyłącznie przenosiny do Realu Madryt. Według tego źródła Manchester City zwlekał z przyspieszeniem negocjacji z Królewskimi, ponieważ liczył na wejście Barcelony do walki i pojawienie się konkurencyjnej oferty. The Athletic nie twierdzi, że Rodri zmienił swój priorytet lub zdecydował się na transfer do katalońskiego klubu. Wskazuje jedynie, że projekt Barcelony mu odpowiada i doszło już do rozmów dotyczących warunków potencjalnej operacji.
Nowe informacje przekazuje również kataloński Sport. Zdaniem dziennika negocjacje Rodriego z Realem Madryt miały w ostatnich godzinach znaleźć się w poważnym impasie. Królewscy zaproponowali Hiszpanowi czteroletni kontrakt, ale przedstawione warunki nie przekonały zawodnika. Rozmowy miały stać się na tyle napięte, że transfer został na razie wstrzymany. Do porozumienia nadal może dojść, lecz według tego źródła Real musiałby wyraźnie poprawić swoją ofertę.
Sport twierdzi, że relacje między stronami od początku nie były łatwe. Florentino Pérez miał zachowywać dystans wobec zawodnika, którego transfer stanowił jeden z głównych punktów programu wyborczego Enrique Riquelme. Sam Rodri miał natomiast nie najlepiej odebrać zachowanie Realu po gali Złotej Piłki w 2024 roku. Według gazety te okoliczności dodatkowo utrudniały rozmowy.
Kataloński dziennik dodaje, że Barcelona zainteresowała się sytuacją pomocnika ponad tydzień temu i zna już finansowe warunki potencjalnego transferu. Manchester City ma oczekiwać około 65 milionów euro, a kolejną przeszkodą byłoby bardzo wysokie wynagrodzenie zawodnika. Hansi Flick dotychczas nie uznawał wzmocnienia środka pola za priorytet, ale jednocześnie zaznaczał, że do końca okna transferowego może się jeszcze wiele wydarzyć.
Doniesienia Sportu różnią się od informacji The Athletic. Pol Ballús i Mario Cortegana przekazują, że ustalenie warunków kontraktu z Rodrim nie powinno stanowić dla Realu Madryt problemu, natomiast nadal nie osiągnięto porozumienia z Manchesterem City w sprawie kwoty transferu. Zainteresowanie Królewskich pozostaje aktualne. Wersję o zerwaniu rozmów należy więc traktować ostrożnie, szczególnie że pochodzi ona z medium silnie związanego z Barceloną.
Rodri wszedł w ostatni rok umowy z Manchesterem City, który zdaje sobie sprawę z zainteresowania obu hiszpańskich gigantów. Pomocnik nie wykazywał dotychczas większej gotowości do przedłużenia kontraktu. W kwietniu przyznał, że chciałby jeszcze podczas swojej kariery wrócić do Hiszpanii i ponownie zagrać w La Lidze, wspominając również o atrakcyjności reprezentowania Realu Madryt.
Manchester City nie zamierza zmuszać Rodriego do pozostania, gdyby ten poprosił o transfer. Anglicy wzmacniają pozycję defensywnego pomocnika i przygotowują kadrę również na możliwość odejścia Hiszpana. José Mourinho ma uważać jego sprowadzenie za bardzo ważne dla budowy zespołu.
Barcelona pozyskała tego lata Anthony’ego Gordona i Karima Adeyemiego, ale po odejściu Roberta Lewandowskiego nadal poszukuje także nowego napastnika. Przez całe okno interesowała się Juliánem Álvarezem, dlatego znalezienie środków na kolejną dużą operację może wymagać znaczących sprzedaży.
Aktualizacja 10:25: Fabrizio Romano potwierdza, że Barcelona skontaktowała się nie tylko z otoczeniem Rodriego, lecz także z Manchesterem City, aby zapytać o możliwość przeprowadzenia transferu. Real Madryt od kilku tygodni prowadzi rozmowy z Manchesterem City, ale Anglicy nie chcieli od razu przyspieszać negocjacji, ponieważ spodziewali się, że do walki o pomocnika dołączą kolejne kluby. Według Romano ostateczna decyzja będzie należała do Rodriego.
Aktualizacja 10:30: Ramón Álvarez de Mon donosi, że transfer Rodriego do Barcelony jest obecnie bardzo realną możliwością. Według informacji, które otrzymał, Katalończycy mogli w ostatnich godzinach nawet wyprzedzić Real Madryt w wyścigu o pomocnika Manchesteru City.
Aktualizacja 10:40: Matteo Moretto przekazuje, że Barcelona zdaje sobie sprawę z impasu w negocjacjach Manchesteru City z Realem Madryt i dlatego włączyła się do walki o Rodriego. Według dziennikarza pomocnik już od kilku dni ma porozumienie z Królewskimi, ale rozmowy między klubami utknęły w martwym punkcie. Część kolegów Rodriego z reprezentacji Hiszpanii od dłuższego czasu ma namawiać go do zmiany decyzji i wyboru Barcelony. 30-latek ponownie analizuje swoją przyszłość, a Katalończycy rozważają wykonanie zdecydowanego ruchu w sprawie transferu.
Aktualizacja 10:45: Fabrizio Romano dodaje, że ostateczna decyzja w sprawie transferu będzie należała do Rodriego. Zarówno Real Madryt, jak i Barcelona są gotowe zapłacić Manchesterowi City podobną kwotę, dlatego wybór nowego klubu ma zależeć przede wszystkim od samego zawodnika. Hiszpan od kilku tygodni prowadzi rozmowy z Realem Madryt, który pozostawał jego priorytetem. Królewscy nie doprowadzili jednak jeszcze operacji do końca, co wykorzystała Barcelona, włączając się do walki o pomocnika.
Aktualizacja 10:55: Rodra z ESPN informuje, że w Realu Madryt zaczynają już uznawać transfer Rodriego za stracony.
Aktualizacja 11:05: Arancha Rodríguez przypomina, że już w poniedziałek Cadena COPE informowała o zainteresowaniu Barcelony Rodrim. Katalończycy mieli jednak wówczas uważać przeprowadzenie transferu za niemożliwe, ponieważ byli przekonani, że pomocnik osiągnął porozumienie z Realem Madryt.
Aktualizacja 11:25: Víctor Navarro z Cadena COPE przekazuje, że Rodri został zaoferowany Barcelonie już kilka tygodni temu. Wówczas w rozmowach miała paść kwota około 60 milionów euro, ale Katalończycy nie podjęli dalszych działań, ponieważ usłyszeli, że pomocnik osiągnął porozumienie z Realem Madryt. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z przedłużającymi się negocjacjami Królewskich z Manchesterem City.
Aktualizacja 11:35: Matteo Moretto informuje, że Barcelona dysponuje już wszystkimi najważniejszymi informacjami dotyczącymi kosztów potencjalnego transferu Rodriego. Katalończycy znają zarówno oczekiwania Manchesteru City, jak i warunki finansowe związane z kontraktem pomocnika. Na decyzję Barcelony o rozpoczęciu poszukiwań nowego środkowego pomocnika wpłynęła kontuzja Frenkiego de Jonga.
Aktualizacja 11:40: Fernando Polo z Mundo Deportivo przekazuje, że Barcelona na razie czeka na zmianę stanowiska Rodriego, ponieważ jeszcze wczoraj w klubie uważano, że pomocnik jest zdecydowany na transfer do Realu Madryt. Priorytetem Katalończyków pozostaje sprowadzenie napastnika, przede wszystkim Juliána Álvareza, ale w przypadku wyraźnej deklaracji Rodriego Barça poważnie rozważyłaby jego pozyskanie tego lata lub za rok, gdy będzie mógł odejść za darmo. Barcelona nie zamierza rozpoczynać zdecydowanych działań, dopóki zawodnik nie postawi jej przed Realem Madryt. Klub stanowczo zdementował przy tym informacje o osiągnięciu porozumienia z Rodrim. Manchester City ma oczekiwać za Hiszpana około 60–65 milionów euro.
Komentarze (143)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się