– W poniedziałek informowałem, że w ciągu kolejnych 48 godzin odbędzie się bardzo ważne spotkanie przedstawicieli Viníciusa z przedstawicielami Realu Madryt. Doszło do niego w środę. Nie była to jednak tylko godzinna rozmowa, ponieważ kontakty między stronami trwały przez cały dzień. Real Madryt przedstawił Viníciusowi lepszą propozycję od tej, którą zawodnik miał na stole od około roku. Nie chodzi już o 20 milionów euro netto rocznie przez pięć sezonów, lecz o 22 miliony euro netto podstawowego wynagrodzenia. Do tego dochodzą premie, dzięki którym przy bardzo dobrej postawie zawodnika i zespołu Brazylijczyk mógłby zarabiać około 24 milionów euro netto za sezon.
– Vinícius początkowo oczekiwał 30 milionów euro netto rocznie, a następnie obniżył swoje żądania do 28 milionów. Rozmowy nie koncentrowały się już tak bardzo na premii za przedłużenie umowy. Strony próbowały przede wszystkim znaleźć kwotę, którą obie uznają za odpowiednią. Do tego wszystkiego dochodzi premia lojalnościowa zapisana w obecnym kontrakcie. Vinícius ma otrzymać 10 milionów euro, jeżeli pozostanie w klubie do końca obowiązującej umowy. Wszystkie te elementy zostały uwzględnione podczas rozmów, aby maksymalnie zbliżyć stanowiska.
– Spotkanie zakończyło się bardzo dobrymi odczuciami zarówno po stronie Viníciusa, jak i Realu Madryt. Po raz pierwszy od bardzo dawna obie strony przekazują tak pozytywne sygnały. Wcześniej klub uważał już, że doszedł z zawodnikiem do porozumienia, ale ludzie pracujący z Viníciusem nie mieli takiego samego odczucia. Tym razem wszyscy zmierzają w jednym kierunku. Vinícius pozostawał w taki czy inny sposób w kontakcie z Arsenalem. Teraz ma przekazać Anglikom informacje o rozwoju sytuacji, ale nie po to, aby uzyskać od nich jeszcze lepszą ofertę. Chodzi o zamknięcie całej sprawy. Vinícius będzie dalej występował w Realu Madryt.
– Z informacji, które otrzymałem, wynika, że Vinícius osiągnął przynajmniej wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu. Różnice dzielące strony zostały w ostatnich godzinach w dużej mierze rozwiązane. Real po spotkaniu oczekiwał możliwie szybkiej odpowiedzi, a sam zawodnik również wyszedł z rozmów z bardzo dobrymi odczuciami. Vinícius poczuł się doceniony. Uznał, że Real Madryt traktuje go również pod względem finansowym w sposób odpowiadający jego pozycji w zespole. To odegrało bardzo ważną rolę w podjęciu decyzji, że pozostanie w Madrycie jest dla niego najlepszym rozwiązaniem.
– Możecie zakładać, że w przyszłym sezonie atak Realu Madryt będą tworzyć Diomandé na prawej stronie, Mbappé w środku oraz Vinícius na lewej. Możliwość zbudowania takiej ofensywy także wpłynęła na decyzję klubu o wykonaniu dodatkowego wysiłku w rozmowach z Brazylijczykiem. Real zobaczył na rynku możliwość sprowadzenia Diomandé i przywrócenia w ataku równowagi, której brakowało od czasów Bale’a i Cristiano, gdy obaj zajmowali przeciwne skrzydła. Gdyby klub sprzedał Viníciusa, znalezienie piłkarza mogącego wykonywać jego zadania na lewej stronie byłoby niezwykle trudne.
– Real Madryt nigdy nie traktował Diomandé jako następcy Viníciusa. Postrzegał go jako zawodnika, który może zapewnić zespołowi większą równowagę i poszerzyć możliwości w ofensywie. Gdyby rozmowy z Viníciusem zakończyły się bardzo źle, Iworyjczyk byłby oczywiście pewnym zabezpieczeniem ze względu na podobne cechy i możliwość występowania na obu skrzydłach. Pierwszym planem klubu zawsze było jednak zobaczenie ich razem w jednym zespole. Bardzo ważny okazał się końcowy impuls ze strony Florentino Péreza, który zgodził się zmodyfikować ofertę. Vinícius oczekiwał wyraźnego gestu pokazującego, że Real naprawdę chce go zatrzymać i odpowiednio wynagrodzić. Klub zobaczył natomiast po stronie zawodnika ustępstwa, których potrzebował, aby ułożyć wszystkie elementy porozumienia.
– Nie wiem, czy oficjalny komunikat pojawi się natychmiast ani czy te informacje nie zostaną wcześniej zdementowane. Nie zdziwiłbym się jednak, gdybyśmy bardzo szybko otrzymali dwa komunikaty: o transferze Diomandé oraz o przedłużeniu kontraktu przez Viníciusa. Diomandé, Rodri i Vinícius to trzy najważniejsze sprawy tego lata w Realu Madryt. Dwie pierwsze z wymienionych przeze mnie kwestii, czyli przyszłość Viníciusa i transfer Diomandé, wydają się już bardzo bliskie wyjaśnienia. Pozostaje jeszcze rozdział dotyczący Rodriego.
– Warunki zaproponowane Viníciusowi mogą w przyszłości wpłynąć na negocjacje kontraktowe z innymi ważnymi zawodnikami. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy dał Realowi Madryt tyle co Brazylijczyk. Vinícius odegrał fundamentalną rolę przy zdobyciu 14. Pucharu Europy i był niezbędny podczas drogi po 15. triumf w tych rozgrywkach. Znaczenie miały więc również aprobata Florentino Péreza i sposób, w jaki prezes ocenia wkład zawodnika w sukcesy klubu. Jeżeli nowa umowa nie została jeszcze podpisana, to jej podpisanie jest już bardzo blisko.
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się