Długo wyczekiwane spotkanie przedstawicieli Viníciusa Júniora z Realem Madryt odbyło się w środę i zostało określone przez obie strony jako „owocne”. Za kulisami osoby zaangażowane w rozmowy twierdzą, że poczyniono ważne kroki w kierunku porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu, opisuje brazylijski UOL.
Brazylijczycy podkreślają, że negocjacje dotyczące nowego kontraktu wyraźnie zwolniły w lipcu ubiegłego roku, gdy Vini poprosił o podwyższenie rocznej pensji do około 30 milionów euro netto, czyli o około 50% względem blisko 20 milionów euro, które zarabia rocznie. Kwota ta uwzględnia już premię za zdobycie nagrody The Best w 2024 roku.
Od tego czasu rozmowy posunęły się do przodu tylko nieznacznie. Vini zgodził się na obniżenie podstawowego wynagrodzenia pod warunkiem otrzymania premii za przedłużenie kontraktu oraz korzystniejszego podziału praw do wizerunku. Zgodnie z obowiązującą zasadą Real Madryt otrzymuje 50% wartości kontraktów reklamowych swoich zawodników. Jedynie Kylian Mbappé ma inne porozumienie, na mocy którego klubowi przypada jedynie około 20% tej kwoty. Vini domagał się, aby również w jego przypadku zrobiono wyjątek.
UOL ustalił, że podczas środowego spotkania obie strony zbliżyły się do osiągnięcia porozumienia. Real Madryt przedstawił nową propozycję, która w najbliższych dniach zostanie przeanalizowana przez Viníciusa i jego otoczenie. Fakt, że klub wrócił do stołu negocjacyjnego z wyraźnym zamiarem zawarcia porozumienia, został dobrze przyjęty, ponieważ w ostatnich miesiącach przedstawiciele zawodnika byli niezadowoleni z opieszałości hiszpańskich działaczy.
Co najważniejsze, UOL tłumaczy, że pośpiech Realu Madryt ma swoje wyjaśnienie: w ostatnich tygodniach Vinícius Júnior znalazł się na liście życzeń trenera Arsenalu Mikela Artety. Mistrz Anglii i finalista Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu poszukuje swojej największej gwiazdy i byłby gotowy przedstawić Brazylijczykowi ogromną ofertę: około 24 milionów euro rocznie oraz pozostawienie mu 100% przychodów z umów reklamowych, twierdzi UOL.
Siła finansowa londyńskiego klubu stała się widoczna w środę, gdy finalizował transfer Bruno Guimarãesa za 87 milionów euro. Doniesienia angielskich mediów o działaniach podejmowanych w sprawie Viníciusa zostały źle przyjęte za kulisami Realu Madryt. Źródła Brazylijczyków w klubie wymijająco wypowiadały się na temat obecnej sytuacji, ale potwierdziły, że informacje napływające z Londynu wywołały dyskomfort.
Po pierwsze dlatego, że Real Madryt lubi kontrolować narrację, a nie odgrywać drugoplanową rolę w historii opowiadanej przez innych. Po drugie, lecz nie mniej istotne, całej tej sytuacji można było uniknąć, gdyby negocjacje prowadzono sprawniej. Po środowym spotkaniu wszystko wskazuje na to, że saga dotycząca przyszłości Viníciusa zbliża się do swoich ostatnich rozdziałów. Z informacji napływających po rozmowach wynika, że Brazylijczyk najprawdopodobniej pozostanie w hiszpańskim klubie, podsumowują rodacy Viniego.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się