– Real Madryt wyraził zainteresowanie Espím już na początku czerwca. Rozmawialiśmy przez cały miesiąc, a transakcję sfinalizowano pod koniec lipca. Real był jednak zainteresowany już w czerwcu. To normalne, że Real Madryt zwrócił uwagę na najlepszego zawodnika U-23 ubiegłego sezonu La Ligi i takiego urodzonego strzelca. Mam nadzieję, że będzie mu się tam wiodło znakomicie – powiedział Pablo Sánchez, prezes Levante.
– Szkoda rozstawać się z zawodnikiem klasy Espíego, z takim młodym talentem, ale nie możemy hamować niczyjego rozwoju. Trzeba też szczerze przyznać, że to świetna transakcja dla klubu. Jest wzorem jako piłkarz, a przede wszystkim jako człowiek. To zawodnik, którego kocha się niemal jak członka rodziny, ponieważ jest skromny, serdeczny i pracowity… Mam nadzieję, że będzie mu się bardzo dobrze wiodło – dodał Hiszpan.
Przypomnijmy, że Real Madryt pozyskał Espíego 30 lipca późnym wieczorem, gdy poinformowano o porozumieniu z Levante. Chociaż ekipa z Walencji w komunikacie poinformowała o sprzedaży, to media twierdzą, że dokonano wpłaty 25-milionowej klauzuli.
Słowa prezesa Levante rzucają inne światło na tę operację, która w madryckich mediach trwała dosłownie 4 godziny. Późnym popołudniem Ramón Álvarez de Mon i za nim inni zaczęli informować, że wobec zapowiadanego odejścia Gonzalo do Fulham (ogłoszono je 3 sierpnia) Królewscy ruszyli po rezerwowego napastnika. Od tych doniesień do oficjalnych komunikatów minęło dosłownie kilka godzin. Prezes Levante wskazał jednak, że rozmawiał o napastniku z Realem już kilka tygodni wcześniej.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się