– Bez Guardioli myślałem o nowym wyzwaniu w innym klubie? Nie, nie myślę w ten sposób. Jako zawodnik muszę wiedzieć: „Czy mnie potrzebują? Czy mam tutaj tylko próbować dobrze się bawić, czy mam prezentować odpowiedni poziom i rywalizować?”. Z radością podpisałem nowy pięcioletni kontrakt. Nadal mam dopiero 24 lata, a przy nowym trenerze każdy musi walczyć o swoje miejsce. Nikt nie może być go pewny. Dojdzie do wielu zmian i nie mogę się doczekać, by zobaczyć, co wydarzy się na początku sezonu, jak będziemy grać i kto będzie występował. Każdy dzień jest nowym wyzwaniem i nową szansą.
– Będę tęsknić za Stonesem i Bernardo. Obaj są wspaniałymi ludźmi i mają świetne charaktery. Ile straciliśmy? Przekonamy się, gdy ponownie zbierzemy się na początku sezonu, ale obu będzie nam brakowało. Inter to idealny klub dla Johna. Będzie zachwycony życiem we Włoszech, podobnie jak Bernardo z powrotu tam, gdzie jego miejsce. Od bardzo, bardzo dawna mówił o Hiszpanii!
– Odejście Guardioli nas zaskoczyło? Niektórzy powiedzieliby, że mógł poinformować nas wcześniej, a inni, że nie. Wybrał idealny moment, ponieważ gdyby powiedział o tym wcześniej, mogłoby to wpłynąć na nas pod względem mentalnym. To był idealny moment. Wiedzieliśmy, że w pewnej chwili będzie musiał nam o tym powiedzieć. Spędził tutaj dziesięć lat i nadszedł czas, żeby trochę odpoczął, przeszedł na emeryturę.
– Mogliśmy to [odejście Guardioli] wyczuć. Już sezon wcześniej się wahał i był bliski odejścia, ale ostatecznie został. To było świetne, ponieważ zyskaliśmy kolejny sezon, żeby spróbować coś wygrać. Dwa sezony temu mieliśmy duże problemy, nie wygraliśmy 13 meczów z rzędu. Niestety nadszedł czas na odejście, ale w jego przypadku nigdy nic nie wiadomo. Być może po sześciu miesiącach odzyska energię.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się