REKLAMA
REKLAMA

Álvarez de Mon: W Realu trwa dylemat dotyczący transferu Rodriego

Ramón Álvarez de Mon ponownie zabrał głos w sprawie przyszłości Rodriego. Dziennikarz przekonuje, że przed mundialem Real Madryt praktycznie nie rozważał sprowadzenia pomocnika, ale jego występy w barwach reprezentacji Hiszpanii doprowadziły do ponownego przeanalizowania tej możliwości. Ostateczna decyzja ma należeć do Florentino Péreza.

REKLAMA
REKLAMA
Álvarez de Mon: W Realu trwa dylemat dotyczący transferu Rodriego
Rodri. (fot. Getty Images)

– Czy Real Madryt ma dylemat w sprawie transferu Rodriego? Oczywiście, że tak. Gdyby go nie miał, byłoby to wręcz trochę nieodpowiedzialne. Przed mundialem szanse na transfer Rodriego były, według moich informacji, praktycznie zerowe. Już w lutym mówiłem, że w otoczeniu Rodriego istnieje nadzieja na ten transfer. Miałem też wrażenie, że mogło dojść do kontaktów z Realem Madryt. Zakładano, że bardzo dobra końcówka sezonu, a przede wszystkim świetny mundial, mogłyby otworzyć tę możliwość. Później informowałem jednak, że w Realu panuje całkowity chłód wobec tego transferu.

REKLAMA
REKLAMA

– Real Madryt przedłużył również kontrakt z Tchouaménim, ponieważ traktuje go jako długoterminową inwestycję i zawodnika, który ma pomóc drużynie w rywalizacji w przyszłym sezonie. Najważniejszym celem Realu jest teraz wygrywanie. W przyszłym sezonie trzeba wygrywać. Mundial zaczął jednak stopniowo wpływać na sytuację Rodriego. W pierwszym spotkaniu zagrał słabo, więc w Realu mogli utwierdzać się w przekonaniu, że wcześniejsze stanowisko było właściwe. Później jednak jego poziom zaczął rosnąć, a wraz z nim coraz lepiej grała reprezentacja Hiszpanii.

– Hiszpania została mistrzem świata, mimo że jej największe gwiazdy, czyli Pedri i Lamine Yamal, nie rozegrały dobrego turnieju. Hiszpanie całkowicie zdominowali rywali. W całym mundialu pozwolili przeciwnikom na oddanie zaledwie 12 strzałów i wypracowanie niewiele ponad dwóch goli oczekiwanych. To absolutny rekord w historii mistrzostw świata, tym bardziej imponujący, że podczas tego turnieju rozegrano więcej spotkań niż w poprzednich edycjach.

– Rodri został wybrany najlepszym zawodnikiem mundialu i był wyraźnym liderem tej drużyny. Nie tylko pod względem piłkarskim, co oczywiście było najważniejsze, ale również mentalnym. Moim zdaniem był liderem pod każdym względem. Cucurella opowiadał, jak Rodri podejmował decyzje w trakcie spotkań i jak wiele odpowiedzialności w tym zakresie przekazał mu Luis de la Fuente. Wszystko to nie mogło pozostać niezauważone przez Real Madryt. W klubie mogą obecnie występować różne opinie. Część osób może nadal zgadzać się ze stanowiskiem przyjętym przed mundialem, ale istnieje jeden niezaprzeczalny fakt: występ Rodriego na tym turnieju potwierdził, że jest obecnie najlepszym pomocnikiem na świecie.

REKLAMA
REKLAMA

– Przez ostatni miesiąc cały piłkarski świat patrzył na mundial, a Rodri był podczas niego najlepszy. Hiszpania wygrała bez dobrego turnieju Pedriego i Lamine’a Yamala oraz bez tak wielkich gwiazd, jakie miały inne reprezentacje. Wygrała, ponieważ była zespołem przez wielkie „Z”. Miała wyraźny pomysł, który narzuciła wszystkim rywalom. Hiszpania odbierała przeciwnikom ochotę do gry. Utrzymywała się przy piłce, kontrolowała spotkania i dusiła rywali. Mecz Francji z Hiszpanią przypominał mi niestety niektóre spotkania Realu z ostatnich dwóch lat. Najlepsi zawodnicy i najlepsi napastnicy byli po stronie Realu, a mimo to inne drużyny potrafiły go wyraźnie zdominować.

– Jak w takiej sytuacji nie zwątpić w dotychczasowe stanowisko wobec Rodriego? Jak nie zacząć ponownie zastanawiać się nad jego transferem? Tym bardziej że po stronie zawodnika istnieje ogromny entuzjazm związany z możliwością gry w Realu Madryt. Naprawdę ogromny. Dla mnie jest to bardzo oczywisty temat.

– Ostatecznie wszystko będzie zależało od Florentino Péreza. Mogą powstać raporty wskazujące, że Real nie potrzebuje Rodriego albo że piłkarz może mieć problemy podczas długiego sezonu. Mogą pojawiać się różne opinie, ale zapewniam, że w klubie są także zwolennicy sprowadzenia Rodriego. Florentino musi ocenić, czy transfer Rodriego pozwoli Realowi zrealizować najważniejszy cel, którym jest wygrywanie już w przyszłym sezonie. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak Real Madryt zniósłby trzeci rok bez trofeum. Byłoby to niezwykle trudne do opanowania.

REKLAMA
REKLAMA

– Florentino doskonale o tym wie, ponieważ zna Real Madryt lepiej niż ktokolwiek inny. Zna klub, jego socios i kibiców. Wie, jakie byłyby konsekwencje kolejnego sezonu bez zwycięstw. Uważam, że Rodri natychmiast wpłynąłby na grę drużyny. Mógłby sprawić, że minimalnym pułapem Realu w La Lidze byłoby ponad 90 punktów. To po prostu dominujący zawodnik.

– Dużo mówi się o jego problemach fizycznych i o tym, że nie byłby w stanie rozegrać więcej niż 30 spotkań. Nie można jednak traktować ostatniego sezonu w Manchesterze City jako czegoś, co będzie się już powtarzać przez całą jego karierę. To był sezon, w którym wrócił po zerwaniu więzadła krzyżowego. Wszyscy wiedzą, że pierwszy sezon po tak poważnej kontuzji jest niezwykle trudny. Mogą pojawiać się problemy mięśniowe, a ryzyko ponownego zerwania więzadła zmniejsza się dopiero wraz z upływem czasu. Moim zdaniem więcej o obecnej sytuacji Rodriego mówi osiem kolejnych spotkań rozegranych na mundialu niż problemy fizyczne, które miał krótko po powrocie po kontuzji.

– Bardzo uważnie obserwuję tę sytuację. Gdy tylko zauważę, że szala przechyla się wyraźnie na jedną lub drugą stronę, poinformuję o tym. To są decydujące chwile. Real Madryt musi teraz podjąć decyzję i mam nadzieję, że będzie nią sprowadzenie Rodriego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (59)

REKLAMA