REKLAMA
REKLAMA

Cucurella: Niektórzy mówili mi, że się nie nadaję i daleko nie zajdę

Marc Cucurella pojawił się w strefie mieszanej po zwycięstwie Hiszpanii w finale mundialu. Obrońca Realu Madryt opowiedział między innymi o planowanym tatuażu, wzruszających chwilach z rodziną oraz osobach, które przez lata wątpiły w jego możliwości.

REKLAMA
REKLAMA
Cucurella: Niektórzy mówili mi, że się nie nadaję i daleko nie zajdę
Marc Cucurella. (fot. Getty Images)

Na pewno już cię o to pytano, ale nadal nie wiemy, gdzie i kiedy zrobisz sobie tatuaż (z twarzą De la Fuente – dop.).
Jeszcze nie wiem. Muszę się nad tym zastanowić i zdecydować, w którym miejscu go zrobię. Ludzie będą później o niego pytać, więc powinien znaleźć się w jakimś widocznym miejscu. Czeka nas teraz długa podróż, dlatego mam nadzieję, że inni podsuną mi jakieś pomysły. Przemyślę to, a później nie pozostanie mi nic innego, jak go zrobić.

REKLAMA
REKLAMA

Jak przeżyłeś te chwile z rodziną? Co czułeś podczas uścisków z najbliższymi? Co działo się po zakończeniu finału, gdy zeszliście już z boiska?
Czuję ogromną dumę i szczęście. Droga do takiego miejsca nie jest łatwa. W trakcie kariery, a szczególnie w dzieciństwie i okresie dorastania, przeżywa się trudne chwile i trzeba podejmować wiele ważnych decyzji.

Czasami spotykasz ludzi, którzy mówią ci, że się nie nadajesz albo że niczego nie osiągniesz. Im również dziękuję za to, że poświęcili chwilę, żeby udzielić mi swoich rad. Przede wszystkim dziękuję jednak wszystkim osobom, które mi pomagały. Byliśmy uparci, nigdy się nie poddaliśmy i dzisiaj otrzymaliśmy za to nagrodę. Możemy być tutaj i wspólnie przeżywać ten moment. Ci ludzie są dla mnie bardzo ważni. To lato również nie było dla nas łatwe, dlatego tym bardziej cieszę się z tego, co udało nam się osiągnąć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA