REKLAMA
REKLAMA

Hiszpania mistrzem świata! [SKRÓT]

W finale Mistrzostw Świata Hiszpania wygrała z Argentyną po dogrywce 1:0 po golu Ferrana Torresa. Całe spotkanie rozegrał Marc Cucurella.

REKLAMA
REKLAMA
Hiszpania mistrzem świata! [SKRÓT]
Hiszpanie świętują zdobycie mistrzostwa świata. (fot. Getty Images)

Wczoraj Anglia i Francja rozpieściły fanów dosyć frywolnego podejścia do gry taktycznej i defensywnej, ale przed meczem Hiszpanii z Argentyną wiedzieliśmy, że taki mecz nie ma prawa się powtórzyć. Poprzeczka – może zwłaszcza z perspktywy sympatyków Realu Madryt – nie była zawieszona zbyt wysoko, ale pierwsza połowa mocno zawiodła.

REKLAMA
REKLAMA

Przez ponad 45 minut zobaczyliśmy tylko trzy strzały, wszystkie ze strony Hiszpanii, ale żadnej z nich nie można nazwać wielką szansą. Próbowali Lamine Yamal czy Mikel Oyarzabal, ale dla Emiliano Martíneza nie były to wielkie wyzwania. Między 5. a 39. minutą gracze obu drużyn nie zaszczycili nas ani jedną próbą uderzenia.

Tak krytykowane z wielu stron występy w przerwie przyniosły więcej emocji niż pierwsza połowa. Później nie było jednak wiele lepiej. Argentyna nadal ograniczała się do… ograniczania wpływu swoich ofensywnych graczy, którzy praktycznie nie istnieli. Trudno było mieć poczucie, by Julián Alvarez albo Lionel Messi mogli zrobić róznicę, skoro praktycznie ani razu nie znaleźli się nawet w sytuacji jeden na jednego z obrońcą w danej strefie. Hiszpania neutralizowała Albicelestes z dużą łatwością, ale sama miała też trudność w tworzeniu swoich szans. Tuż przed przerwą na picie w drugiej połowie niezłą okazję miał Ferran Torres, ale uderzył prosto w bramkarza.

Dziewięćdziesiąt minut nie wystarczyło Argentynie do oddania strzału, ale wystarczyło do dwóch żółtych kartek Enzo Fernándezowi. Hiszpanii nie wystarczyło do przełamania zaczarowanej bramki Argentyny, choć La Roja też nie grała wielkiego futbolu. Dominowała, przeważała, oddawała strzały, ale też nie tworzyła „setek”.

REKLAMA
REKLAMA

Przed dogrywką Hiszpania nadal była faworytem. Argentyna nadal nie oddała nawet jednego strzału, a Nico Williams czy Mikel Merino byli blisko powtórzenia Iniestazo. Do dwudziestu razy sztuka – właśnie przy próbie numer 20 bramkarz Argntyny wreszcie skapitulował. Nico sprytnie odegrał na przedpole, a tam Ferran Torres po dobrym uderzeniu dał Hiszpanii prowadzenie. W końcówce Albicelestes próbowali, ale w dziesięciu na jedenastu nie mieli większych szans. La Roja dowiozła prowadzenie do końca i po raz drugi w historii może cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa świata. Marc Cucurella do mistrzostwa Europy dorzuca trofeum na mundialu.

SKRÓT MECZU

Hiszpania – Argentyna 1:0

1:0 Ferran 106' (asysta: Nico Williams)

Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1100)

REKLAMA