W ostatnich godzinach temat przyszłości Michaela Olise ponownie nabrał rozpędu. L’Équipe poinformowało, że Francuz chce trafić do Realu Madryt i opuścić Bayern Monachium. Fabrizio Romano podkreśla jednak, że oficjalne stanowisko niemieckiego klubu pozostaje niezmienne.
Bayern nie zamierza sprzedawać swojego skrzydłowego. Władze klubu chcą zatrzymać Olise i zaproponować mu nową umowę ze znaczącą podwyżką, dzięki której znalazłby się wśród trzech najlepiej zarabiających zawodników zespołu. Real Madryt podchodzi do całej sprawy bardzo spokojnie. Los Blancos nie chcą wykonywać żadnego ruchu za plecami Bawarczyków ani narażać na szwank znakomitych relacji między klubami oraz ich najważniejszymi przedstawicielami.
– Real Madryt tylko czeka. Jeśli otrzyma telefon od otoczenia zawodnika i Bayernu z informacją, że jest konkretna cena i można rozpocząć negocjacje, będzie gotowy do działania. Florentino jest zakochany w tym zawodniku. Ma na jego punkcie obsesję. Real nie znajduje się jednak pod żadną presją. Wszystko pozostaje w rękach Bayernu i Olise. Jeżeli Bayern otworzy drzwi albo zawodnik oficjalnie poprosi o odejście, Real będzie gotowy – przekazał Romano.
Na dziś mistrzowie Niemiec całkowicie wykluczają transfer, dlatego Real ogranicza się do obserwowania sytuacji. Nie rozpoczęto negocjacji i nie złożono żadnej oferty. Sytuacja może się zmienić dopiero wtedy, gdy Bayern dopuści możliwość sprzedaży lub sam Olise podejmie zdecydowane działania w sprawie swojej przyszłości.
Romano odniósł się również do Juliána Álvareza, za którego Real Madryt oferował wcześniej Atlético 150 milionów euro. Obecnie o Argentyńczyka zabiega przede wszystkim Barcelona, ale Miguel Ángel Gil Marín publicznie zapewnił, że klub ze stolicy Hiszpanii nie zamierza go sprzedawać.
Dyrektor generalny Atlético odpowiedział w ten sposób na słowa Joana Laporty, który stwierdził, że oferta Barcelony nie będzie obowiązywała bez końca. Do zakończenia mundialu nie należy spodziewać się reakcji ze strony Álvareza. Romano przewiduje, że Argentyńczyk i jego otoczenie przedstawią swoje stanowisko w przyszłym tygodniu. Barcelona zaczyna natomiast dopuszczać możliwość, że będzie musiała poszukać innego napastnika.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się