Rok 2026 nie jest łatwy dla Kyliana Mbappé. Po drugim sezonie w Realu Madryt bez jakiegokolwiek znaczącego trofeum mundial kreował się jako idealna szansa na odkupienie dla francuskiego atakującego, który widział w nim również swego rodzaju trampolinę w walce o Złotą Piłkę, wskazuje MARCA. I chociaż początkowo turniej układał się zgodnie z planem, to w ostatni wtorek wszystko pokrzyżowała reprezentacja Hiszpanii. Piłkarze Luisa de la Fuente zatrzymali Francuzów przed awansem do finału mundialu i zastopowali samego Mbappé, który nie był w stanie powiększyć swojego dorobku strzeleckiego.
Porażka w Dallas była dla Kyliana gorzkim zakończeniem całego sezonu, po którym czekają go trzytygodniowe wakacje przed powrotem do pracy w Valdebebas w drugim tygodniu sierpnia. A w Realu Madryt na 27-latka ponownie czeka napięta i pełna presji atmosfera po dwóch rozczarowujących sezonach. I chociaż sam zawodnik broni się indywidualnymi liczbami (44 bramki w pierwszym sezonie i 42 bramki w drugim), to fakty są takie, że od jego przyjścia w 2024 roku Królewscy zdecydowanie spadli w hierarchii europejskiego futbolu. Wystarczy wspomnieć, że jeszcze w sezonie 2023/24 Real Madryt był w stanie zdobyć dublet w postaci Ligi Mistrzów i La Ligi. Od tamtej pory jednak w Europie zaczęło rządzić PSG.
W rękach Mou
Teraz Mbappé chciałby wykonać zdecydowany krok naprzód podczas swojej kariery w Madrycie, dlatego zamierza oddać się w ręce José Mourinho, który swego czasu przekształcił Cristiano Ronaldo w największego drapieżnika pola karnego. Pod skrzydłami swojego rodaka CR7 wszedł na wyższy poziom, pokonując granicę 50 bramek na sezon i dobijając nawet do 60 trafień w sezonie 2011/12. W tamtym momencie Portugalczyk miał 27 lat, czyli tyle samo, ile ma teraz Kylian, którego rekord strzelecki to na ten moment 44 bramki (w PSG w sezonie 2023/24 i w Realu Madryt w sezonie 2024/25).
W sezonie 2025/26 francuski crack ostatecznie zatrzymał się na 42 bramkach po tym, jak z powodu problemów z kolanem miał bardzo nieregularne wejście w 2026 rok. Wcześniej Mbappé mimo bólu był w stanie dograć kilka meczów celem wyrównania rekordu bramek w roku kalendarzowym właśnie Cristiano Ronaldo, ale później czekały go przymusowe przerwy, które miały duży wpływ na pogrzebanie szans Królewskich zarówno w La Lidze, jak i w Lidze Mistrzów. Po tym wszystkim kołem ratunkowym dla Kyliana miał być właśnie mundial, ale i tutaj historia nie doczekała się szczęśliwego zakończenia, podsumowuje MARCA.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.