REKLAMA
REKLAMA

RMC: Nasser Al-Khelaïfi nie myśli o kandydowaniu na prezesa FIFA

Ostatni słynny w Polsce artykuł o kandydaturze Dariusza Mioduskiego na prezesa FIFA zawierał też nazwisko prezesa Paris Saint-Germain. Francuskie źródło twierdzi, że Katarczyk w ogóle nie myśli o takiej opcji i to bardziej szum ze strony UEFA, która szuka kandydata do walki z Giannim Infantino.

REKLAMA
REKLAMA
RMC: Nasser Al-Khelaïfi nie myśli o kandydowaniu na prezesa FIFA
Nasser Al-Khelaïfi w trakcie tegorocznego French Open. (fot. Getty Images)

W marcu 2027 roku podczas wyborów na prezesa FIFA organizowanych w Rabacie w Maroku Gianni Infantino będzie ubiegał się o kolejną kadencję. Prezes organizacji nie spodziewa się, że przy tej okazji wyłoni się jakakolwiek opozycja. Za kulisami UEFA poszukuje jednak swojego kandydata. Nasser Al-Khelaïfi, którego nazwisko wymienia wielu działaczy piłkarskich, raczej nie będzie tym wyczekiwanym „wybawcą”, podkreśla francuskie RMC.

Gianni Infantino już oficjalnie zapowiedział, że będzie ubiegać się o reelekcję. Potężny szef Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej poinformował o tym – bez większego zaskoczenia – podczas ostatniego kongresu FIFA w Vancouver. Po dziesięciu latach na czele organizacji Gianni Infantino wie, że ma bardzo duże szanse na ponowny wybór w 2027 roku.

Na ten moment żaden kontrkandydat nie zgłosił chęci rywalizacji z Giannim Infantinem o poparcie 211 federacji członkowskich FIFA. Po licznych kontrowersjach towarzyszących Mistrzostwom Świata 2026 to UEFA miała rozpocząć poszukiwania swojego kandydata, który byłby w stanie zgromadzić wokół siebie wiele federacji i w przyszłym roku rzucić wyzwanie Gianniemu Infantinowi. Relacje między obiema organizacjami są dzisiaj bardzo chłodne.

REKLAMA
REKLAMA

Za kulisami pojawia się kilka nazwisk. Niektórzy z potencjalnych kandydatów są anonimowi dla szerokiej publiczności, ale bardzo aktywni w piłkarskich strukturach. Inni są znacznie bardziej znani, jak prezes Paris Saint-Germain Nasser Al-Khelaïfi. Wielu rozmówców ze świata futbolu uważa, że profil „NAK-a” jest „kompatybilny” z funkcją prezydenta FIFA. Jest prezesem klubu, ma bardzo mocną pozycję w UEFA, pozostaje blisko klubów dzięki stowarzyszeniu EFC [European Football Clubs], a poprzez Katar jest również obecny w azjatyckiej konfederacji. Na papierze spełnia więc wiele kryteriów potrzebnych do ubiegania się o najważniejsze stanowisko w światowym futbolu.

Rozpoczęcie kampanii w celu przejęcia władzy w FIFA nie jest jednak obecnie rozważane przez prezesa paryskiego klubu, twierdzi RMC, cytując źródło pozostające blisko Katarczyka. – Cały ten medialny szum, który pojawił się znikąd, jest absurdalny. Nazwiskami rzuca się na wszystkie strony. Nasser nie ma absolutnie żadnych ambicji, zamiarów ani zainteresowania tym stanowiskiem. Nadal będzie po cichu wspierał wszystkie instytucje światowego i europejskiego futbolu – przekazała osoba z otoczenia prezesa PSG, który jest również przewodniczącym EFC.

Nasser Al-Khelaïfi pozostanie więc w pełni zaangażowany w pełnienie funkcji prezesa Paris Saint-Germain w przyszłym sezonie, a także we wszystkie pozostałe obowiązki związane z europejskim futbolem. RMC kończy stwierdzeniem, że ten cały „medialny szum” pochodzi przede wszystkim od członków UEFA, którzy chcieliby zobaczyć potężnego Katarczyka na czele FIFA, ale obecnie nic nie wskazuje na taki scenariusz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA